Uporczywe pleśniawki

@Mika1, a przepajasz maluszka po podaniu leku? Najlepiej mleczkiem albo woda.
Wyrzucilabym wszystkie smoczki i butelki ktore uzywasz i zastapila nowymi, albo sproboj je po prostu wygotowac. Moze to pomoze.
Przy corce tez stosowalam Dentosept. Czasem psikalam na gazik i bezposrednio przykladalam do plesniawki.

Moj syn tez mial. Mielsmy na poczatku dentosept ale nir dawal rady wiec potem juz musiala wleciec nystatyna

A jak też dbasz o buzię dziecka przed pojawieniem się pleśniawek? U mnie córka karmiona butelką od w sumie urodzenia, sporadycznie piersią, nigdy nic przesadnie nie sterylizowałam, natomiast codziennie rano i wieczorem brałam gazę jałową, sól fizjologiczną i wycierałam buzie w środku. Do tej pory nic nie ma w buzi, a córka ma 9 miesięcy

Tak , rumianek bardzo pomaga . Ja owijałam palec gazą taką z apteki i przecierałam buzię

@Mamma_NK tak dokładnie też robiłam.

Teoretycznie to i na ranę się nie powinno moczu stosować bo to przecież najgorsze co wydalamy z organizmu. Napisałam tylko że wcześniej się tak robiło i było to normalne. Ja nikogo nie namawiam do tego ale czasem babcine sposoby naprawdę działają.

To właśnie dziwne jest. Córka mimo że karmiona piersią miała okropne pleśniawki wręcz całą buzię w tym. Syn trochę piersią, trochę butelka i pleśniawek nie miał

Albo nawet zwykła wodą przegotowaną. Powinno się tak ogólnie robić po każdym karmieniu. Napewno nie zaszkodzi

Mnie chyba nic już nie zdziwi, zwłaszcza jak na początku ciąży dołączyłam do kilku grup ciążowych :smile::laughing: co tam się działo! na szkole rodzenia nam położna mówiła że jedna z pań chciała moczem przemywać kikuta noworodkowi :face_with_raised_eyebrow:

Aphtinu nie można stosować poniżej 4 roku życia

1 polubienie

Masakra z kad ona to wzięła? No wiecie niektórzy zakrapiaja oczy noworodkowi własnym mlekiem co dla mnie jest nie do pomyślenia. No ale każdy ma swoje priorytety :sweat_smile::neutral_face:

Ja o tym na szkole rodzenia słyszałam, że jak oczy zaropiałe są to żeby mlekiem mamy przemyć :crazy_face: ale tak nie robiłam

No wiesz wziąć na wacik i przemyć a wkropic do środka Oka to lekka różnica jednak :grin: ja znów mlekiem na waciku w nosie kozy wybierałam bo tak mi położna pokazała że mleko fajnie nawilża śluzówkę

Przed pojawieniem się pleśniawek też tak robiłam jak Ty. I zawsze butelki sterylizowałam po każdym użyciu… smoczków nie używa.
Więc moim zdaniem jedyna opcja jest taka, że pleśniawki zrobiły mu się, bo wszystko kładzie do buzi, bo ząbkuje :face_with_diagonal_mouth:
Bierzemy teraz drugie opakowanie nystatyny i zaczęliśmy Dentosept A i zobaczymy czy przejdzie :face_with_diagonal_mouth:

Podejrzewam, że to jakaś starodawna metoda przekazywana z matki prababki :sweat_smile: o mleku mamy jedyne co wiem to to, że warto jak jest nadmiar dodawać do kąpieli czy to dla siebie czy nawet dla maluszka bo ma same dobre korzyści :star_struck:

1 polubienie

Ja raz dodałam maluszkowi, bo mi zostało i później sobie… i jakoś tak dziwnie mi było w tym mleku się kąpać :sweat_smile: Nie zauważyłam, żeby jakaś lepsza skóra po nim była :sweat_smile:

Myślę, że jednorazowo nie przyniesie to korzyści. To tak jakbyś brała suplement na odpornośc i po jednej tabletce stwierdziła, że nie działa, bo jesteś chora. Trzeba by to stosować regularnie

Dla mnie to w ogóle nie do pomyślenia jest, że ktoś wpadł na pomysł, żeby o rany dbać moczem… :hear_no_evil: rozumiem, że to może jakieś stare metody, kiedy medycyna jeszcze kulała, a lekarz dojeżdżał do pacjenta po tygodniu bryczka, ale w tych czasach, z takim dostępem do wiedzy, żeby ktoś wpadł na pomysł, że kikut niemowlęcy można smarować moczem :hear_no_evil::hear_no_evil:

1 polubienie

Mocz nie ma właściwości odkażających, to mit. Zdrowy mocz jest jałowy, nie ma w nim bakterii, a składa się głównie z wody i mocznika. Mocznik może mieć właściwości, które hamują rozwój bakterii, ale nie w takim stężeniu, jakie jest w ludzkim moczu. Dodatkowo, jeśli nie wie się, że ma się infekcję dróg moczowych, pęcherza, czy jakiegokolwiek innego narządu z tego układu, to można tylko rozsiać bakterie wydalone po organizmie.

Oj mleko mamy na dużo właściwości. Ja mlekiem wyleczyłam mojego psa po chorobie odkleszczowej za pozwoleniem a raczej nakazem weterynarza. I mężowi ranę która nie chciała się goić. Po posmarowaniu mlekiem goiła się w oczach

Ale zawsze babcia mówiła,zasikaj sobie , :rofl::rofl:

Jeju, jestem w szoku, bo choć moja prababcia miała 90 lat, to nigdy mi nie mówiła o takim sposobie :rofl::hear_no_evil:

1 polubienie

Zgadzam się ale w wątku nie było podanego wieku :blush: więc napisałam co polecam

1 polubienie