No to właśnie ja zawsze takiej sytuacji chciałam uniknąć i być niezależna. To jest już masakra jak wychowuje dziecko/dzieci i utrzymuje dom i żeby łaskę jeszcze robił z tym.
Chyba nawet istnieje teraz pojęcie przemocy finansowej też. No jeśli mają wspólnotę majątkową to nie powinno tak to wyglądać ale też jeśli on ma swoje konto a ona nie jest współwłaścicielem to nie ma prawa tymi pieniędzmi tam dysponować. To jest na maksa pokręcone i głupie ale tak jest.
Co ciekawe, jeśli by zmarł to ona nie ma praw do pieniędzy z jego konta jeśli on za życia nie zrobił takiej dyspozycji
No ale jest jej mężem to gdyby umarł to jednak dziedziczy chyba że są spisane intercyzy.
My tak mówimy zawsze o sytuacji że facet nie daje żonie czy partnerce a przecież w teraz tak sobie pomyślałam są też przypadki że kobiety pracują a mężowie się opiekują maluchami i kobiety też potrafią robić łaskę i wydzielać im pieniądze …. Znam takie przypadki …. A raczej znałam
Dla mnie jest w ogóle dziwne, że małżonkowie podpisują intercyzę. Nie wiem, może ja mam trochę inne podejście, ale uważam, że to trochę nie w porządku, że kobieta w racji zajścia w ciążę traci pracę, czasami rezygnuje z niej całkowicie na rzecz tego aby zająć się domem, nie ma własnych dochodów i nagle się rozstaje z facetem i facet jej mówi ’ to jest moje, to jest moje, spadaj. Tobie się nic nie należy ’
Chyba że ktoś faktycznie prowadzi jakieś potężne biznesy, to okej. Ale nie w sytuacji kiedy ludzie żyją tak o zwyczajnie
wiesz co, czasem podpisują jak mają długi albo firmę na siebie i czasem jest to związane z bezpieczeństwm drugiej osoby
W niektórych przypadkach tak, ale osobiście znam małżeństwo w którym facet pracuje normalnie na umowę, kobieta cały czas na czarno i on nalegał na intercyzę. A nie miał żadnych długów ani nic. To mi by od razu się zapaliła czerwona lampka, że zostanę z niczym i jak bardzo on jest łasy na swoje pieniądze ze mu zależy na intercyzie
no jasne, że takie rzeczy też się zdarzają i gdyby mi facet powiedział przed ślubem ze coś takiego chce to bym go pogoniła bo dla mnie nie istotne są pieniądze ale zaufanie i współpraca a nie kurcze już na wstępie takie zasady chore
No niektórzy są ślepo zakochani niestety
My nawet nie braliśmy pod uwagę
Ja naprzykład mam na koncie 800 plus na 3 dzieci i do tego 500 zł na córkę aktywnie w domu i złożyłam teraz na synka i powiem tak mąż ogarnia rachunki , tankuje auta , zakupy robimy na zmianę a mąż zawsze pyta mnie czy mam coś jeszcze na koncie jak nie to mam mówić on mi przeleje. Jak narazie jeszcze kasy mi nie zabrakło ani razu , raczej jestem oszczędna ![]()
no i super, mi i synkowi też nic nie odmawia ale chce oszczędnie żyć bo odkłada pieniądze na dom lub mieszkanie i też to bardzo szanuję bo wiem że chodzi o lepsze jutro dla nas
No to ja mam macierzyński 1000 zł i 800 plus i w sumie to wszystko jest dla mnie. Robię czasami jakieś drobne zakupy spożywcze do domu jak braknie a tak to mąż za wszystko płaci.
Ale prawda jest taka że to i tak nic nie warte
wszystko praktycznie wydaje na rzeczy związane z dzieckiem a na samym końcu myślę o sobie
ale też bym nie umiała zrobić zakupów a później iść do męża i powiedzieć żeby mi teraz oddał bo wydałam na dziecko
wydaje swoje a jak braknie to idę do męża ![]()
To ja muszę nauczyć się oszczędzać
To my tak samo jednak dom pochłania multum pieniędzy naprawdę jak popatrze co ciągle mąż kupuje to tragedia i za ile …
@MamaTeosia_14 ja macierzyński dostawałam z Niemiec w polsce mi nie dali bo mąż w Niemczech pracuje
i mimo iż tam nigdy nie pracowałam przysłali mi pismo że tam mam pobierać ![]()
no to mąż składał wniosek tam , mega to słabe bo xalatwia się przez firmę ktora kasę za zalatwienie boerze i to nie małe pieniądze …i dostaje kindergeld na dzieci ale te pieniądze wpadają na wspolne niemieckie konto gdzie wplywa męża wypłata ja powiedziałam że te pieniądze niech idą na budowę a ja z tych 800 co mam na Polskim i 500 będę kupować dzieciom i ogólnie jakieś zakupy. Mam 3 dzieci za dwoje teraz będę pobierać 500 aktywnie w domu więc w miarę wystarcza na dzieci i ewentualnie jak coś muszę kupić sobie ale to mi naprawdę nie wiele trzeba ubrrania mam ostatnio rozglądałam się za stanikami ciążowymi bo wyrzuciłam po poprzedniej ciąży i muszę zakupić jeszcze kilka na canpolu bo te staniki są mega wygodne i tyle dla siebie robię zakupów, kupuje tylko to co muszę . Ale wiem że jak bym zaszalała mąż spokojnie by mi przelał pieniądze,
A ty się nie wstydź czy coś jak ci trzeba to wołaj od męża ty przecież pracujesz utrzymujesz dom ,dziecko to też praca…
No właśnie jeśli chodzi o pieniądze na prywatnym koncie bankowym to wcale nie jest to takie oczywiste że dziedziczy. Ostatnio specjalnie jechałam do banku żeby właśnie mój mąż miał dostęp do pieniędzy z mojego konta sprzed ślubu w razie czego i nadal nie jest to tak że on po prostu je dostaje.
Jeśli macie jakieś oddzielne konta to serio sugeruję pogadać z bankiem jak to działa bo ja sama byłam w szoku jak rodzice nam o tym powiedzieli ![]()
@Patrycjaw25 My z założenia mamy oddzielne konta ale wspólny budżet i wiem że jak bym coś chciała więcej niż z pieniędzy przeznaczonych na dany miesiąc a moich oszczędności bym nie miała to mąż by mi kupił i tak samo w drugą stronę. Tak działa rodzina i nie powinno mieć znaczenia kto ile zarabia ![]()
I najgorsze że tak już będzie. Bo w domu ciągle coś potrzebach coś się psuje. Widzę jak to wygląda u mojej teściowej która ma dom.
@BeataSt my byliśmy u notariusza i sporządziliśmy papiery ze wszystko co było przed małżeństwem wchodzi w pole do majątku małżeńskiego i w ten sposób te rzeczy co były przed jak mieszkanie czy konta stały się wspólne … a teraz też wszystko co kupujemy jest wspólne bo jesteśmy małżeństwem
No dokładnie trzeba się w rodzinie wspierać wzajemnie , od tego jest rodzina , czasami jest gorszy miesiąc i trzeba wydać więcej no ale co zrobisz życie niestety kosztuje.
@MamaMalychStopek no tak sprzęty psują się zazwyczaj w nieodpowiednim momencie
To jak notarialnie to tak, ale niewiele osób o tym pomyśli z tego co obserwuję ![]()
@Patrycjaw25 dokładnie no a nie wszystko da się przewidzieć
sprzęty to jedno ale ona ciągle jak nie brama garażowa to jej coś w garażu przeciekało, a tu trzeba było drzewo wyciąć, a to kosiarka tępa itd. Już nie mówić o tym ze w domu coś spadło albo się zniszyło
Oj tak co chwilę są nowe wydatki , u nas jak nie keden samochód do naprawy to zaraz drugi ciągle coś się psuje samochody to też skarbonka bez dna🙈