W którym tygodniu urodziłyście?

Oczywiście jeśli będzie potrzeba to będziemy chodzić prywatnie. Ale wiadomo - to.spore koszty. Sama konultacja 350zl. A do tego pewnie bedzie sporo badań. I na jednej wizycie zapewne się nie skończy.

Dlatego tak czy siak do poradni przyszpitalnej umówimy synka bo kontrole pewnie bedą co jakos czas.

1 polubienie

Niestety , ale ceny prywatne to kosmos . Ja staram się chodzić z córką do kardiologa naprzemiennie . Raz prywatnie a kolejny na NFZ , to też duże oszczędności. Ale syn chodzi do psychiatry , jedna wizyta to 400 zł , mamy co około 2 miesiące wizytę. Termin na NFZ to rok , więc nawet go nie umawiam

Ale co zrobić- jak trzeba to trzeba.
Wiadomo że jak chodzi o dziecko to człowiek się umawia niezaleznie od ceny.

A może dobrym sposobem jest taki jak ja zrobilam. Syn potrzebował rehabilitacji i umowilam sie na NFZ, termin oczekiwania 3 miesiace i zostawilam te termin a w miedzy czasie jak czekalam na swoja kolej to chodzilismy prywatnie az doczeklismy terminu i zrezygnowalam wtedy z prywatnych wizyt

1 polubienie

@Efektdomi myślę że warto tak robic. My tez tak planujemy. Wizyte na NFZ umówimy. A teraz skoro ma byc konsultacja szybka to będziemy chodzić prywatnie ile bedzie trzeba .

1 polubienie

Nooo dokladnie, jak juz i tak trzeba czekac i tak to lepiej dzialac w miedzy czasie a wizyte NFZ tez wyczekac bo w koncu i na nia przyjdzie kolej :smiley:

Też tak miałam z starszą. Jak się doczekałam na nzf wizyty to odeszłam od osteopaty i neurologopedy prywatnie , bo miałam to na nzf właśnie plus psychologa i zajęcia terapeutyczne.

Ja: jestem po 2 i ostatniej wizycie w poradni patologi ciazy. Żadnych decyzji w sprawie porodu (a tydzien temu mówil lekarz że bedzie decyzja). KTG ksiazkowe. Mala kolo 2700g. Takze 36+3 i dalej nie wiem jak rodze.

Ale mam wrażenie że na silę chcą mnie fo tego szpitala ściągnąć. Za tydzien na KTG (28.01) juz na izbę przyjęć, nie do poradni. Mam doniesc dokumenty po wizycie u kardiologa. I że tam niby beda decydować… ale ostatecznie decyzje podjemuje ordynator po polozeniu na oddzial. Boje się ze beda mnie chcieli polozyc… a nie chce lezec nie wiadomo ile na oddziale. W przyszla srodę to bedzie 37+4. Mam strasznie mieszane uczucia. Wiem, że to szpital o III stopniu referncyjnosci. Ale jednak chciałam rodzic gdzie indziej. A tu sytuacja patowa - jak odmówię czegokolwoek a cos sie wydarzy… masakra.

Ale dobre wieści z dnia dzisiejszego- jestemy po konsultacji z synkiem u hematologa. Pani profesror na razie kazala się nie martwić. Uwaza ze to wszystko od ciagnacej się od grudnia.infelcji. Zalecila jeszxze morofologie z jakimś specjalnym wymazem, ktrą.wykonują tylko przy szpitalu. Takze ile trzeba zaplacimy zeby miec spokojne glowy.
Synek do konca stycznia ma nie chodzic do zlobka zeby znowu czegoś nie załapac.

2 polubienia

Czyli miałam dobre myśli że to może być od infekcji, ale super że chociaż jedną wiadomość dobra :smiling_face: powiem ci że żadna z nas nie chciałaby leżeć w szpitalu, ja z perspektywy czasu wolałabym leżeć np na patologii miesiąc niż po porodzie moja córka prawie 2 w szpitalu ale u nas to inna sytuacja… Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze i u ciebie i u synka :revolving_hearts:

A do jakiego szpitala jeździsz na kontrolę ? Dobre wiadomości z synkiem :kissing_heart: masz ciut spokojniejszą główkę teraz ?

Kraków- Szpital Uniwersytecki. Na SORze bylam w SU więc skoerowanie do poradni dostalam przy tym szpitalu. Także to nie mój wybór. A wiadomo jak chodzi o dobro Maluszka to jedzie się tam, gdzie każą lekarze specjalisci.

Też tutaj rodziłam i drugą ciążę tu prowadziłam od początku - będziesz pod cudowną opieką lekarską :blush::blush::blush: dr Strus oraz Huras najlepszymi specjalistami - Huras robi piękne cięcia które goją się błyskawicznie i nie ma po nich powikłań .

Źle wspominam tylko spóźniająca się pielęgniarkę do pomiarów cisnienia - nie wiem czy dalej trzeba czekać aż łaskawie przyjdzie spóźniona a kolejka kobiet dalej czeka wraz z lekarzem ?

Oj, a czemu a 2 msce byłyście? :confused:

Wada vsd niestety wykryto dopiero w 3 dobie, przewiezienie do Warszawy operacja i tak zleciało :pensive:

Oj to faktycznie sporo przeszłyście, ale mam nadzieję, że już jest lepiej? :slight_smile:

To ile nerwów i strachu to Twoje :frowning: :frowning: ale juz wszystko w porządku? Macie co jakiś czas kontrole u lekarza?

@ironiczniepateyczna @MamaSloneczka na pierwszej kontroli po miesiącu było gorzej bo ubytek resztkowy się powiększył na kolejnej po 3 miesiącach okazało się że zaczyna się zrastać więc jesteśmy dobrej nadziei :heart: kolejna dopiero w maju bo wyniki się poprawiły

2 polubienia

Milo czytac pozytywna opinie o Koperniku. Bo troche się nasluchalam nieprzychylnych opinii o porodowce.
Rodziłaś sn czy przez cc?

Przeraża mnie tylko to, ze uslyszlaam ze dopiero po polozeniu na oddzial decyzja w moim przypadku czy sn czy cc. A w domu Synek… nie wyobrazam sobie lezec nie wiadomo ile. Jeszcze jak podejma decyzje o cc to pdzynajmjiej dostane konkretny termin. A jak zadecyduja o sn.- to co bede tam lezec i czekac nie waidomo ile…

Co do poradni. Bylam 2 razy i poszlo sprawnie. A tez kolezanki mowily ze tam nieraz godziny czekania. Ale fakt - Pani wychodzi i czasem powrot jej zajmjje dłuższy czas.

Woesz co lekarze sa bardzo mili, Tomasz Piskorz cos burczy pod nosem ze nie idzie zrozumieć , plus taka starsza lekarka ale ona nie robi badan tylko lekarze rezydenci. polozne też miłe ale na patologii maja ciągle przyjęcia i latają od sali do sali. Jak leżałam tydzień to caaaaly czas nowe kobiety przyjmowane byly.
Bardzo chętnie Ci poodpowiadam na dręczące Cię pytania :white_heart: czy to tu czy priv :white_heart::white_heart:

1 polubienie

Na pewno wszystko skończy się dobrze :slight_smile: u mojej znajomej syn miał podobną sytuację i teraz ma 7 i nawet bym nie podejrzewała, że miał problemy z sercem :slight_smile: tylko raz na jakiś czas musi się na badania wstawić :slight_smile:

1 polubienie