Wakacje z niemowlakiem - dokąd i jak się przygotować

#wakacje + #dziecko = #wszystkosięmożeprzydać :slight_smile:
Nasz bagażnik został opanowany przez różnej maści stworki :wink:

Haha, piekny bagaznik, nasz wyglada jeszcze lepiej, pelen jest takich rzeczy, ktore nazywam “przydasie” :stuck_out_tongue:
Te reczniki sa naprawde super wiec je serdecznie polecam.
A co do komarow i kleszczy to my korzystamy z olejku herbacianego; mozna tez zrobic miksture, podaje link: Aromaterapia w praktyce: Sposób na komary i kleszcze 100% naturalny

Baba Yaga pięknie zapakowany bagażnik:) my do do całego dziecinnego ekwipunku dodajemy wędki, mnóstwo akcesoriów wędkarskich, mały grill, węgiel, posłanie dla pieska i samego pieska. Specjalnie zmieniliśmy auto na kombi i nie dość że cały bagażnik potrafimy załadować to jeszcze siedzenie z tyłu obok fotelika. Co prawda dzidziuś jeszcze w brzuszku, ale zrobiliśmy próbę generalną jak to będzie z wózkiem itp. No i zmieściło się wszystko, tylko rodzice się śmieli z nas, że za ich czasów pakowali się z dwójką małych dzieci do “malucha” i jakoś to było,a teraz to by musieli z przyczepą jechać:)

Hahaha świetny bagażnik :smiley: My za granicę pakujemy się w jedną dużą walizkę i dwie walizki podręczne na całą naszą trójkę, ale jak synek miał 3 lata pojechaliśmy sobie na tydzień w Bieszczady i auto mieliśmy załadowane po dach! :smiley: Wszystko tam było, właśnie wszystkie “przydasie” :smiley: No może prócz wanienki, bo mały potrafił się już wykąpać pod prysznicem. A mina recepcjonistki w naszym hotelu, gdy mąż nosił potem te walizki, torby, torebusie i plecaki po prostu bezcenna :smiley:

Tak naprawdę nieważne gdzie pojedziemy ale Ważne jest że byśmy się tam dobrze czuli nie lubili spędzać czas w swoim gronie. My już planujemy wakacje na przyszły rok ale razem będzie nas już wtedy piątka. Jako że jesteśmy znad morza pomimo wszystko preferujemy wyjazdy w góry. Czasami zdarza nam się pojechać nawet na cały miesiąc odwiedzając po drodze kilka pasm górskich.

Myśmy przejechali 600 km nad morze i zamierzamy w tym roku wybrać się jeszcze raz :slight_smile: Nasza córeczka jest atopowa i pobyt nad morzem dla takich dzieciaków dobrze robi więc polecam !
Najbardziej czego się obawiałam to jazda samochodem tyle kilometrów. Specjalnie wyruszyliśmy o 3 w nocy z nadzieją, że córeczka jeszcze będzie spała i jakoś część drogi przejedziemy w spokoju i tak też było po karmieniu spakowaliśmy się do samochodu i 3 godziny spała a my w spokoju jechaliśmy. Zresztą resztę trasy też jechaliśmy w spokoju bo miała z sobą swoje ulubione zabawki! Polecam na podróż zabrać ulubioną podusię, kocyk, butelkę i zabawki - u nas sprawdziło się w 100%. Po drodze mieliśmy tylko 2 przerwy ale uważam, że jak dziecko byłoby niespokojne to warto robić przerwę nawet co godzinę aby trochę dziecko się dotleniło i trochę pofikało - bo wiadomo w fotelikach nie ma zbytnio swobody a nie każdy maluch potrafi usiedzieć na miejscu.
Na miejscu chodziliśmy na długie spacery lub na plaże i córeczka spała o wiele dłużej niż normalnie ma w zwyczaju. Także pooddychała jodem :slight_smile:
Na wyjazd polecam zabrać kurteczkę wiatroodporną - z membraną- u nas taka spisała się na medal. Pogoda mimo iż ciepło była dość wietrzna to zawsze mieliśmy kurtkę pod ręką.
Na wakacje nad morzem również dobrze spisuje się namiot, który idzie rozłożyć w mgnieniu oka - dosłownie jedną ręką go podrzucając - do kupienia w Decatlonie i mata-kocyk od spodu z ceratki a u góry mięciutki kocyk. Mało miejsca zajmuje i piach się nie trzyma.

Udało się! :slight_smile: Mamy z Canpolu zaakceptowały mój artykuł / poradę o tym jak organizujemy zagraniczne wyjazdy z małym dzieckiem (w sumie nasz synek nie jest już taki mały, ale latamy z nim od kiedy miał roczek, a niebawem będziemy latać we czwóreczkę mam nadzieję): https://canpolbabies.com/pl/porady/porada/all/0/6759. Zajrzyjcie jak będziecie miały wolną chwilkę - jest troszkę długi, ale choć się starałam, krócej nie chciało wyjść :wink: Z góry dziękuję! :slight_smile:

Mam pytanie. Co myślicie o lataniu samolotem z dziećmi?
6 miesiecy i 3 lata.
Mamy możliwość by polecieć do Irlandii. Nie na wczasy do hotelu a do rodziny. Prawdziwy dom, kuchnia czyli gotowanie itp.
Tylko przeraza mnie lot samolotem. Czy to nie za wczesnie dla 6miesiecznego dziecka?

Ja pewnie bym sie bala, bo ja w ogole straszny tchorz jestem, ale z tego co wiem to baaardzo duzo mam lata z takimi maluchami, a nawet mniejszymi, i nie ma zadnych problemow :slight_smile: Wiec mysle, ze poczytaj sobie w internecie, nastaw sie pozytywnie i leccie! :slight_smile:

Dużo mam lata z maluchami nawet mniejszymi osobiście na pierwszy rzut bym poleciała gdzieś nie daleko zobaczyła po prostu jaką reakcje będzie miał maluch na lot bo jednak zmiana ciśnień jest tam. Ale przeciwwskazań raczej nie ma.

Lot samolotem mnie przeraza, najchetniej bym go przespała :wink:
Syn chce leciec i to bardzo.
Za granicą nigdy nie byliśmy i chcielibyśmy w koncu sie wybrać.
Z córką jest taki problem, że samochodem może jechać, ale musi spać. Jak nie spi to płacze. Dlatego dłuższa podroz typu góry, morze (okolo 3 godziny) odpada :confused: do lata jeszcze troche czasu i moze się jej to odmieni, ale na chwile obecna taka jazda samochodem nas przeraża. Bo co to za przyjemność jak dziecko placze kilka godzin :wink:
A w samolocie jest o tyle fajnie, ze mozna spacerowac z dzieckiem. Normalnie się bawić itp.
I kuszą mnie tak tanie wakacje :wink:
Bilety można kupic za 100zl za osobe. Corka bezplatnie. Hotel odchodzi bo spalibysmy w domu. A jedzenie i rozrywka to wszedzie tak samo.
Mam nadzieje, ze do lata sie nie rozmyslimy :wink:

Myślę, że Irlandia jest dobrym pomysłem na pierwszą zagraniczną wycieczkę z dziećmi. Klimat praktycznie ten sam, raczej nie trzeba żadnych dodatkowych szczepień, dużym komfortem jest to, że lecisz do rodziny, która w razie czego pomoże. A lot samolotem, o ile nie ma żadnych przeciwwskazań medycznych może być ciekawą atrakcją dla dzieci. Zapakuj jakieś sprawdzone zabawki by zająć dzieci podczas podróży. Może być też tak, że młodsze prześpi całą podróż :wink:

Przeciwwskazań nie ma :slight_smile:
Chociaż musze dopytac Pani kardiolog bo córka ma wade serduszka…w srode bedziemy na kontroli to zapytam. Dzięki za podpowiedz:* mam nadzieje, ze nie zapomne zapytac. Chociaz zawsze stres jest i pustka w glowie sie pojawia.

Ja ostatnio szłam do lekarki z listą pytań. Co mnie nurtuje, to zapisuję, bo najczęściej przypominało mi się o co miałam zapytać jak już byłam w domu po wizycie u lekarza.
A jakbyś się jednak zdecydowała, to odpowiednio wcześnie wyrób dzieciom dowody albo paszporty. Po co się stresować, że wyjazd już za chwilę, a dzieci czekają na dokumenty.

Warto też pamiętać by mieć odpowiedni wózek który się składa do małych rozmiarów i jest stosunkowo lekki mieści się jako bagaż. Z tego co wiem od koleżanek warto wybrać w takich sytuacjach lekka spacerowke

Qazz też robie listę. Jest to bardzo wygodne i po tem nie jestem na siebie zła że się o coś nie zapytałam.

Ja chyba się z dziećmi nad morze wybiorę. Dotlenia się, jodu się nawdychaja. Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie i czy mąż urlop dostanie bo w sezonie to u nich ciężko z urlopem.

Ja też myślę nad morzem. Zobaczymy co z tego będzie. Ciekawe, czy synek wytrzyma tyle godzin w aucie.

Qazz też robię to co Ty-zapisuje pytania na kartce. Dzięki temu zapytam o wszystko nad czym się zastanawiałam.
Nasz syn ma dowód wyrobiony, wyrobilismy mu jak miał 2 miesiące.
Teraz w tym tygodniu idziemy wyrobić córce. W kwietniu planujemy na weekend wyjechać do Berlina. Moja kuzynka tam mieszka.

My mamy juz urlop zabukowany, jedziemy nad morze na przelomie lipca i sierpnia.
Pytania do lekarza zapisuje olowkiem w ksiazeczce malucha :slight_smile:
Dobrze, ze mi przypomnialyscie, musze w urzedzie zalatwic pare spraw i zlozyc wniosek o dowod dla Florki! :slight_smile:

My od dwóch miesięcy wybieramy się do fotografa, by zdjęcie do dowodu synkowi zrobić :stuck_out_tongue_winking_eye: Ładna pogoda się robi, można by wypad do ZOO do Ostravy zrobić. Może w przyszłym tygodniu w końcu mu to zdjęcie zrobimy.