Wasze ulubione promocje to...?

@asiam1 o kurde to niezła historia Wam się trafiła…
@Hedwiga fajny ten robocik, nawet nie wiedziałam że coś takiego istnieje… Muszę się też przyjrzeć bliżej na Wielkanoc. Bo teraz cena to faktycznie zaporowa jest…

Ja też nie lubię jak coś piszą że jest nowe bez metki, a okazuje się że jest wyciągnięte z gardła…

1 polubienie

Tak od brata dostanie taki malutki aparat z drukarka, zeby mogla robic zdjecia w swieta i do tego maly album, zeby miala pamiate po tym zwariowanym okresie :slight_smile:
jak tak o tym pisze to calkiem sporo dostanie drobiazgow, wiec masz racje chyba nie ma sensu sie zadreczac i jeszcze cos dobierac.
@asiam1 mam uczulenie na “Januszy biznesu”, szkoda tylko, ze Ty i Twoj maz na tym ucierpieliscie. Powinny byc wyzsze kary $$$ dla
takich cwaniakow, zeby wybic im z glowy oszustwa.

1 polubienie

O no to super gadżet :grin: i bardzo mądrze, nie masz się co zadręczać :grin: teraz cieszcie się ostatnie wspólne dni trójeczką, bo za moment będzie Was więcej :heart_eyes::baby:t2: 🩵
A Malutka będzie miała super prezenty i na pewno będzie zadowolona :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Oj tak , mam nadzieje , ze juz nikt na takich biznesmenow nie trafi .
Najgorsze jest to , ze najczesniej wladnie takich ludzi omijają problemy :woman_shrugging: nawet sedzia rozkladal rece . Ale to juz dawno za nami .
Aparat to super sprawa ! Rozumiem , ze instax lub polaroid , to jest ekstra , napewno bedzie przeszczesliwa i uwieczni na zdjeciach ich wspolne swieta , wasze wspolne swieta :heart:

Nie nie to nie instax :joy: cos ty za mala jest na taki aparat to cos takiego


Moj znajomy ma firme budowlana i mial kiedys inwestora, ktory za kupe pieniedzy robil remont.
Do tego zajomy sam kupuje materialy bo pracuje na jakiejs dunskiej marce.
Po remoncie inwestor stwierdzil, ze nie zaplaci bo nie jest zadowolony :stuck_out_tongue_winking_eye: pozniej sie okazalo, ze nie byl pierwsza firma, ktora chcial oszulac dwa lata sie sadzili…Inwestor przegral, ale stwierdzil ze nie ma$$$ i niech komornik sciaga,
Ale on nie pracuje wiec nie ma z czego…

1 polubienie

Ooo ale fajny ten aparacik ! O kurde tego nie widzialam nigdy .
Tak to wlasnie jest z cwaniaczkami . Zapisze wszytsko na zone i mozna sie i 6 lat sadzic a i tak to nic nie zmieni

1 polubienie

My mamy taki aparat ale zdjecia wychodza czarno biale u was tez ?

Kiedyś dawno temu. Mój ojciec pracował w firmie w Warszawie. Był podwykonawcą dla tej firmy już kilka ładnych lat. Wszystko było ukartowana. Bo mój ojciec miał przywieźć materiał za grube pieniądze i co chwilę był pospieszny że szybko bo będą lać wylewkę i trzeba to zrobić. Reszta firm poprzywozila już co miała przywieźć. Mój ojciec jednego dnia przywiózł materiał na budowę a drugiego dnia budowa była już zamknięta przez syndyka. Nie wypłacili ludziom parę milionów bo najpierw prawnicy zabezpieczyli siebie, później koszty egzekucyjne itp i podwykonawcom zostało wielkie G. Mój ojciec popadł w takie długi że ledwo się z tego wykaraskał. Ludzie są naprawdę podli

Chyba w żadnej innej branży nie dzieją się takie rzeczy jak w budowlance :frowning: znajoma zapłaciła za okna grube pieniądze, za montaż miała zapłacić po zamontowaniu i nagle firma ogłosiła upadłość i znajoma nie ma ani pieniędzy ani okien …

Tak tez sa czarno-biale :slight_smile: ale mi to w ogole nie przeszkadza.
Bedzie mogla pokolorowac :slight_smile:

Cos strasznego … ja nie rozumiem , jak mozna miec sumienie zeby zrobic cos takiego . U nas bylo to duzo i nieduzo bo przeliczajac na polskie okolo 12 tys zlotych , wiec dalismy rade i bez tych pieniedzy . Ale jesli chodzi o material to pewnie bylo to duuzo wieksza kwota .
Najgorsze jest to , ze to sie zdarzalo kiedys i zdarzansie do tej pory …

No to było prawie 100 tysięcy więc kwota 15 lat temu była naprawdę duża. Jeden facet został oszukany na ponad milion to dopiero była kasa. Dosłownie takie separatory które kupił mój ojciec firma przywiozła na plac budowy a dzień później firma splajtowała. I patrzcie mimo że faktury były na mojego ojca to to co znajdowało się na placu budowy syndyk oznaczył i nie było gadania. Niby złożyli pozew zbiorowy ale co to dało skoro firma miała to co na placu budowy plus kilka samochodów więc najpierw się zabezpiecza siebie a dopiero później pracowników którzy chcieli uczciwe zarobic. Masakra. Dobrze że hurtownia od której wziął ten materiał poszła mu na rękę i mógł to spłacać na raty. Nie oddali im nawet grosza. To było przed moim weselem. Rozumiecie tu na wesele trzeba mieć kasę a tu się dowieadujesz że dosyć że nic ci nie zapłacą to jeszcze trzeba za materiały oddać kasę mimo że nie są ojca. Później oczywiście prowidenty o różne inne o człowiek popada w coraz większe długi. Mama znalazła jakąś tam firmę co udziela pożyczek na niski procent. Pamiętam jak dzis to było w Tarnowie pojechałyśmy tam i trzeba było weksl on Blanco podpisać o wpłacić taką jakby przedpłatę 4000 zł i oni wtedy mieli pożyczyć 50 tys. Wszystko wyglądało super. Mama poszła nawet do prawnika żeby zobaczył tą umowę i wszystko wyglądało na to że jest ok. No więc wpłaciła te pieniądze i do dziś ich nie zobaczyła. Co chwilę chcieli nowe dokumenty a to wyciągi z banki a to zaświadczenia o niekaralności. Aż w końcu po kolejnym piśmie że chcą dodatkowe dokumenty coś mnie tknęło o zaczęłam szukać informacji o tej firmie i co okazało się że to oszustwo. Niby umowa była ok ale był zapis że jeżeli będą potrzebować innych dokumentów to do puki one nie wpłyną pieniądze nie będą wypłacone. Zgodnie z prawem może tak być ale oni wymyślali już co mogli. Mama zgłosiła się na policję i okazało się że poszkodowanych jest duzooo więcej. Sprawa się toczy dalej. Jakoś po 4 latach odezwał się do mamy jakis adwokat żeby założyć też pozew zbiorowy z tym że on powiedział że kasa dla niego po wygranej sprawie. Więc mama się zgodziła. Wyobraźcie sobie że to działo się w 2010 roku a jeszcze 3 lata temu byłam w sądzie w Krakowie jakoś świadek bo sprawa toczy się dalej. Ale co z tego jak żadnej kasy nie ma. Ktoś miał łeb bo umowy były ok ludzie powplacali pieniądze i tyle ich widzieli. Gdańsk: prawie 74 tys. oszukanych przez parabank na 181 mln zł - Bankier.pl tu wklejam wam link jak by któraś chciała poczytać. Oszukali ludzi na 180 milionów. Ale jakoś rodzice się z tego wykaraskali. Ojciec pojechał do Niemiec żeby zarobić o spłacać wszystko a za nasze wesele co się dało to płaciliśmy później z pieniędzy uzbieranych w kopertach bo co mieliśmy zrobić. Trzeba było jakoś pomóc. A na dodatek teściowa która zaprosiła ze swojej rodziny prawie 100 osób wiecie takich ciotka kuzyna męża ze strony ojca których nawet mąż do końca nie znal na nasze wesele bo miało być płacone na pół miesiąc przed weselem powiedziała że ona się jednak nie dołoży bo nie ma pieniędzy. Ludzie pozapraszani a ta mówi że jednak nie zapłaci bo tak to byśmy tylko najbliższych zaprosili i tyle. Myślałam że mama moja zawału dostanie ale na szczęście mąż wziął trochę na swoje barki i powiedział że ma trochę odłożonych pieniędzy więc da ile ma a resztę się z kopert zapłaci i tak było. Trochę się wyzalilam ale biednemu zawsze wiatr w oczy :cry:

Bardzo mi przykro, że tyle złego Was spotkało. To strasznie niesprawiedliwe i naprawdę podziwiam, że mimo tego wszystkiego daliście radę się podnieść

To straszne , ze cos takiego z dokumentami bylo prawne . Najgorsse jest to ze wszedzke naokolo moze nas spotkac oszustwo . Kilkaat temu 100 tys zlotych to bylo jak teraz 400 tys jak nie lepiej :dizzy_face: na cale szczescie udalo wam sie z tego wykaraskac, nawet nie potrafie sobje wyobrazic przez jaki stres musieliscie przechodzić…
Jak tesciowa sobie to wyobrazala … szok ! Po co takie ciotki ktorych sie nie zna … a jeszcze z tym “nie ma pieniedzy” to juz w ogole mnie zabila … moja babcia od strony taty (ta ktora mnie nie uwazala) po weselu mojego brata mowila , ze brat sobie kolegow zaprosil a cioci Krysi i cioci Maryli nie … i ona nie wie jak tak mozna i , ze to bezczelnosc (ja ani moj brat nie wiemy kim sa owe ciocie) na moim weselu tej babci nie bylo wiec mi sie upieklo bo ja też Krysi i Maryli nie zaprosilam :see_no_evil:
Czyli mieliscie bardzo duze wesele tak ?

1 polubienie

Mieliśmy wesele na 180 osób. To było 15 lat temu więc w remizie. My ogólnie mamy dużą rodzinę takich samych swoich jest 60 osób. Mojego męża tata miał 6 rodzeństwa więc wszystkich z dziećmi i niektórzy już ze swoimi dziećmi to się trochę zrobiło. Jak zamawialiśmy salę itp to moi rodzice spotkali się z teściową żeby porozmawiać w kwestii organizacji. Wiecie teraz młodzi robią wesele sami itp ale jednak kiedyś to rodzice też mieli coś do powiedzenia no i dawali kasę. Teściowa powiedziała że ona za swoich gości płaci no więc jak płaci to niech se zaprasza ciocię Marysię i wujka Franka mimo że ludzi na oczy nigdy nie widziałam :rofl: moi rodzice mają też dużo znajomych takich z którymi się trzymają od zawsze więc to takie przybrane ciotki i wujki no ale ja też chciałam ich zaprosić więc się ludzi narobilo. No ale teściowa nagle stwierdziła że nie ma kasy i nie da. :face_with_diagonal_mouth::face_with_diagonal_mouth: Więc moje stosunki do niej jeszcze przed ślubem uległy pogorszeniu. A mój ojciec po prostu ją toleruje. Znaczy wiecie zawsze, cześć co słychać czy wszystko w porządku, ale co sobie myśli o niej to jego. No cóż taki typ się trafił.

1 polubienie

Na takich ludzi nic sie nie zrobi … a ze rodzina meza to trzeba tolerowac . Ja to bym ja miejscu Twoich rodzicow (w koncu to oni musieli wylozyc wiecej kasy ) bym jej chyba oczy wydrapala , dobrze , ze maz dolozyl , bo strasznie slabo , ze przed samym weselem zostawila was z tym wszytskim samych a wiadomo , ze nie zbyt czesto wesele w ogole sie zwraca , a jeśli juz to nie jest to zarobek

1 polubienie

Można wypłacić to na PayPal, ale ja jeszcze nie wypłacałam, bo to chyba też można dopiero od 40 złotych, czy nawet 80, ale tu pewności nie mam. Po prostu trzymam tam, jako pieniądze na „najczarniejsza” godzinę :grinning::rofl: