zgadzam się z Wami dziewczyny, najważniejsze jest zdrowie, nie ma nic gorszego jak choroba dziecka…
Oj, wierzę… kiedy pojawiają się jakieś niepewne wyniki, to każda godzina potrafi się ciągnąć jak tydzień. Człowiek niby zajmuje się swoimi rzeczami, ale i tak z tyłu głowy cały czas siedzi stres i odliczanie.
Dokładnie a cały ten stres jest dużo gorszy niż ta cała reszta ![]()
Ja jestem typem stresowym. Kiedy dzieje się coś z moimi dziećmi, coś niepewnego, nie mam tu na myśli gorączki, czy przeziębienia, to nie potrafię normalnie funkcjonować. Tak było kiedy u synka zauważyłam w jamie ustnej brodawczaka. Później potwierdzanie że to to, w międzyczasie trafiliśmy do instytutu gdzie nas po prostu zlali, zanim trafiliśmy do kliniki gdzie usunęli to pod narkozą to minął ponad miesiąc, później czekanie na wyniki… na szczęście to nie było nic złego, ale około dwa miesiące wyjęte z życia.
Współczuję bardzo, dobrze że okazało się to niczym groźnym. Zazdroszczę ludziom z wyluzowanym podejściem do życia, ja też tak wszystko przezywam
@Lalka @daga1271 mam to samo
przejmuje się wszystkim, czasem nawet nad wyrost bardzo, moim dużym problemem też jest to że się bardzo szybko i łatwo nakręcam…to nie pomaga w życiu, dobrze że mój mąż chociaż podchodzi do wszystkiego z zimną głową i na większym spokoju i mnie potrafi uspokoić ![]()
Też tak mam… najgorzej jak coś jeszcze przeczytam w internecie
Wiem co czujecie , ja mam dokladnie to samo … a przez internet czasem naprawde mozna ześwirować . Czesto robi z przyslowiowej igly- widly .
Mnie na ziemie czesto sprowadza moj brat.
Dla tego ja staram się już nie szukać porad w internecie, co prawda nieraz mnie uspokoiło ale też zdarzyło mi się niepotrzebnie nastraszyć
No wiadomo , że każdy pierwsze co sprawdza wszystko na internecie bo się martwi ale potem jak za dużo się przeczyta to żałuje się już
To chyba jest taki odruch każdego z nas, że przecież internet wie najlepiej
Ale warto zachować zimną głowę bo nie każdy ból głowy oznacza od razu, że trzeba jechać na SOR i pisać testament, a najgorsze co można zrobić to wstawiać swoje wyniki badań i prosić innych o interpretację (co na grupach mamowych często ma miejsce)
Dobrze jest być czujnym i reagować, gdy coś naprawdę niepokoi, ale równie ważny jest zdrow rozsądek i konsultacjja z lekarzem , a nie z przypadkowymi osobami w sieci
W dzisiejszych czasach większe zaufanie ma się do internetu i ludzi z forów niż do lekarzy
a wydaje mi się, że łatwiej pozyskać innego specjalisty jeżeli ktoś nam nie spasował niż zamartwiać się opiniami innych
Taaaakk, tylko nie daj Boże powiedzieć temu drugiemu że już się u kogoś było, bo to przecież obraza majestatu. Nie wiem jak Wy, ale ja miałam tak kilka razy, że gdy się przyznałam że już konsultowałam z kimś wynik - i mam ti na myśli innego lekarza, nie internet
to nagle stosunek lekarza się zmienił, obrażony jakoś tak nagle, że jak to w ogóle tak można i co ja tu robię, że czas mu zawracam i niby co tamten lekarz miał powiedzieć źle… Jak samemu chce się zrobić podwójną weryfikację to nie pasuje, ale gdy lekarz nie jest pewny i odsyła Cię na konsultacje do innego specjalisty (swojego bardziej doświadczonego kolegi) to już jest ok.
Odważnie, ja tam bym się nie przyznała ![]()
hehe, ja też bym się nie przyznała.
@daga1271 @Lalka ja też już teraz się nie przyznaje… ale nie zmienia to faktu, że nie powinno tak być.
niestety dzieje się częściej, niż powinno i absolutnie nie jest Twoją winą. Masz pełne prawo do drugiej opinii, a reakcja lekarza nie świadczy o Tobie, tylko o jego braku profesjonalizmu i ego.