Czytałam że no w Norwegii można w ciąży jeść łososia wędzonego na zimno i u nich jest dużo tej toksoplazmozy. Znajoma miała, ale córka się nie zaraziła, i oni nie mieli kota, ale dużo surowej ryby jadła, i działkę swoją mieli i że jakieś dziwne przyłącze wody czy cos
Jejku ja bym się stresowała na jej miejscu.
Ale no właśnie, trzeba uważać, najlepiej sprzątać kuwetę w rękawiczkach i zawsze porządnie myć ręce tak samo owoce i warzywa . Ja bym się nie odważyła zjeść łososia w ciąży
Internet mówi, ze w Polsce okolo 0,8% rocznie kobiet w ciazy łapie to cholerstwo tj. 6 zakażeń na 1000 ciąż. Jak dla mnie to całkiem sporo i naprawdę bardzo trzeba uważać ![]()
Straszne to jest … i najbardziej stresujące wyniki…
Też uważam że duzo. Zwłaszcza że świadomość jest duża i wydaje mi się, że jesteśmy dość czystym społeczeństwem. Mi od mycia rąk przy noworodki to już drugi raz skóra z rąk schodzi.
@Magdallenka0897 albo najlepiej oddać sprzątanie kuwety, na czas ciąży, komuś innemu.
Tylko gorzej , jak jest się np samemu w domu to trzeba jakoś sobie z tym poradzić
Oczywiście że tak. Fajne są te kuwety co się same czyszczą. Ciąża to dla mnie taki stresujący czas. Strach nawet pójść do restauracji, bo nigdy nie wiadomo co jak ktoś przyrządza.
Skoro badania wyszły dobrze to nie ma się co martwić na zapas ![]()
Ja miałam dosyć dużo wód płodowych, nie pamiętaj ile dokładnie ale zawsze lekarz mi mówił że górna granica, do tego mam cukrzycę więc to wszystko nie sprzyjało. Córka urodziła się 35+6 ze względu na cholestaze. Poza tym że jest „późnym wcześniakiem” to wszystko jest w porządku, żadnych wad związanych z tym. Nie przejmuj się, skoro wszystko wyszło dobrze🥰
Nie wiem czy moja historią Cię pocieszę ale mam taką nadzieję. Też czytałam w internecie dużo rzeczy, ale to czytanie jest złe bo człowiek jeszcze bardziej się nakręca…
Na szczęście u nas okazało się wszytko ok , ale teraz dziewczyna rodziła w szpitalu w podobnym czasie jak ja i miała właśnie toksoplazmozę i już ponad tydzień w szpitalu na różnych badaniach i różne komplikacje .
W ciąży człowiek i tak ma podwyższony poziom lęku, a toksoplazmoza to temat, który większości przyszłych mam działa na wyobraźnię.
To, co powiedzieli w laboratorium, niestety ma sens:
u części osób przeciwciała potrafią oscylować blisko granicy czułości testu i wynik jest technicznie do potwierdzenia choć nic złego się nie dzieje. To nie jest rzadkie ale o tym zwykle nikt nie uprzedza, więc człowiek myśli o najgorszym.
To był najgorszy czas jaki przechodziłam w ciąży oczekiwanie na wyniki były dla mnie jak wieczność . Tyle niepotrzebnego stresu ![]()
![]()
![]()
Kurczę, to naprawdę przykre…ale współczuję tej dziewczynie. Toksoplazmoza w ciąży to ogromny stres, a skoro już tyle czasu siedzi w szpitalu, to pewnie lekarze chcą mieć wszystko pod pełną kontrolą
Szczerze mówiąc nie poznałam jeszcze drugiej mamy która miałaby takie problemy z tymy wynikami co ja, nawet moja ginekolog stwierdziła, że to dziwne, że cały czas moja próbka musi być poddana ponownej weryfikacji na innym sprzęcie.
Żyłam w jakieś bańce i cały czas wydawało mi się, że ciąża to taki bezstresowy czas
oczywiscie to piękny czas, ale niezwykle stresujący ![]()
Ja też sobie nie zdawałam sprawy jakim stresem jest ciąża, i ile jej towarzy różnych emocji. Ale jak już jestem 3 tygodnie po to nie pamiętam już wielu rzeczy ![]()
Też tak myślałam, że ciąża to będzie czas bez stresu, a tu przy każdej wizycie u ginekologa stres, stres… Czy nie zrobiłam czegoś źle, czy wszystko w porządku, czy nie zatrułam się czymś
Ja dlatego nie jadłam surowych ryb w ciąży szczerze to na takie dania rozne raczej uważałam, ale zdążało mi się jeść cos niezdrowego ![]()
A co do mycia rąk to powiem ci ze ja non stop smaruje dłonie kremem bo od mydeł tak mi się Skóra przesuszyła masakra ![]()
![]()
Tak dokładnie bo w tym wszystkim najważniejsze jest zdrowie dziecka aby było wszystko idealnie . A czas ciąży do krótkich nie należy i ten czas oczekiwania do porodu przy niepewnych wynikach potrafi stresować
Tak dobrze że jest wszystko ok ale pomyślmy ile mam jednak tak nie ma dobrze i to dzieciątko urodzi się z jakąś wadą czy coś . Trzeba być życiu bardzo wdzięcznym bo nic nie liczy się tak jak zdrowie ![]()
Oj tak - zdrowie jest najważniejsze!
To jest właśnie najgorsze, jak zaczynasz mieć jakieś wątpliwości czy wszystko jest w porządku i musisz czekać aż do dnia porodu, żeby się o tym przekonać…
Tak dokładnie ten czas się wtedy bardzo dłuży jeszcze jak miałam co chwilę jakieś niepewne wyniki ![]()