Mozesz zjesc i taki i taki . Najwazniejsza jest glowa
ustalmy , ze ananas to ananas i po problemie ![]()
![]()
Ja jadłam z puszki, tydzień przed porodem, ale to bardziej dlatego że miałam ochotę
urodziłam w 39 tyg ![]()
Ja też czytałam że poród przyspieszają herbatki z liści malin, napary z imbiru, goździków, szałwii czy piounu
@karolina27034 jal bylam na swiadomej mamie to byla doradczyni od olejkow i pamietam ze mowila ze olejek z szalwii wywoluje skurcze i mozna sobie aromaterapie zrobic i z wiesiolka.
Ochota też mnie na to bierze
wiec się nie będę powstrzymywać ![]()
@Mamuska357 oo nie wiedziałam że z piounu i z imbiru można ![]()
@Hedwiga wypróbuję i dam wam znać czy coś pomogło ![]()
![]()
Taaak, ja myślę, że sukces będzie krył się przede wszystkim w nastawieniu się na to że zadziała, a nie w samym ananasie ![]()
choć pewnie ten enzym w nim zawarty rzeczywiście też będzie miał wpływ, ale w sumie nie wiadomo ile go potrzeba w organizmie żeby zaczął “działać” ![]()
Hihihi jak dawno to było to już zapominamy o tym ![]()
![]()
![]()
@Mamii masz rację - u mnie babusia mówiła że jak coś niesmakuje to pomoże
bądź jak boli to znak ,że żyjemy ![]()
![]()
![]()
Ja w 39tc (pierwszej) pilam herbtke z lisci malin. (Zaczelam jakos w 37tc) Jadlam daktyle i ananasa.
Chodzilam po schodach i nawet okna mylam ![]()
No nic to nie dalo ![]()
Ja kupiłam sobie daktyle żeby jeść ale nie zdążyłam bo młody dwa tygodnie wcześniej się urodził ![]()
Ja daktyle wzięłam sobie jako przekąskę po porodzie jak będę glodna , bo jak pamiętam po cc dawali mi dopiero później coś zjeść a ja zawsze wyciagałam sobie to co miałam w torbie i podjadałam bo stwierdziłam że nie wytrzymam już dłużej zanim przyniosą coś zjeść ![]()
i takie daktyle szybko zaspakajały głód.
Wgl przed ciążą przeczytałam o daktylach że są bardzo zdrowe i w jakiś sposób pomagają zajść w ciążę więc je wtedy jadłam
tak samo wyczytałam o humusie i na samą myś o tych produktach jest mi teraz nie dobrze
A ja nie cierpię daktyli więc w sumie cieszę się że nie musiałam ich jeść miałam się zmuszać ale wyszło tak że nie muszę ;D A po byłam głodna i pani jakiś kleik czy inna papkę mi przyniosła i weszła jak złoto chociaż zapewne była niedobra to wtedy nie miało to znaczenia ;D
Hahah jak jest człowiek głodny to wszystko smakuje ![]()
Później już nie wszystko mi smakowało ale byłam Głodna i jadłam bez większego marudzenia ![]()
Ja kiedyś też nie lubiłam daktyli bo na spróbowanie brałam te tańsze które mają bardzo twardą skórkę, ciężko je zmiksować itd polubiłam te z rossmanna - one są fajne, miękkie i mają fajny stosunek jakości do ceny
A które konkretnie? Podeślesz ? To spróbuję. Ja zresztą co jakiś czas staram się spróbować to czego nie lubię żeby zobaczyć czy mi się smaki nie sprawdziły ![]()
Ja polubiłam daktyle jak byłam w Egipcie. Te świeże są mega. Bardzo je lubię. A teraz kupuje sproszkowane i dodaje je do deserków synka bo są słodkie i nie chce mu dosładzać cukrem
Ja bardzo lubię daktyle, ale muszą być dobrej jakości - żeby były mięciutkie ![]()

