Aneczka ja dodawalam swoje do karmienia rzeczy nieraz wlansie a później to już wszystko razem pralam.
Aiisa ja od razu zaczęłam prac ciuszki córeczki ze swoimi i męża. Wiadomo że tylko domowymi. Męża z pracy ciuchy oddzielnie prałam
aneczkaa006 no u mnie się nazbiera ciuszków małej, przez to ulewanie plus około 10 dziennie pieluch tetrowych, więc i wkładki by się dorzuciło do prania. Ale jak już wspomniałam, jestem zwolenniczką zwykłych wkładek jednorazowych.
Ja raczej jestem w stanie nazbierać pralkę z ubrań synka, właśnie też przez te ulewanie. Może nie codziennie, ale co kilka dni. Najgorzej jest z białą, bo kolory łatwiej jest mi nazbierać. Jednak wkładek trzeba by mieć sporo aby starczyło na 2-3 dni, zanim je wypiorę. Dla mnie rozwiązanie może i ekonomiczne, ale nie warte zachodu.
Ja tez jestem zwolenniczką wkładek jednorazowych.
Ubranka synka piorę oddzielnie (białe i kolorowe), bo prawdopodobnie ma alergię na nasz proszek.
synek teraz bardzo się ślini wiec zużywamy sporo pieluch tetrowych plus ubranka.
Moja też ukrywała dużo ale nie potrafiłam nigdy nazbierać pralkę jej ciuszkow
Ja akurat ubranka córci piorę razem, zarówno te jasne, jak i kolorowe. Gdybym miała osobno to prać,to ciemne ubranka chyba prała bym raz na miesiąc, przez co nie mogłabym jej zakładać.
Magiczny pazur to by predzej wyrosła :D
Ja tez przez to że synek ulewal ubieralam pralkę ciuszków jego spokojnie co prawda nie codziennie ale co 2 dzień spokojnie pranie można było robić. Też nie dzililam białych od kolorowych bo zwyczajnie nie opłacało się to zresztą dużo też zależy od pojemności pralki wtedy miałam pralkę pojemność 4.5 kg wsadu więc też mniej prania się mieściło a teraz mam inną pralkę co wsad ma 9 kg więc też inaczej by było.
Magiczny ja to żebym czekała az zapelnie pralkę jej ciuchami to nie miałabym co jej nałożyć hehe
Jakoś nie wyobrażam sobie prać granatowe spodnie z białymi bodami. Czy jasne rzeczy Wam nie farbują?
Megg nie piorę białych z kolorami. Białe oddzielnie a kolorowe oddzielnie. Chodzi mi że piorę moje i męża z ciuszkami córki. A nie czekam aż nazbieram pralkę ciuchów córki
Ja też piorę oddzielnie białe od kolorowych, a swoje czasami dorzucę, ale to bieliznę, czy jakiś ręcznik. U mnie też co 2 dni i raczej mam pralkę z rzeczy synka.
A ja piore wszystko razem mi nic nie farbuje. Oczywiście jeśli jest coś nowego to pierw muszę sprawdzić czy nie farbuje ale te rzeczy co mam nie farbuja innych więc piore razem.
Ja do roku życia synka prałam jego rzeczy osobno.Teraz już piorę razem z naszymi w normalnym proszku do prania.
Ja także dzielę ubrania, nie piorę jasnych z ciemnymi.
Ja piorę osobno. Tzn jeśli mam np mało białych czy ciemnych to dorzucam ubrania starszego, ale zawsze wtedy piorę w proszku dla niemowląt.
Megg a czemu nie brać białych z granatowym, jeśli nie farbują? Ja do jasnych ubrań dorzucam czarne skarpetki, które nie farbują i jeszcze mi się nie zdarzyło czegoś zafarbować :)
Ja nawet jeansy pralam z moją biała koszulka i koszulkami białymi synka i nic się nie stało.
Ja przy kolorowych dodatkowo wrzucam na wszelki wypadek chusteczkę zapobiegająca farbowaniu. I nigdy mi nic nie zafarbowalo
Te chusteczki zapobiegające farbowaniu ubrań są naprawdę fajne.Ostatnio moja mama chwaliła te z Biedronki Oxy, mówiła,że dobrze działają.
My używany Vanish i są super