Szczerze to ja z moją mamą byłysmy dogadane super do 24 roku zycia jak z nią mieszkałam... wyprowadziłam się na 3-4 lata i jak wróciłam to już nagle wszytko inaczej ja juz miałam swoje przyzwyczajenia mama swoje i niestety już dwie niezalene gospodynie dogadać się nie mogły:)
Z mamą też jest inaczej, a z teściową jeszcze inaczej
Z drugiej strony z mamą to wymiana zdań prsoto z mostu beż ogródek..a z teściową napięcie może rosnąć bo nie powie się tak wszystkiego co mysli
No nie wiem. Myślę że ludzie powinni być wobec siebie szczerzy. Mówię co myślę i tyle. Nie chciałbym cake życie owijać w bawełnę aby uszczęśliwić kogoś na siłę nie ma to najmniejszego sensu ale to moje zdanie :)
To wlasjie czasami ta szczerość prowadzi do tego ze są sprzeczki, jedni odbierają ze to złośliwość a wcale tak nie jest.
To fakt czasami szczerość jest odbierana jako atak. Kwestia też tego jak ktoś tą szczerość przekazuje. Bo czasami można zrobić to w sposób delikatny a czasami wręcz bezczelny. Potem narastają kłótnie i problemy.
Mnie to najbardziej denerwuje jak teściowa obrabia mi dupę do swojej córeczki jak przyjedzie . I szepczą mimo że ja mam pokój za drzwiami i słychać że mówią coś o mnie. A jak wchodzę to zaraz zmiana tematu. A szczerze w oczy to nie potrafi powiedzieć. Takie fałszywe babsko
Miska Pyska.. zawsze córka dla matki to będzie córka a synowa niestety.. troche inaczej jest jak jest się matką samych synów wtedy trzeba z synowymi lepiej trzymać:) ale fakt mogłyby to robić bardziej skrycie (obgadywanie;) )
zgadzam sie z Tobą MamaRóżyMiki.. córka to córka.
Miśka znam to ;( nic miłego;(
Ale co poradzić...
Synowa nie córka a tesciowa nie matka;)
Będę mogła doswiadczyć jednego i drugiego:)
MiśkaPyśka współczuję. Nic chyba z tym nie zrobisz bo pewnie jak zwrócisz uwagę to się wszystkie wyprze. Przykre to jest że niektóre teściowe tak traktują swoje synowe :(
Rok temu poruszyłam ten temat powiedziałam że to mnie boli jak tak robi że jak coś nie pasje to wystarczy mi powiedzieć a nie wszystkim wokół to stwierdzała że ona nic nie mówi
Miśka wazne abyś miała wsparcie meża to ją bedzie bardziej dobijało;)
Miśka, współczuję bardzo teściowej... Ja sama teściowej nie mam, bo umarła, zanim ją poznałam, ale moja mama też zbierała ostre cięgi od swojej teściowej (mamy mojego taty) i niestety widziałam i słyszałam, jak to potrafi wyglądać. Mam nadzieję, że chociaż masz wsparcie męża.
Współczuję.. bo.ja teściowej najgorszej to nie mam. Ma swoje wady, ale nie mogę powiedzieć na nią złego słowa.
Dokładnie ważne żeby mąż był za tobą nie za mamusia w przeciwnym razie trzeba szybko znaleźć nowe lokum żeby odciąć pepowinke
Oj miśkapyśka szkoda, że tak to wygląda ,ale dobrze by mąż wspierał Ciebie !
ZOnawuadka moja mama też miała straszną teściową no moja babcia nie była zbyt fajna i jak teściowa i jako babka. Ja natomiast mam najlepszą teściową pod słońcem choć nie umiem do niej mówić mamo, ale wiem, że mnie traktuje jak córkę i jak to mi mówi mąż, że ona szybciej stanie po mojej stronie niz po jego i w sumie tak przeważnie jest , że staje w mojej obronie
Uważam że lepsza teściowa trochę wycofana niz nadgorliwa dlatego też staram się nie narzekać
Uważam że lepsza teściowa trochę wycofana niz nadgorliwa dlatego też staram się nie narzekać