Wspólny pokój z noworodkiem

Nawet jak mamy blisko siebie rodzicow czy tesciow to nie zawsze mozemy na nich liczyc bo taka jest prawda ;) Od mojego meza kuzynka nie ma co nawet liczyc na pomoc jak ona mowi „ od wychowywania sa rodzice a nie dziadkowie „ wiec dziewczyna nie ma lekko tym bardziej ze maz pracuje za granica 

Do rodziców obwodowka mam 5 min drogi a do teściów 20. Ale.moge na nich liczyc w każdej chwili .

Kasia bo czasami jest tak że im bliżej tym gorzej.u mnie najlepiej by teściowa wiedziała tydzień przed i konkretne godziny.a czasami tak spontanicznie coś wychodzi to nie chce zostać z dziećmi.

PattMaz to prawda w mężu jest ogromne wsparcie  ;) 

Kasia to ta Twoja kuzynka może liczyć tylko na siebie..  

Różni są dziadkowie to prawda ale ja zawsze mogę liczyć bynajmniej na tesciowa. Ona nie pracuje tz. Na gospodarstwie ale zawsze jak coś potrzebuje to jest albo siostra męża. Z moją mamą gorzej bo pracuje ale też stara się nam pomagać czy przypilnuje dzieci żeby mogła wysprzątać. Równie blisko mieszkają od nas bo tez 5 min drogi autem 

Za blisko też nie dobrze fajnie byłoby to wypośrodkować. 

W duzej mierze wszystko zalezy od tego czy mamy wsparcie u kogos z rodziny jesli tak to jest to dla nas bardzo duze ulatwienie i swoboda bo mozna isc do pracy czy na zakupy a jak nie mamy na kogo liczyc to wtedy robia sie problemy gdzie musimy wybrac poprostu mniejsze zlo. Rodzice czy tesciowie tez sa rozni wiec nie zawsze jest kolorowo jakby sie moglo wydawac mimo tego ze sa blisko nas ;) 

PattMaz o tak tak byłoby najlepiej. Ale niestety nigdy tak nie jest żeby pośrodku mieszkać i było idealnie 

PattMaz no moi teściowej mieszkają od nas 20min drogi, a i tak nas nie odwiedzają;) 

Gugus wszystko zależy od ludzi i charakteru. Niektórym po pracy w ogóle się nie chce ruszać i nie odwiedzają wnuczków

Chyba poprostu wszystko zależy od dziadków i podejścia ich do wnuków. 

Gugus moja mama mieszka 5 min drogi autem ode mnie ale też nad często nie odwiedza bo nie ma prawa jazdy więc nie ma jak. Czasem jak jest fajna pogoda to przyjedzie rowerem a tak to my częściej jeździmy. Teściowie częściej nas odwiedzają ale raczej jesienią i zimą bo teraz mają robotę w polu i tak jak mówi Aneczka na wieczór już nie mają siły ale zawsze cieszą się jak to my jedziemy ;) 

No ja to bym chciała mieć w tygodniu taką godzinkę lub dwie dla siebie, oddać dziecko w rękę dziadków i pa pa ... Ale muszę sobie radzić, daje radę tylko chciałabym by mąż był inny... Sama jestem schorowana, dziecko daje popalić to on mógł by pomóc bez komentarza... 

KontrolaJakosci z facetami różnie bywa :D mój też nie jest jakoś super chętny żeby po pracy opiekować się młodszą córeczką ale zawsze wieczorem ja chwilę pobawi później kąpię bo starszak ma 5 lat to i tak wszystko robią razem jak pr�

Kontrolajakosci często jest tak że umiesz liczyć licz na siebie. Bo licząc na innych daleko nie zajedzie sie. No przykro jest że mąż nie rozumie że my też potrzebujemy chwili odetchnia i mógłby się czasem dziećmi zająć 

Dziewczyny ja mam teściowa na dole i nie chce jej się bawić wnuków...po prostu juz taki typ człowieka.

Kontrola jakości nie jesteś sama u mnie żeby wyjść to graniczy z cudem...ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...dzieci w końcu podrosnom i wtedy będę miała czas dla siebie

DoNiWe to prawda zależy od człowieka. Więc jak ktoś ma pomóc że strony rodziców teściów to powinien to docenić 

Na początku łóżeczko dziecka stało równolegle do naszego łóżka. Miałam córkę caly czas na oku. Obok stolik z wszystkimi kosmetykami, wodą wacikami do mycia pupy. Świetnie się sprawdziła ta opcja.

U nas łóżeczko nadal stoi równolegle do naszego lozka. Znikł przewijak z pokoju i wszystkie kosmetyki do pielęgnacji teraz są w łazience 

 

Dobrze, że powróciłyśmy do głownego tematu... bo temat pomocy też u mnie słabo wygląda. 

Do ilu lat Waszym zdaniem powinno się spac z dzieckiem w jednym pokoju?