w szpitalu to możńa się wszystkim zarazić i nikogo tonie powinno dziwić, szpital to nie tylko miejsce gdzie się leczymy ale także skupisko wielu bakterii
przykry problem ![]()
często zapominamy o tych wstrętactwach
Nie wyobrazam sobie takiego prezentu po wizycie w szpitalu jedna wielka masakra ja sama ze szpitala przyniosła gronkowca
na szczęście zwierzątek do domu nie przyniosłam …
zawsze powinniśmy sprawdzać dziecikom główki bo to nigdy nie wiadomo, przedszkole skzoła to skupisko takich rzeczy a nie każdy rodzic dba dobrze o higiene dziecka
Wszawica można się wszędzie zarazić. Ja kiedyś widziallam w kościele jak Pani się niemiłosiernie drapala
Całe szczęście,że są na to teraz skuteczne środki, kiedyś trzeba było golić się na łyso
oby co raz rzadziej sie takie rzeczy przytrafiały
Dzieci często z przedszkola przynosza wszy
Wszy również przenosza różne choroby: dur, tyfus. Więc mimo wszystko trzeba uważać
Ja na szczęście nie przywiozła wszawicy do domu ze szpitala…
Kiedyś chyba nie było tyle środków co teraz, teraz mamy troche lepiej, ale wydaje mi się że tych zachorowań też jest mniej, ja wśród znajomych i rodziny nie słyszałam
szkoda ze to własnie w szpitalu pacjentka zaraziła sie wszawica, bo gdzie jak nie w szpitalu powinno byc sterylnie i bezpiecznie
Niestety niektóre szpitale,ich wygląd i wyposazenie pozostawiają wiele do życzenia…
miałam i nie życzę tego nikomu FUUUUUU!!!
szpital to miejsce publiczne, szkoda ze nigdy nie wiadomo kto obok leży i z czym mamy do czynienia
ma na szczęście nic nie przynieśliśmy do domu
aż zaczęła mnie swędzieć głowa jak o tym czytam
na szczęście nic takiego nie przynieśliśmy
Przy trzech porodach ani razu mi się to nie przytrafiło na szczescie