Wszawica - przykra pamiątka ze szpitala

Ja tylko okresie szkoły miałam . Teraz mi się nie zdarzyło

nie wyobrażam sobie takiego prezentu ze szpitala ale niestety wiem że takie przypadki się zdarzają fakt że juz coraz sporadyczniej

“super” wrócić z czymś takim do domu :slight_smile:

Słyszałam że wszawica panuje też w przedszkolach więc na starsze dzieci też trzeba uważać

Staram się nie opierać o zagłówki w autobusach.

czesta choroba w przedszkolach u nas już na początku roku widniała kartka z pojawieniem się wszawicy u dziecka

I pomyśleć że ze szpitala można to świństwo przynieść…

w przedszkolu synka też wisi kartka, żeby sprawdzać głowy, niestety teraz nie ma pielęgniarek i nikt tam nie sprawdza a jakieś dziecko może chodzić i roznosić to robactwo

brrr. jak sobie pomyslę. Ale niby szpital czysty a może byc tak każdy na nfz… także nie ma się co dziwić. Bardziej zdziwiona byłabym gdyby to był prywatny szpital

U nas szpital bardzo czysty i higieniczny

wszawica to nic strasznego, latwo przyszlo i latwo poszlo. :wink:

My na szczescie takiej pamiatki ze szpitala do domu nie przywiezlismy

No w sumie wszawica to nie jest jakaś straszna choroba ale lepiej jej nie mieć niż mieć

Szpital miejsce najbardziej sterylne i zawsze są jakieś cyrki

ja nie narzekam na warunki w szpitalu gdzie rodzilam

nie sadziłam, ze są szpitale gdzie można się zarazić

U moje małej były w przedszkolu ale nas omineły

ja ze swoimi lokatorami walczyłam pół roku! pół roku męki i życia ze świadomością że to małe coś tam mieszka!

O matko współczuć. Wszawica to nadal taki dosyć wstydliwy problem, a niejednokrotnie nie mamy na nią wpływu. Można dbać o siebie i swoja higienę, a i tak coś może się przybłąkać nam w najmniej oczekiwanym momencie.

tak .;/ niestety ieby mam postep wszystko do przodu a przychodza do nas stare chorobska;/