Wszawica - przykra pamiątka ze szpitala

Nigdy nie miałam. W aptekach na pewno są jakieś specyfiki.

na szczescie tez nie miałam, predzej bym sie spodziewala ze dzieciaczki złapią w przedszkolu

Po szpitalu? To aż nie do pomyślenia

w szpitalach najwiecej infekcji sie lapie

nawet bym nie pomyslała ze w szpitalu mogę się tym zarazić …

na szczęście zdarza się to już coraz rzadziej

Dobrze, że ja wszów nie przywiozłam ze szpitala

niestety nie wiemy kto lezy na lozku obok

Nigdy wszy nie miałam ale czuję przed tym lęk. Na szczeście w aptekach są na to środki.

ja pracuje w aptece i z doświadczenia powiem ze zawsze po wakacjach jest oblężenia apteki . dzieci przywożą z koloni wszy

o tak, ja jako dziecko tez miałam wszy zalapane od innych dzieci

Chyba by mnie coś trafiło jakbym przywiozła takich gości ze szpitala…

O matko boska to takie rzeczy się jesCze dzieją w naszym wieku.

lena, owszem i to wcale nie rzadko, dzieci od siebie się zarażają

Jusen ja rozumiem ze od siebie. Ale na litość w takich czasach? ?

mam nadzieje że uniknę, za pierwszym razem nie złapałam

nie wyobrażam sobie przyniesienia czegos takiego z szpitala

na szczęście w moim szpitalu nie było takich hstorii

Mój szpital był czysty i zadbany i wszawica nie występuje

Mam nadzieję że w naszym szpitalu nie ma wszawica