O jemu w szpitalu???
My tez nie zlapalismy niczeo takiego w szpitalu…
Rozumiem w szkole.Ale w szpitalu…
trzeba jak najszybciej ja usunąć, no niestety ja tez nia sie zaraziłam
ja nigdy wesz nie miałam i mam nadzieję, że mnie ten “przywilej” ominie… Moja siostra je miała i bardzo długo z nimi walczyła. Próbowała i octem i różnymi szamponami, zawijała włosy w folię, sczesywała gnidy… o mały włos sobie włosów nie wypaliła :-/
oj współczuję jeżeli ktoś przywiózł taka pamiątkę ze szpitala
o masakra też mi pamiątka ![]()
fakt, pamiątka straszna…
bratanek zaraził się na zielonej szkole, dobrze ,że jego matka jest normalna i się nie wstydziła tylko zadzwoniła do szkoły. Cała klasa miała z tym problem
nie chciałabym mieć takich pamiątek
okropne że w tych czasach ludzie mogą mieć takie problemy
pewnie w placówkach ogólnych nieuniknione
już mnie wszytsko swędzi
niestety łatwo zlapac albo w przedszkolu albo w szkole bo dzieci maja ze soba kontakt
nie chciałabym mieć z nimi do czynienia
okropieństwo, u nas nie było na szczęście
W szpitalu nie było tego , natomiast moja babcia u fryzjera się nabawila
trzeba szybko działac zeby sie nie rozmnażały
na szczęście mnie to ominęło
wolałabym nie mieć z tym nic wspólnego