Qazz z całą pewnością masz rację, że warto takie gumki kupić. Uchronią dziecko właśnie podczas kolonii. Super też się sprawdza gdy w domu pojawi się taki problem a jest kilka kobiet.
Jeżeli np. jedna dziewczynka będzie miała wszy to siostra i mama dla bezpieczeństwa mogą założyć te gumki. Może dzięki temu Uchronią się przed wszami
O tak wszy to paskudztwo szczególnie jak ma się długie włosy ciężko się pozbyć Niesyey
Co do pytania w aptece są środki dla dzieci już od 6 miesiąca życia z tego co kojarzę
Qazz o proszę Super nie widziałam że już takie coś jest ciekawe ile taka przyjemność kosztuje .
Teraz pozbyć się wszy jest łatwo. Kupuję się soecjalny preparat dla dzieci dorosłych. W ciągu kilku godzin można wszystko usunąć ładnie. Nie trzeba teraz ścinać włosów jak ktoś ma długie. Trzeba wszystko dokładnie wyczesac i umyć głowę.
Te gumki to fajna sprawa jak ktoś ma córcię:)
Ze wszami do pediatry to chyba jednak nadgorliwość bo nie zaleci nic innego niż dobry farmaceuta w aptece.
Dodatkowo można kupić taki wykrywacz wszawicy, barwi on wszy i łatwiej jest nam je wyczesać. Tylko dla rocznego dziecka to chyba, żadna firma jeszcze nie ma tego.
Ja kiedyś w szkole miałam bo przyszła jedna z wszami i cała klasa miała problem z tym Niesyey:/
Pamiętam jak było trudno wyczesac bo miałam gęste długie włosy ściąć nie chciałam ocet też nie chciałam dac sobie na głowę nalać bo mi niedobrze zawsze na ten zapach było i ogólnie tym grzebyczkiem to ciężko było wyczesac wszystko i zabić to wszystko A jeszcze ja miałam wrażliwe włosy i bardzo mnie bolało takie wyczesywanie przez kogoś. Teraz widzę że dużo więcej specyfików i sposobów na łatwiejsze pozbycie się tego problemu
W sumie to macie dziewczyny racje ze z wszami do pediatry to raczej nie zabardzo bo ja z siostrami czesto jeździliśmy po sanatoriach i zawsze przrd przed przyjeciem badi czy nie mamy wszy i raz byla sytuacja ze dziewczynka nie byla sprawdzana tylko dop na drugi dzi a juz pare dziewczyn sie zarazilo i odrazu z tego co wiem to dziewczyny myly głowie szamponem gdzie sie chwilę trzymało na głowie i czasem pieklo w głowie tak mowily niektóre dziewczyny…i po wystarciu glowy wiem ze oglądały recznik a tam juz strute wszy fuuuuj;-). Ale wiem ze pomogło…
Wszy przecież widać. Nie da się tego ukryć. Nawet jak ktoś ma wszy to się stale drapie. Wszy skaczą po głowie więc nie ma możliwości by to przeoczyć. Te gumki teraz polecają. Na szczęście u nas jeszcze wszy nie było.
Ja pamiętam że siostra mojej mamy mówiła że najlepsze na wszy są szampony dla psa ile w tym prawdy nie wiem ale że stosowała i wszystkie wszy ginely . Później tylko wyczesac to i spokój
To ja już wolę kupić płyn na wszy w aptece. Rozrobic nałożyć na głowę przykryć folią na noc i też efekt jest ten sam. Kiedyś w moim mieście wszy miała dziewczynka. Ciężko powiedzieć gdzie załapała bo wszędzie latała. Ale ona nic po sobie nie czuła że ma wszy bo od małego nosi peruke. Więc rodzice też mają problem bo dziecko chore i na wszystko jej pozwalają.
Najlepiej udać się do apteki, tam najlepiej odbiorą preparat do odpowiedniego wieku dziecka
Teraz też wymyślili elektryczne grzebienie na wszy. Nie ma tutaj chemii, bo mają zabijać napięciem. Możemy go stosować non stop, aby mieć pewność, że wszystkiego się pozbędziemy.
Teraz zacznie się sezon po wakacjach, bo po powrocie z kolonii strasznie dużo osób wraca z większą ilością towarzyszy.
Są też specjalne spreje które odstraszają… myślę że warto stosować u dzieci które np chodzą do szkoły lub przedszkola
Na odstraszacz to bym się zdecydowała. Ale ten grzebień to taki może być niebezpieczny. Napięcie niby nie duże. Ale dziecko może się wystraszyc.
Mnie te gumki odstraszajace wszy zainteresowały. Na wakacje też warto wziąć bo nigdy nie wiadomo czy ktoś się nie podzieli z nami swoimi towarzyszami na głowie heh spray też całkiem fajny ciekawe czy w każdej aptece dostępne są te odstraszacze na pewno jak dziecko na kolonie jedzie to mega przydatne jest
Jeszcze nie słyszałam o gumkach odstraszających wszy. Może być świetną alternatywą dla dziewczynek
Ale czy te gumki działają. Ja bym na wakacje nie kupowała. Zawsze można kupić na miejscu w aptece.
W jakimś stopniu pewnie działają, ale w 100% bym im nie ufała. Można zrobić takiego kombosa, gumkę plus dodatkowo te odstraszacze. Jak w otoczeniu występuje problem.
Dla rocznego dziecka o którym mowa w tym poście pewnie na ten elektryczny grzebień bym się nie zdecydowała, ale dla starszego jak najbardziej. Szczególnie u dziewczynki z długimi, gęstymi włosami. Wtedy można kilka razy dziennie przeczesywać, aby mieć większą pewność, że problem się rozwiąże. Niebezpieczne to nie jest.
Rena podobnie myślę że dla dziewczynki w wieku już przedszkolnym to spokojnie można taki grzebień używać:)
Wszystko trzeba dobrze przemyśleć. Maluch może się wystraszyc. Co do gumek można się skusić. Ale pewnie działają tak na 40% 50% nie więcej. To tak jak z obroza na pchły dla psów. W większości to pic na wodę.