Duża gondola to faktycznie spory plus, szczególnie gdy maluch dużo śpi, wygoda dla dziecka i spokój dla rodzica.
Łupina to typ fotelika, nie wózka
Rozumiem, ale myślę, że mimo wszystko się zmieści i jedno i drugie. Oba moje auta są małe, jak je kupowaliśmy, to jeszcze dziecka nie było w planach. Mam toyotę yaris z 2003 roku, mąż nią jeździ, ale bywa, że muszę ją, wtedy stelaż jest w bagażniku, gondola leżała na fotelu, wzdłuż foteli, dodatkowo zapinałam ją pasem, żeby nie latała po aucie, córka za kierowcą i miałam miejsce jeszcze z przodu, gdzie zazwyczaj właśnie kładłam zakupy. Myślę, że dobrze jest pokombinować i zadbać o komfort dziecka
Gorzej jak się jedzie sedanem rodzinką 2+2, to jak mielibyśmy upchać stelaż, gondolę i jeszcze zakupy to trochę ciasno, także do mojego auta się nie zmieści. Męża auto ma większy bagażnik, ale wraz ciasno. Dlatego po zakupy jeździ sam mąż
natomiast jak jedziemy do teściów i teściowa pakuje nam wszystkie dobrodziejstwa z ogródka to mamy jeszcze busika i nim śmigamy, bo to jedyna opcja żeby się zabrać z tym wszystkim. Z tym, że psy i tak muszą zostać w domu, bo się już nie mieszczą.
Właśnie o takich sytuacjach myślałam jak napisała @mamaSophie ![]()
U nas mąż tylko prowadzi, więc musimy sobie jakoś radzić, nawet gdybym złożyła gondole to jednak wszystko plus zakupy nie mają opcji żeby się zmieścić chyba że były by to mikro zakupy co w moim wydaniu jest awykonalne ![]()
a mamy SUV, a jak ktoś ma mniejsze auto to myślę że kwestia zmieszczenia się jest problematyczna
Ja zazwyczaj na zakupy też brałam gondole, mialam składana na płasko więc nie zajmowała aż tak dużo miejsca, co prawda trzeba było pokombinować by ją rozłożyć i złożyć ale myślę że dziecka komfort był tego wart. Ja do corsy to od stelarza musiałam jeszcze kilka zdejmować by się zmieścił, ale to kwestia przyzwyczajenia. Łupinę to tylko do lekarza , gdy trwało to naprawdę chwilę.
Do każdego samochodu zmieści się gondola bez przesady. Stelaż można włożyć za siedzenie gdzie jest fotelik dla dziecka przecież ono tam nóżek nie trzyma a w gondolę włożyć zakupy jako to problem. Ja mam wielki bagażnik i zmieściło by się ze dwa takie wózki ale moja mama ma Mercedesa Aklasa to takie trochę większe od malucha i gondola jej też wchodzila na ciasno ale weszła. Tym bardziej że to tak naprawdę pół roku wożenia tego bo przecież nikt nie jeździ na zakupy z tygodniowym noworodkiem albo z rocznym dzieckiem. Na zakupy nie trzeba jechać 2+2 przecież zawsze tata może zostać z dziećmi a mama jechać na zakupy albo odwrotnie
Rozumiem, że różne sytuacje się zdarzają, ale ja w tej toyocie upchnęłam się z mamą, mężem, córka w foteliku do tego stelaż i gondola, więc naprawdę da się. Trzeba trochę pokombinować, a o ile to poprawia komfort dziecka…
Mialam syna wlasnie w łupinie bo chciałam wejść do sklepu z wózkami żeby zapytać o dostępność jednej rzeczy . Pan który tam sprzedawał pracował w szpitalu i pierwsze co mi powiedział to że mam nie wozić dziecka w takiej pozycji bo to jest tragedia dla takiego maluszka , także coś w tym jest . Osobiście wolałam zawsze zabierać gondolę bo to faktycznie wygoda dla dziecka , a moje dziecię dodatkowo śpi na brzuszku więc wybór był oczywisty
No ja się z wami oczywiście zgadzam, też jak jedziemy na wycieczki, do dziadków itd. To zabieram gondole by mała miała jak pójść na spacer, jak pospać sobie itd. i ja zupełnie nie rozumiem rodziców którzy wożą dzieci w lupinie zamiast w wózku bo to jest mega nieodpowiednie pod względem fizjo chociażby na co mój mąż zwraca uwagę z uwagi na swój zawód. Też specjalnie wybrałam fotelik z maxi Cosi bo jest rozkładany na płasko by mała miała wygodniej, jak jedziemy to robimy częste postoje i wyciąganie jej z fotelika na dłuższych trasach i tak jak pisałam wyżej jak tylko mogę ją zostawić z kimś i jechać na zakupy bez niej to tak robimy. Ale są sytuacje gdzie się nie da, owszem ja gondole złożona lub nie zmieszczę do bagażnika ale wtedy zgrzewki wody, siatki z zakupami już nie bardzo, jeśli robię zakupy takie na tydzień, wieść zakupy na siedzeniu obok dziecka też średnio. A nie postawie nic poza torebka do wózka na dole za fotelikiem jej bo jest nóżka od bazy do fotelika. Także są sytuacje gdy się nie da i ja je rozumiem i są sytuacje gdzie oczywiste jest że nie powinno się wozić dziecka w foteliku
My mamy wózek 2w1 Bebetto Luca z 2021roku po pierwszym dziecku,gondola dość spora, ale składa się na płasko więc przewożenie jej w samochodzie to mega luksus. Torba zamiast kosza na spodzie to też dla mnie wygoda przy wnoszeniu zakupów, wystarczy odpiąć, wziąć na ramię i idę. Koła pompowane,mieszkamy na wsi,pełno piaszczystych terenów oraz lasów, więc sprawdziły się znakomicie. Z wózka korzystała również moja bratowa gdy się urodził ich synek w 2023roku i powiem wam szczerze że poza wymianą dętki w wózku nic się nie zadziało, używany był bardzo intensywnie i często, nawet na piasku nad morzem i ciągle wygląda jak nowy. Jedyne co wymienię dla kolejnego dziecka to materacyk. Polecam wszystkim gorąco ![]()
Fotelik do samochodu mieliśmy besafe, zakupiliśmy w pakiecie 2w1 czyli łupinę i fotelik, łupinę używaliśmy na chwilowe wypady do lekarza i pasowała z adapterami do wózka.
Rozumiem twój tok myślenia i owszem, sytuacje są różne, ale ja np rzadko kiedy spotkam w spożywczym mamę z fotelikiem. Spotykam takie przypadki najczęściej w galerii handlowej
o ile spożywkę wiadomo trzeba kupić, no zdarzy się, że na te zakupy pojedziesz, weźmiesz tą łupinę, bo no musisz jeść o tyle galeria handlowa? Przecież ubrania równie dobrze możesz zamówić przez internet pod sam nos… najczęściej jeszcze takie mamy, które widziałam, wcale nie wsiadały do najmniejszego malucha, tylko nowiutkiej audi, w której spokojnie wszystko by się zmieściło i jeszcze miejsce by zostało. I jakby no nie zaglądam im w portfel, niech kupują auto jakie chcą, ale takie zabieranie dziecka w łupinie do galerii, bo nam wygodniej, bo nie trzeba rozkładać gondoli, dziecka przekładać itp, to jednak krzywda dla dziecka.
A ja niestety widzę wszędzie. Nawet na spacerach po parku dziecko w łupinie ![]()
![]()
![]()
A widzisz, to ja aż z takim lekkomyślnym podejściem się nie spotkałam. Całe szczęście, bo chyba nie potrafiłabym przejść obok takiej pani obojętnie i powiedziałabym jej co mam na myśli ![]()
![]()
Sąsiedzi rodziców tak wozili dziecko, aż moja mama była oburzona że tej małej nogi latały na zewnątrz a oni w tym po osiedlu na spacer szli.
Takie sytuacje są dla mnie niedopuszczalne
Również mamy wózek bebetto kupiliśmy z drugiej ręki na olx był w stanie bardzo dobrym i teraz posłuży naszemu kolejnemu dziecku . To solidne wózki.
Dokładnie i też pod względem serwisowym są super łatwe do naprawy
i jednak względem konkurencji nie takie drogie ![]()
W razie w można kupić zawsze z drugiej ręki, często wyglądają jak nowe , nie zniszczone jeśli są po jednym dziecku.
Dokładnie, ja też często kupuję coś z drugiej ręki
Można trafić na rzeczy w świetnym stanie i sporo zaoszczędzić
