Wykorzystanie odciągniętego mleka w RD

Bo obróbce traci oczywiście, nie można gotować mleka kobiecego. Ale już wymyśliłam kilka rzeczy w których sprytnie mogę wykorzystać mleko, jak się sprawdzi to wam napiszę bo na razie rozszerzany od wczoraj dopiero :grin:

2 polubienia

O widzisz super , oczywiście pisz może któraś z dziewczyn również podłapie twój patent😊

można zrobić masło
zbierając śmietankę zwierzchu i ubić blenderem

Hej, udało się z tymi pomysłami :grin::grin:?

Czasami wykorzystywałam ale jednak niezbyt dużo. Robiłam kaszkę Holle na moim mleku bo ich nie trzeba gotować, ładnie się rozpuszczała nawet w lekko podgrzanym mleku i na początku rozszerzania np do zblendowanych warzyw dolewałam mleka ale później już rozszerzałam tą dietę klasycznie bo też zdecydowałam o zakończeniu przygody z odciąganiem mleka tak około 7-8 miesiąca życia mojego dziecka :smiling_face:

1 polubienie

Jak przygotować tak kaszkę ze swoim mlekiem? Używałaś świeżego czy mrożonego?
Zaczęliśmy RD i właśnie przymierzam się do kaszek jakichś i nie mam pomysłu jak to przygotować a mam masę zamrożonego mleka

Ja czasem robię ze swoim mlekiem :wink:
kaszkę gotuję na wodzie i jak przestygnie to dodaję rozmrożone mleko albo świeże zależy jakie mam :wink:

Ważne żeby nie gotować tego swojego mleka bo traci właściwości :wink: tylko dolać go na samym końcu

4 polubienia

Okej czyli robisz kaszkę na wodzie a potem dodajesz swoje podgrzane mleko po prostu? Brzmi spoko :grin:

Tak :smile: ale na początku o tym też nie wiedziałam i normalnie gotowałam kaszkę z mlekiem i dopiero jakaś mama na instagramie mnie uświadomiła :face_with_peeking_eye::smile:

Czyli mleko ludzkie generalnie nie psuje się ugotowane tylko po prostu traci właściwości? Właściwie jak większość produktów :sweat_smile:?

Dokladnie , powyzej 40 stopni mleko kobiece traci to co najwazniejsze . Dlatego ja mleczko podgrzewam do 38 stopni zawsze

1 polubienie

Okurcze :flushed: ja podgrzewacz mam czasem ustawiony na 44 stopnie :flushed:
Nie pomyślałabym że tak to działa :face_with_peeking_eye:

Człowiek się całe życie uczy :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts:

Ja to samo, najczęściej 37-38, albo podawałam w temp pokojowej. Wolałam podać zbyt zimne niż zbyt ciepłe ale zawsze największy problem miałam z tłuszczem na ściankach, jak nie podgrzałam za ciepło

Ja też mam ten problem. Zawsze roztrzepuje w trakcie podgrzewania kilka razy

O jaki dobry pomysl zeby uzyc swoje mleko. Nie pomyslalam o tym, dzięki za podpowiedź :blush:

Ja tez zawsze lekko potrzepuje , zeby tluszczyk sie zmieszal z mlekiem . Nawet gdy mleko jest w temperaturze pokojowej to fajnie sie laczy

O właśnie, też tak zawsze robiłam ale trochę się obawiałam że po tym synek będzie miał gazy, więc starałam się robić takie okrężne ruchy żeby mleko się tak nie napowietrzało.
W ogóle z tym mlekiem to trzeba się dojtoryzowac, do jakiej temp podgrzać, ile trzymać w lodówce a ile poza itd chociaż i tak największym zaskoczeniem było dla mnie że nie można łączyć mlek o różnej temperaturze

Tak, albo ja nie kumam czemu nie można z różnych dni… W ciągu jednego dnia też skład może zmienić

To ja kiedys podgrzewałam na temperaturze 40 a teraz jak podgrzewam mleko to daje 37-38. Ja moje mleczko do kaszki małemu daje. Kupuje bezmleczne