Wypadnie włosów przy karmieniu piersią

Nie wiem czy już taki wątek był jeśli tak to mnie naprowadzcie, ale powiedzcie czy też mialyscie problemy z wapadniem włosów. Może nie wszystkie widzicie różnice, w ciąży zwykle bywa tak że mamy włosy lepsze niż kiedykolwiek chociaż ja nie zauwazyam roznicyi mialam tak samo przed ciążą jak i w trakcie jednak teraz już po porodzie trochę czasu minęło a ja za chwile będę łysa chyba. Osoby mające dużą ilość włosów nie mają się czym martwić ale ja mając dosłownie dwa włosy na krzyż to już nie wiem co robić chyba wszystko już próbowałam i to nie dzień ani dwa tylko dłuższy okres czasu… Mam nadzieję że tak jak piszą po tych 6 miesiącach wszystko wróci do normy ale czy wtedy będę mieć jeszcze wgl włosy haha jak teraz to mam kucuk grubości kciuka dosłownie :smiley: chyba trzeba zgolic się na łyso bo innego wyjścia nie widzę. witaminki szampony specjalne diety chyba nie wchodzą w grę bo juz wypróbowane. Jak jest coś oczym nie wiem to mnie oswieccie bo jestem fryzjerka z zawodu :smiley:

Aniu… w zeszłym miesiącu była taka porada! Z resztą całkiem fajna… wśród porad na CB to już druga o tej samej tematyce, więc jest co czytać :wink:
Ja mam gęste włosy, ale i tak podczas pierwszych miesięcy karmienia piersią wypadały na potęgę.
Ścięłam je i cieniowałam radykalnie i stosowałam kosmetyki na bazie skrzypu polnego Radical - bardzo pomogło!

Aniu nie jest to pocieszające ale najlepszym lekarstwem dla Twoich włosów jest czas… Niestety ja też straciłam ich bardzo dużo, ale mam bardzo gęste włosy więc tak tego nie odczułam. Próbowałam najróżniejszych rzeczy, konsultowałam to z lekarzem i ciągle słyszałam, że nawet do 9 miesiąca po porodzie mogą wypadać włosy. Teraz przy czole odrastają mi takie świeże włosy, tak zwane baby hair. Uważaj na świeżo odrośnięte włosy jak pójdziesz do fryzjera. Jak chciałam swoje odżywić metodą “opalania ogniem” a się okazało, że takie “świeżynki” najlepiej jest zostawić w spokoju i nic z nimi nie robić.

Ja jestem 6 miesięcy po porodzie i tez strasznie wypadają mi włosy. Zaczekam pić kwas foliowy i witaminy specjalne na odżywienie włosów,które zawierają skrzyp. Stosujęcie tez odżywki aby włosy po myciu lepiej się rozczesywały i aby jeszcze ich mechanicznie nie uszkadzać nie łamać i nie wyrywać przy czesaniu. Przestałam też używać gumek do włosów tylko stosuję takie gumki -sprężyny. Są lepsze, włosy mniej się w nie wkręcają a co za tym idzie mniej wyrywają.zaopatrzyłam się też w szczotkę,która ugina się pod naciskiem ma gumę,by czesanie było przyjemniejsze.czytałam tez o zaletach wody Brzozowej ze dobrze wpływa na włosy ale sama jeszcze nie zaczęłam używać. Dobrze też podobno działaa domowa maseczka na włosy z żółtka jaj i z lekko podgrzaną oliwą z oliwek do tego kilka kropel cytryny tylko to trzeba stosować regularnie,by było widać jakieś efekty.

Niestety od koleżanek wiem, że większość z nich miała ten sam problem i tak jak pisały dziewczyny trzeba czasu, aby wszytko wróciło do normy. Ja niestety też mam pięć włosów i trochę się boję jak to u mnie będzie, no ale i tak nie mam na to wpływu.

Aniu, ja karmię dopiero od miesiąca, ale już widzę, że będę miała problem, bo już teraz włosy mi wypadają. Ja ma cienkie włosy, ale jest ich bardzo dużo, a z powodu problemów z anemią włosy wypadają mi dość często (w takich okresach, np. gdy jest przesilenie wiosenne czy zimowe). Dla mnie najlepsza jest kuracja kosmetykami Pharmaceris - szampon przecwi wypadaniu włosów, odżywka i peeling trychologiczny do skóry głowy. Są one dość drogie moim zdaniem, ale skuteczne. Zobaczymy jak sprawdzą się w tym przypadku :slight_smile:

A ja przy pierwszych dwóch ciążach nie miałam żadnych problemów z włosami ale bardzo zdrowo się odżywialam i myślę, że dzięki temu nie miałam takich problemów. Ważne jest aby zapewnić naszemu organizmowi wszystkie witaminy i mikro i makroelementy i to naprawdę dobrze działa na nasze ciało

Ja tuż po porodzie miałam problem z wypadającymi włosami. Teraz po 2 miesiącach wróciło do normy. Polecam kosmetyki z serii radical, zwierają skrzyp polny. Bardzo dobry przeciw wypadaniu włosów jest szampon CeCe med. Odżywki stosuję z Babuszki Agafii - świetne są, a ceny niskie, no i bardzo naturalne (bez sylikonów, SLES, parabenów). Polecam też wcierkę do włosów z placentą i wcierkę Jantar (bardzo dobra).Kosmetyki przy wypadaniu włosów po ciąży pomagają, ale jedynym lekarstwem jest czas, co ma wypaść to wypadnie, niestety. Dobre kosmetyki pobudzają porost i wzmacniają cebulki włosowe.

Kolezanka z pracy przed ciążą i w ciąży miala burze lokow, natomiast po porodzie wypadło jej chyba z połowę włosów… Odżywiala się prawidłowo, bo jest technologiem żywności i wie jak zapewnić organizmowi niezbędnych składników… To chyba tak kobieca przypadłość… Słyszałam kiedyś tekst starszej kobiety, że po ciąży “lecą włosy albo zęby” i np. moja mama wspominała ze niedlugo po porodzie miala do leczenia właśnie kilka zębów (pomimo dbania o nie).
Może właśnie dlatego w ciazy mamy takie piękne włosy i bujne czupryny, żeby po mialo co wypaść :smiley:
A tak jak pisala Baba Yaga o Radicalu - potwierdzam, że bardzo wzmacnia włosy, kiedyś stosowalam mgiełke po kazdym myciu.
Mogę polecić jeszcze picie skrzypu i pokrzywy w saszetkach - również działają wzmacniajaco na włosy, dzięki zawartości m. in. krzemu, siarki czy żelaza.

Wszystkie leki ziołowe jak skrzyp i pokrzywa możemy dostarczyć właśnie wraz z pożywieniem a nie w postaci tabletki czy syropow. Są świetne przepisy na wywar z pokrzywy czy z skrzypu, który każda z nas może samodzielnie sobie przyrządzić.

Mój ginekog mówił, że to wina hormonów i tak musi być niestety. W ciąży martwe włosy trzymają się głowy, więc gdy gospodarka hormonalna po porodzie wraca do normy, to naturalnym jest że wszystko w końcu musi odpaść. I dlatego jest ich tak dużo, może się wydawać że głowa łysieje bo na miejscu martwych do tej pory nic nowego nie rosło. Wszystko się w końcu unormuje:)

Miałam problemy z wypadaniem włosów po porodzie i to bardzo! Podczas rozczesywania włosów umiałam garściami je wyciągać. Pomógł mi preparat VITAPIL mama – jest to preparat stworzony specjalnie dla kobiet po porodzie i w okresie laktacji. Także bez obaw podczas karmienia piersią mogą być stosowane. Dodatkowo kupiłam sobie w Rossmann szampon wzmacniający L’Oreal Paris Elseve Arginine Resist x3 + odżywka (czarny z fioletową zakrętką), który jest przeznaczony do włosów osłabionych z tendencją do wypadania. Z tej serii jako odżywkę miałam jeszcze jeden produkt, który jest mocniejszy od normalnej odżywki - również opakowanie czarne z fioletowym koszt ok 20 zł ale nie pamiętam jak się dokładnie nazywał.
Zrobiłam sobie po ciąży badanie krwi, żeby sprawdzić czy czegoś mi nie brakuje, że tak włosy mi wypadają, ale wszystkie wyniki były prawidłowe. Lekarz powiedział, żebym sobie zrobiła mieszankę ziół sypkich (nie w saszetkach!) z pokrzywy i skrzypu. Dodatkowo ze względu na zwiększone zapotrzebowanie na wapno kazał brać tabletki o mocnej dawce i przepisał także cynk.
Obecnie włosy wróciły do normy :slight_smile: są mocne i grube tak jak przed ciążą :slight_smile:

mi nie pomagały żadne preparaty w końcu kuzynka mówiła ze rozmawiała z położną na ten temat i do tego potrzeba czasu a nie specyfików

tak jak pisze Maggda :slight_smile: najlepszym lekarstwem dla włosów po ciąży jest właśnie czas

Ja też próbowałam przeróżnych rzeczy, nawet podcięłam włosy, żeby się wzmocniły i przynajmniej aż tyle ich nie było w łazience. A po pewnym czasie problem po prostu zniknął i już. Trzeba to cierpliwie przetrwać, choć wspomagać włosy też na pewno warto w tym trudnym czasie.

Mi włosy rzeczywiście tez lecą po 3 miesiącach od porodu, ale nie zauważyłam, żeby było ich jakoś mniej. Wypadają te, które nie wypadły w czasie ciąży. Co prawda biorę witaminy, w tym biotynę na włosy, ale nie widzę, żeby jakoś szczególnie coś się poprawiło w kwestii wypadania włosów. Chyba trzeba to przeczekać…

Mi tez wypadaja i koleżanka poleciła mi Vitapil Mama-tabletki. Zaczęłam stosować-zobaczymy efekty jakie będą.

jestem 6,5 mca po porodzie i od 2 mca włosy leciały jak szalone ale powoli zaczyna sie to uspakajać … a tak dotychczas codziennie dosłownie garść włosów. Co prawda mam duzo i geste ale widok przerażał. teraz w końcu miała czas umalować i isc do fryzjera na podcięcie. Mam nadzieje ze odżyją chociaż trochę .

Oj, ja też przeżyłam koszmar z wypadaniem włosów w trakcie karmienia. Straciłam ich chyba połowę, zrobiły mi się zakola, byłam przerażona, bałam się, że za chwilę zostanę łysa. Kilka razy dziennie wyciągałam garść włosów, najgorzej leciały podczas kąpieli… Myślę że to też trochę moja wina, bo zaniedbałam się zarówno pod względem brania witamin, jak i pod względem odżywiania. Na szczęście włosy odrosły, aczkolwiek ciężko było mi siebie zaakceptować ze sterczącymi na wszystkie strony odrostami, które nie dały się ani wyprostować, ani spiąć, ani właściwie nic. Karmiłam krótko, bo niecałe 4 miesiące, po tym czasie zaczęłam stosować suplement diety Bianella, który z całego serca polecam, bo uratował moje włosy, dodatkowo myję je szamponem Radical.

to nie samo karmienie piersią tylko gospodarka hormonalna po porodzie tak działa znam ten ból