Dziękuję za porady, jestem spokojniejsza o wyprawkę;) tak jest, jeszcze pogoda nieźle może zaskoczyć. Teraz marzec, wszystko się budzi, pięknie tulipany wychodzą spod ziemi ,a tu każda dzień, a raczej noc i przymrozek złapie..
Burzy to jeszcze u Nas nie było. Dzisiaj padało do południa. A potem na szczęście przestało i mogłam wyjść na spacer. Maly ma ostatnio turbo drzemki w domu po 15-20 minut (usypianie czasem 10] także spacery to ratunek bo pośpi czasem nawet do godziny.
Jął patrzyłam na pogodę to faktycznie mają wrócić zimniejsze noce z mrozikien nieduzym
Wczoraj było-7 w nocy i dzisiaj niby też będzie przymrozek.. z tą pogoda teraz może być różnie.. Za to w dzień jest goraco;)
Nasza mała bardzo mało śpi i na spacerze też już nie chce więc ostatnio jak było tak pięknie to otworzyłam daszek gondoli i podziwiała niebo i ptaszki;)
Ja już tak się nie mogłam doczekać ciepła... Jak tylko wiedzę skończę to odrazy lepiej mi dzień mija . Niestety od wczoraj rączej pochmurno i tylko czekam aż znowu wyjdzie słonko i odrazu się zrobi jakoś weselej:D
Oj słońce i pogody dzień bardzo wpływa na nastrój człowieka ;) Ja czuję, że mam wtedy więcej energii ;)
Tak słońce zdecydowanie pozytywnie nastraja do działania.
Dzisiaj deszczowo znowu. Ale na szczęście udało mi się z Małym wyjść na spacer - leciutko kropiło tylko ale Mały miał osłonę na wózku a mi w sumie nawet kaptur jakoś bardzo nie był potrzebny.
Byłam w niedzielę na długim spacerze ale u nas dość wiało, póki nie jest szaro i buro jak dxisusj- wychodze
Ja też staram się wychodzić jak tylko się da. A czasem po prostu muszę do sklepu (mam jakieś 200m) i nie mam z kim Małego zostawić więc i w deszczu zdarzylo się Nam tuptac.
Ja wychodzę niezależnie od pogody no chyba że wieje okropnie ale to i tak wychodzę na taras za dom chociaż 10-15 min posiedzieć na ławce
A to tak przed dom to prawie codziennie bo mam zadaszenie nad wejściem:)
Ja też staram się codziennie też No mam takie dni że po prostu strasznie mi się nie chce bo mieszkam na trzecim piętrze i schodzić co wszystkim po prostu jest czasami bardzo trudno. Ale jeżeli nie spacer to często kot chociaż chwilę przewietrzę jak idę starszą córkę do przedszkola i zwykle nie ma kto z nim zostać więc zabieram go ze sobą
Xyz nie dziwię się że ci się nie chce wychodzić jeszcze w taką ponurą pogodę. Niedługo będzie słoneczko to chętniej będzie się wychodzić
Ja po pracy kładę spać młodszego syna.. Kiedy wstaje jest za późno na spacer.. tylko gotowanie i sprzątanie.. muszę lepiej zorganizować czas.. heh
Jak drzemka to drzemka. Niedługo dni będą dluzsze to o spacery też będzie łatwiej.
Mam wrażenie że im gorsza pogoda, tym dla dziecka atrakcyjniej :)
będzie cieplutko to można spacerować, choć znowu w taką fajną pogodę mamy dylemat jak ubrać żeby było w sam raz
Oj drzemka obowiązkówa albo będzie marudny ;)
Póki co spacery to dla mnie mega przeprawa, ale staram się wychodzić.. Też mieszkam na 3 piętrze, więc samo zejście, ubranie siebie, ubranie malucha w te kombinezony, kocyki.. Jak zejdę na dół to już jestem umęczona:P.. Z utęsknieniem czekam na wiosnę..
Pod tym względem mam łatwiej bo jednak wyjeżdżam z domu wózkiem i sruuu.
W marcu na razie wykręciliśmy z Młodymi 48km :p tak sobie mierze z ciekawości.
Jutro pierwszy raz muszę zostawić Małego na minimum 7/8h. Kurde - mam stresa. Teściowa przyjechała ale na tak długo jeszcze młodego nie zostawiałam.
Karolina mam to samo otwieram drzwi i jestem na dworze nawet można posiedzieć w ogrodzie i patrzeć na samochody czasami jak mi się nie chce iść gdzieś to biorę sobie kawę i siadam na ławce a mały w wózku patrzy na ,,HAŁY,, (psy hihi) i samochody 20-30 min jest zainteresowany