Wyprawka dla niemowlaka – sprawdź co przyda się Twojemu maleństwu

tak to prawda teraz weszla nowa koleksja w h&m ik kupowalam body za 22,90 na allegro te same w promocyjnej cenie za 35,90 zl NAPRAWDE PROMOCJA

Co do tesco- mnie absolutnie nie odpowiada jakość cherokke, zwłaszcza bodziaków :confused: a cenowo tesco jest drogie, 3 sztuki body 49 zł, za 39,99 w h&m piękne i jakościowo super 3 sztuki bodziaków

co do ubrań z lumpków, ciężko jest wyprać ten typowy dla nich zapaszek, ile razy bym nie prała to przy prasowaniu to cos czuć

Nie wiem Hipciowa w jakim tesco TY kupujesz, ale u mnie komplet ślicznych body kosztuje jakieś 45 zł za 7 sztuk!! a jak się dobrze trafi to można nawet taniej. Są śliczne kolorowe, nie rozciągają się, nie straca koloró, a po wielu praniach nie tracą fasonu.Ja w H&M nie kupuję dla dziecka rzeczy bo nie stety strasznie się rozciągają. Kilka rzeczy miałam i dramat. Dla większych już lepiej, ale dla maluchów są bardzo kiepskiej jakości. Wolę Mothercare i porównując bielizniane rzeczy to nie widzę absoltnie żadnej różnicy między tymi z cherokee. No opócz ceny, bo komlept body w Mothercare kosztuje dwa razy więcej. W internecie fajne są firmy Early Days. Ja oczywiście mówię cały czas o body.
Natomiast pajace to różnie. Miałam z Mothercare i tesco te F&F i powiem zsczerze ze te F&F lepiej się sprawdziły i lepiej trzymały. W tesco kiepskiej jakości były te Disneya. Z motehracre straciły kolory po kilku praniach.Lipa.

niestety H&M nie miałam przyjemności uzywac, ale TESCO tak i faktycznie sa lepszej i gorszej jakości (ale to widac juz na wieszaku). Ja z kolei najwięcej ubranek mam z bazar i jakosciowo są swietne, również po wielu praniach

Proszę czytać ze zrozumieniem.Pisałam o body!!! Napisałam również dla większych dzieci H&M jest ok. A Ty mi opowiadasz mi o dobrej pralce.Ja ogólnie sporo rzeczy mam ze usa anglii i francji, bez porównania z polska jakością nawet tych z h&m i mothercare.Odnosze wrażenie że na polski rynek trafiają rzeczy z gorszego sortu…Poza tym zdarza się że jakość zalezy od partii, może akurat Ty trafiłaś na tą gorszą…U mnie zdażyło się kilka razy że kupiłam z kolezanką to samą jednej konkretnej marki i albo mi albo jej coś się psuło i reklamowałyśmy…Mimo że to ta sama firma i ta sama bluzka.

grace- już przywykłam do tego że w stosunku do moich wypowiedzi jesteś bardzo uszczypliwa :wink:

tekst z pralką i instrukcją prania napisałam po to by uprzedzić Twoja kolejną uszczypliwość do mnie że zapewne prac nie umiem,

Ty wyrażasz swoją opinie a ja swoją, mnie absolutnie odpowiada jakość h&m, bo jak pisałam wyżej ubrania w tym bardzo duzą ilość body sprzedaję na allegro jak nowe, bluzki, sweterki niezniszczalne

fakt, raz jedyny trafiłam na bubel, ale to w spodniach dla siebie, że po kilkunastu praniach czarnych spodni rybaczek jakoś dziwny odcień się na nich zaczął robić, po 3 m noszenia wymienili więc nie widzę jakiegokolwiek problemu z wymianą rozciągniętych body jeśli na takowe trafiłaś

nie neguje tego co piszesz, to są moje odczucia , nie twierdze że cherokke są brzydkie, zraziłam się kilka razy i więcej nie kupię, poza tym kolekcja zimowa dla chłopców jest straszna :wink: co innego dziewczynki;)

hipciowa -ja po roku czasu oddawalam torebke bo mi ucho peklo i nie bylo zadnych problemow z oddaniem ,wystarczy miec paragon:) a bodziaki z h&m i inne dziecinne rzeczy sa slodkie,bardzo czesto tam kupuje a jnakosc rewelacja

To fakt dla dziewczynek ładniejsze są ubranka:) U chłopców to ciągła monotonnia zwłąszcza zimą brąz granat zieleń…Nudy:)
Ja nie powiem że rzeczy w H&M mi się nie podobają bo sa śliczne…Z Early Days (Primatk( też są super. Jest kilka naprawdę fajnych marek któe można dostać tylko na Allegro, albo jak ma się rodzinę zagranicą to się może zlituje i przyśle coś fajnego, bo nie oszukujmy się to co sprzedają na allegro to ceny są już z prowizją:) Na przykłąd firma Gap w stanach jest tania jak u nas h&m, ale na allegro sprzedają w takich cenach że naprawde można powiedzieć że sa jak calvin klein:)chociaż i te nie są takie drogie w stanach…:slight_smile:

Hipciowa cieszę się że się rozumiemy:))Jak najbardziej darzę Cię sympatią mimo mojej wrodzonej uszczypliwości:)

Mazi ja trafiłąm tu jakoś na początku października Widać że to był początek bo było dosłownie kilka mam. Chyba tylko dlatego udało mi się być na forum jako pierwsza w komentarzach.Teraz nie byłąbym w stanie dogonić niektórych z Was:)Jesteście jak terminatory canpolowskie:) Zresztą wtedy było mniej tematów i tych porad to łątwiej było to ogarnąć, a teraz sporo tego do czytania, zwłaszcz że piszecie na potęgę:)Ale czyta się Was całkiem fajnie:))
Pracuję w domu więc jak nie mam ochoty patrzeć na cyferki to zaglądam tutaj:)

grace :wink: no pewnie że się rozumiemy :wink:

ubranka dla dziewczynek sa piękne, dla chłopców ciągle to samo, już nawet nie chodzi o kolory tylko o krój, dla dziewczynek nawet za grosze można ułożyć śliczny strój a dla chłopca porażka :wink:

Hipciowa, ja jestem w trakcie kompletowania wyprawki dla mojego synusia. I powiem Ci, że tego na rynku jest tak dużo, że nie wiem co wybrać. Przynajmniej dla niemowlaczków. Nakupiłam tyle body, pajaców, śpiochów, że chyba części nawet na synka nie włożę - nie wiedziałam co wybrać i tak gromadziłam. Mam już zakaz kupowania ubranek, he, he. Ja się cieszę że mogę kupować dla chłopca, bo nie cierpię różowego, a mam wrażenie, że prawie wszystkie ubranka dla dziewczynek są różowe. Za to kocham pastelowy błękit i jasną zieleń, ale też żywe kolory. Dużo ładnych ciuszków kupiłam w Mothercare, 5-10-15 i Smyku i w moim osiedlowym sklepiku, gdzie sprzedają ciuszki Minymo (czy jakoś tak, z małpką w logo). Z Minymo są super wyczesane kolory. I kilka fajnych rzeczy kupiłam a Tesco: F&F i Cherokee.

Dariuszka zanim urodziłąm córkę mówiłam stanowczo różówy nigdy w życiu…Urodziłam i się trochę zmieniło…Oczywiście nie mam szafy całej w różu, ale jest mimo, że wcześniej mówiłam że nigdy w życiu:) No ale Ty będziesz miała synka, a ja mam córkę to zupełnie dwa inne światy.
Dla mnie problemem jest np. kupienie szarych butów dla dziewczynki, jak już znajdę to mają narysowany samochodzik:/Poza tym dla maluchó są naprawdę ładne rzeczy. DLa starszych robią się takie same w każdym sklepie.

Ja miałam tak, że nakupowałam ciuszków pierwszemu synkowi, a jak sie urodził, to prawie wszystkie okazali sie za małe, żeby odebrać nas ze szpitala mąż musiał kupic cos maluszkowi :slight_smile: Z córeczką z kolei było odwrotnie, dobrze, że mam dużo koleżanek, poratowali :slight_smile: Koniecznie przed zakupem zapytajcie znajomych czy nie oddadzą coś, zaoszczędzicie pieniądze lub przyznaczycie na cos innego. Ja kupiłam kołderkę i resztę do łóżeczka, a za tydzień 2 koleżanki oddali mi to samo. I tak miałam z większościa rzeczy :slight_smile: Więc jak po weselu mamy dużo jednakowych rzeczy :slight_smile:

Ja jestem zakupoholiczką…nie do wyleczenia…córce ciągle coś kupuję…najchętniej ubranka…Mam mega pełną szafę…sporo rzeczy nie zdążyła nawet założyć, albo miała ze 2-3 razy:(A szkoda takie ładne…teraz je sprzedaję na potęgę:))żeby chociaż część kasy odzyskać:)) i mieć na kolejne zakupy:))Jak jest większa to ubranka starczają na dłużej, więc i jest czas żeby w nich pochodzić na szczęście.
Co do rzeczy ja nie miałam tak łatwo…U mnie sami chłopcy u znajomych…Sama musiałam kupić wszystko…No wiadomo dostałam trochę prezentów, ale od znajomych kombinezon śliczny misiowy, kurteczkę trochę zabawek i nawet pieluszki…

Grace ale takie kupowanie wszystkiego jak leci to trochę strata pieniędz… Sama piszesz że w część nawet nie zdążysz jej ubrać

grace trochę cie rozumiem:D Ja nie kupuje może tak bez opamiętania, ale bez mała:D Za każdym razem jak jestem na mieście to coś przytargam:D Uwielbiam jej kupować ciuszki, zabawki itd:D ale ostatnio się trochę opamiętałam i kupuje tylko to co się przyda:D

ja tez mam manie nate ciuchy, ale potem mi się wraca, po sprzedaje i kupuje nowe i tak ciagle,

Ja też tak kupowałam. Do czasu. Teraz mam cały pokój zabawek którymi toska nigdy się nie bawiła, brania w których nigdy nie chodziła. I mnóstwo wydanych pieniędzy. Teraz kupuje tylko to czego potrzebuje.

Mnie też już przeszło szaleństwo kupowania wszystkiego co popadnie. Do pokoju Karolinki ciężko wejść bo tyle zabawek. Ubrań obie mają po całej szafie. Teraz przystopowaliśmy

To zaskakujące, każda z nas Wie, że nie powinna tyle kupować a jednak to robi. Te nasze maluszki nas chyba zaczarowały… ;o)

daga u mnie to samo stosy zabawekk… czesto kupowanych temu ze mi sie podobaly a nie temu ze dziecko chce.,… setki ubran roznych takich bardziej nie uniwersalnych tylko wyjsciowych ktore nie byly nakladane… i mnostwo wyrzuconych w to pieniedy