Wyprawka wielkogabarytowa - nowa, używana, jakie były Wasze wybory?

A, jeszcze cos. My mamy taki przewijak na kolkach, i u nas super sie sprawdza tez jako “stelaz” do wanienki. Przewijak stoi w lazience, na wierzchu klade wanienke ( uprzednio oczywiscie zdejmuje te gabke), podjezdzam do prysznica, napelniam… Dosc wygodne rozwiazanie, i nie trzeba kupowac dodatkowego stelaza :slight_smile:

MichuNi my łóżeczko turystyczne dostaliśmy od dziadków właśnie na noclegi o u nich, ale też się koszmarnie rozkładało i składało, więc jak jeździliśmy do moich rodziców, to spaliśmy wówczas z małym (woleliśmy to, niż rozkładanie tego grzmotka) :wink: Teraz dostałam od koleżanki kołyskę, której u siebie w mieszkaniu nie mam już gdzie postawić (postanowiliśmy jednak, że kupimy łóżeczko), a kołyska jest dość duża, drewniana, więc postanowiliśmy, że na razie będziemy jej używać u dziadków, a jak maluch podrośnie, to oddamy koleżance - ma na nią kolejnych chętnych :wink:
A taki przewijak, albo bardzo podobny mieliśmy z naszym pierwszym synkiem! On był tak skonstruowany, że normalnie służył jako przwijak, ale gdy się zdjęło tę miękką matę, w środku była wanienka. Całość na kółeczkach (oczywiście z funkcją blokady), więc świetny jesli chodzi o kąpiele, bo do łazienki można było podjechać :slight_smile: Plus dwie dodatkowe półeczki na kosmetyki. Całość może nie była super trwała, bo z plastiku, ale za to bardzo łatwa w czyszczeniu i pamiętam, że nie był on wcale drogi. To była naprawdę fajna rzecz! Tym razem niestety nie mamy już miejsca na osobny przewijak, więc kupiliśmy taki na łóżeczko i dodatkową matę do przewijania kwadratową, a położyć ja tam, gdzie akurat będzie potrzeba (to taka mata do komody z przewijakiem, ale my ją sobie inaczej wykorzystamy).

Mama_Ola my takie rzeczy jak wózek, łóżeczko, fotelik kupiliśmy nowe. Choć pośród rodziny miałabym od kogo pożyczyć te rzeczy, to jednak wolałam sama kupić:) Wózek i fotelik kupiliśmy w hurtowni z dziecięcymi produktami. Zapłaciliśmy tyle samo co na internecie więc nic nie przepłaciliśmy. Co do wózków to polecam kupić co najwyżej 2w1, nie jestem przekonana co do jakości fotelików kupując te 3w1.
Łóżeczko kupiłam bezpośrednio u producenta, drewniane pomalowane na biało. Fakt kupując nowe zapłaciliśmy sporo ale nie żałuję. Zawsze później można spróbować sprzedać i część nam się zwróci:)
Po córce mojej siostry dostałam sporą część ubranek, na samym początku bardzo nam się przydały. Całkiem nowych nie opłaca się po prostu kupować, dziecko dużo ulewa i szybko wyrasta:)
Jestem tego zdania, że jeżeli mamy możliwość pożyczenia od rodziny czy znajomych części wyprawki dla maluszka to jak najbardziej powinniśmy skorzystać. Zwłaszcza kiedy nasza sytuacja finansowa nie pozwala na kupienie nowych rzeczy.

Nasz przewijak jest drewniany, ma oprocz gory dwie polki, z boku przymocowalismy pojemniki z IKEI, tez na kolkach oczywiscie z blokada. Troche sie go naszukalismy, ale w koncu znalezlismy taki, jaki sobie wymarzylismy :slight_smile: Wanienka osobno, po prostu klade ja na gornym blacie przewijaka. (W sumie kladlam, bo mala rzadko teraz pluska sie w wanience, raczej korzystamy z prysznica.)
Skoro jestesmy przy wanience to przypomnialo mi sie cos - jak u Was wyglada sprawa z tymi plasikowymi wkladkami do wanienki? My kupilismy, mialo niby byc tak fajnie i wygodnie, a okazalo sie ze duzo latwiej i wygodniej jest mi kapac noworodka podtrzymujac go ramieniem niz kladac na te wkladke, pomijam juz ze corce w ogole sie to nie podobalo, nie wiem tez ile trzeba by bylo nalac wody do tej wanienki zeby dziecko bylo zanurzone i nie marzlo. Takze ja - nauczona naszymi doswiadczeniami - odradzam zakup takiej dodatkowej wkladki. A jakie sa Wasze doswiadczenia?

U nas lozeczko turystyczne sprawdza sie glownie dlatego, ze mala zasypia kolo 20, a ja mam jeszcze 2 godziny dla siebie - na lozku balabym sie, ze spadnie. Poza tym u rodzicow mamy tez wezsze lozko niz w domu, a nasza corka lubi sie powiercic, wiec do pierwszej pobudki mamy troche “luzu” :wink:

Silver, masz racje, dobrze, ze to poruszylas, zapomnialam o tym wspomniec, a nasunela mi sie ta mysl jak czytalam ktoras z wypowiedzi wyzej. Foteliki samochodowe. Zdecydowanie odradzam kupowanie fotelika samochodowego kierujac sie tym, czy pasuje do wozka, a juz bron Boze w komplecie 3w1. Fotelik nie ma pasowac do wozka, nie ma byc ladny. Ma byc bezpieczny. Niestety takie foteliki no-name dolaczane do wozka nie przechodza tylu testow ile foteliki renomowanych marek. A nawet renomowanym markom zdarza sie wypuscic na rynek bubel, ktory np. w testach ADAC wypada slabo, i zostaje wycofany ze sprzedazy ( niedawno taka sytuacja miala miejsce z fotelikiem firmy RECARO). Dodatkowo fotelik jest bezpieczny, gdy pasuje nam do samochodu, i gdy jest prawidlowo zamontowany. Dlatego my postanowilismy zainwestowac w baze isofix - Annaleszk pisze wyzej, ze bezpieczenstwo zarowno z baza jak i poprawnie zapietym pasem jest takie samo. To prawda. Tylko bardzo latwo jest przeoczyc jakis drobny szczegol, niedociagnac pasow, zle ustawic fotelik, i juz mamy fotelik zapiety w pasy nieprawidlowo - czyli nie tak bezpieczny. My obawiajac sie wlasnie tych ewentualnych bledow (a jestesmy ludzmi i one sie nam moga przytrafic zawsze), zdecydowalismy sie na zakup bazy.

Tu kilka wpisow o wyborze fotelika:
10 punktów o tym, jak NIE kupować fotelika samochodowego - Mamy Gadżety
swietny blog osiemgwiazdek specjalizujacy sie w fotelikach: Foteliki samochodowe oczami sprzedawcy: Zestaw 3w1, fotelik gratis! Tanio! Kup teraz!
strona foteliki pod lupa: https://foteliki-pod-lupa.pl/inne/wozki-3w1-szpan-czy-bezpieczenstwo/

MichuNi, Silver_90 my na samym początku naszej przygody z wyborem wózka trafiliśmy do małej hurtowni w małym mieście (byliśmy akurat z wizytą u rodziców i postanowiliśmy spontanicznie zajrzeć) z wózkami i fotelikami. O dziwo prowadził ją Pan, który z ogromną pasją i zaangażowaniem tłumaczył nam, żeby nie kupować wózka 3w1, bo wówczas nawet jeśli fotelik jest produkowany przez rekomendowaną firmą (nie No Name), to i tak standard tych fotelików znacznie różni się od tych kupowanych osobno. I faktycznie zaczął nam to demonstrować, wyciągać po kolei każdy fotelik, pokazywać różnice. Był tak zaangażowany, że zaczęłam nawet podejrzewać, że ma w tym jakąś ukrytą korzyść :wink: Ale nie, po prostu facet z misją. I właśnie od tej wizyty zaczęłam się nad tym bardziej zastanawiać i więcej czytać i niestety muszę przyznać rację i Panu i Tobie i Silver. “Niestety” dlatego, że to nie jest w porządku, że rodzice, którzy kupują wózek 3w1 i sporo za niego płacą, nie dostają takiej samej jakości fotelika, jakiej powinni się spodziewać. My między innymi dlatego postanowiliśmy ostatecznie dosztukować sobie pełen wózek do spacerówki Xlandera, którą już mieliśmy. Fotelik staraliśmy się wybrać najlepiej jak potrafiliśmy, analizując wszystkie dostępne informacje. Ostatecznie wybieraliśmy między MaxiCosi i BeSafe, bo nasza analiza wykazała, że są bardzo bezpieczne, a nie ukrywam, że dodatkową ich zaletą było to, że do wózka pasują (muszę się przyznać, że był to dodatkowy plusik dla nich w rankingu). Ale! Gdyby okazało się, że do wózka pasuje jakaś inna marka, która nie wypada tak dobrze w testach, to byśmy jej pewnie nie kupili. Kiedyś dzieciaczków nie przewoziło się w wózkach w foteliku samochodowym (ja jeszcze pamiętam te czasy z pierwszym synkiem :)) i też było ok. Należy pamiętać, aby nie nadużywać tej formy transportowania maluszka, bo nie jest ona najlepsza dla jego kręgosłupa. Raz na jakiś czas jasne, ale bez przesady. Dlatego myślę, że mogłabym równie dobrze mieć bezpieczny fotelik, którego nie da się wpiąć do wózka.

Michuni my nie mieliśmy wyjścia jeśli chodzi o fotelik bez bazy, jak wspomniałam zbyt stary model autka:) Ale aby prawidłowo zapinać fotelik ćwiczyliśmy to już kilkanaście razy i myślę, że robimy to w prawidłowy sposób wskazany przez producenta. Poza tym, uczestniczyliśmy w targach, gdzie właśnie przeważały wózki, foteliki i łóżeczka i tam korzystaliśmy z rad doradców odnośnie zalet i wad różnych fotelików oraz sposobów ich montażu zarówno z bazą jak i bez.
Mama Ola odnośnie wózka 3w1 również bym się nie zdecydowała. Co prawda producenci zapewniają o ich bezpieczeństwie, jednakże ich zdecydowaną rolą jest dopasowanie kolorystyczne do wózka. Zresztą większość z nich ubezpiecza się nazywając ten element Nosidełkiem( służącym w zamyśle do noszenia i przewozu na wózku) nie zaś Fotelikiem(urządzeniem pozwalającym na prawidłowe przewożenie dziecka pojazdem, sprawdzonym w crash testach, spełniający szereg norm). Czy spotkałyście się kiedykolwiek w rankingach Fotelików, żeby na liście umieszczone było Nosidełko danego producenta? Ja nie… I się nie spotkamy, gdyż takowych testów nie przechodzą.
Kolejny powód to zadawane podczas targów pytania do przedstawicieli firm wózkowych, czy warto kupic wózek 3w1. Otóż nieoficjalna odpowiedź każdego z nich to:nie. Dlaczego? Właśnie dlatego, o czym napisałam powyżej:
1.NOSIDEŁKO
2. KOLORYSTYKA
3.BRAK CRASH TESTÓW.
Myślę, że ta odpowiedź nie była po to, byśmy zasili konto konkurencji kupując wózek tu,a fotelik tu…

Emmka jeśli chodzi o wózki Adamex polecam Ci Vicco. To był nasz priorytet dopoki nie odkryliśmy Jedo. Vicco ma lepszą amortyzację od Barletty, wizualnie są zbliżone cenowo też. A uwierz mi wózeczków Vicco nie ma na ulicy aż tyle co Barletty;) nie oszukujmy się od kilku lat na polskich chodnikach królują wieeelkie budki Adamexu, nie twierdzę, że to źle, taka moda i być może faktycznie się super sprawdzają. Jednak u mnie zwyciężyło poczucie niepowtarzalności i wybraliśmy mniej wiodącą markę. Aczkolwiek w ostatnich miesiącach w moim mieście spotkałam trzy identyczne Anex sport w musztardowej ekoskórze, co wskazuje na stopniowe zdetronizowanie Barletty:)

Ja dla pierwszego dziecka kupiłam prawie wszystko nowe oprócz wanienki do kąpieli bo dostałam. Przy drugim dziecku już nic nie kupowałam bo miałam wszystko po starszym dziecku bo płeć ta sama. A ubranka również uśmiecham się w stronę ciuchlandow ubranka za grosze, dobre gatunkowo a maleństwo wymaga dość częstego przebierania.

Annaleszk to prawda z tymi Barlettami :slight_smile: wcześniej nie zwracałam aż takiej uwagi na mamy z wózkami, natomiast teraz jak interesuję się tematem i obserwuję - rzeczywiście co 3 wózek to Barletta :slight_smile:
My kupiliśmy go ze względu na to, że akurat trafił się w rozsądnej cenie, a w stanie praktycznie idealnym, a wiedzieliśmy od 2 rodzin, że ten wózek jest ok :slight_smile: Inaczej pewnie byśmy się na niego nie zdecydowali.
Emmka przed zakupem wózka przejrzyj sobie rankingi, poczytaj opinie i jeśli zdecydujesz sie na używany polecam olx czy jakieś grupy mamine z Twojego miasta na facebooku - nam się w ten sposób udało upolować :wink:
Przesyłam link do fajnego rankingu wózków:
http://opinie.wozki-dla-dzieci.com/wozki-ranking/

A ja jednak postawiłam na nowe rzeczy aczkolwiek wszystko musiałam kupować sama. Wózek zdecydowała zakupić się teściowa Oczywiście taki jak mi się podoba ale uparła się że za niego zapłaci. Jeśli chodzi o fotelik samochodowy to nie wyobrażam sobie kupić używanego a to głównie ze względu na bezpieczeństwo mojego dziecka. Nie znam historii takiego fotelika nie wiem ile dzieci było w nim przewożonych nie wiem czy nie brał udziału w jakich wypadkach. Oczywiście zupełnie inaczej sytuacja wygląda Jeśli masz hotelik po swoim bracie I wiesz co się z nim działo.

Również jeśli chodzi o łóżeczko kupiliśmy zupełnie nowe aczkolwiek przy kolejnym dziecku nie kupowaliśmy już drugiego łóżeczka tylko zmieniliśmy materac na nowy. Jeśli chodzi o różnego rodzaju ubrania czy zabawki to mamy bardzo dużo takich rzeczy po rodzinie.

Natomiast Moim zdaniem jeśli chodzi o foteliki samochodowe to zdania zawsze będą podzielone. Najważniejszą zasadą jest aby fotelik był dobrany odpowiednio do dziecka. Czyli do jego wagi do jego wzrostu i wieku. Warto Również sprawdzić jak fotelik prezentuje się w Crash testach żeby było warto go kupić musi mieć ocenę co najmniej trzy. Dobrze byłoby przed zakupem fotelika sprawdzić go także w swoim samochodzie czy będzie tam odpowiednio pasował. Czasami nie warto kupować najbardziej znanego bądź najdroższego fotelika tylko poświęcić trochę czasu na rzetelne zapoznanie się z tematem fotelików. Oczywiście ile osób tyle zdań ale i tak najważniejsze jest bezpieczeństwo naszego dziecka. Dobrze jest również pamiętać o tym że żaden fotelik nie uchroni naszego dziecka jeśli nie będziemy zachowywać podstawowych zasad bezpieczeństwa na drodze

Annaleszk, dzięki, Adamex Vico też oglądałam, ogólnie oba są dość podobne. Ciągle przeglądam jeszcze inne firmy (Jedo, Camarello, Coletto), ale w końcu coś trzeba będzie wybrać.

Emmka my kupiliśmy właśnie Jedo Trim. Opinie były różne, ale pojeździliśmy nim trochę na żywo podczas targów no i się zakochałam, że tak to określę:) naszym priorytetem była duża gondolka i tym kryterium się kierowaliśmy, więc tak naprawdę część wózków typu cybex, stokke, janerider od razu wyeliminowaliśmy.
Skrzaty z zakupem wózka u Ciebie przez teściową to w ramach rodzinnej tradycji? U mnie moja Mama jak się dowiedziała, że będzie babcią to od razu zaklepała kupno wózka. Ale przekonaliśmy babcię, że chcemy sami uszykować wyprawkę, a ewentualnie jak się urodzi Dzidziuś to dostanie prezenty na start:)

Taka tradycja, którą sama sobie wymyśliła ale oczywiście bardzo miłe to było : )

To pozazdrościć teściowej:) mój Mąż też jest szczęściarzem w tej kwestii, bo moja Mama go uwielbia Haha

Skrzaty, Annaleszk tak to chyba już jest z tymi dziadkami - cieszą się z każdego kolejnego wnuka i chcieliby jakoś tę radość okazać :slight_smile: Moi rodzice także chcieli kupić nam wózek i kołyskę. Jacy byli biedni zawiedzeni, gdy okazało się, że na wózek mamy swój pomysł (dość niedrogi), a z kołyski ostatecznie zrezygnowaliśmy :slight_smile: Zaproponowałam im jednak, że jeśli mają ochotę kupić jakieś elementy wyprawki dla wnusia, to możemy razem wybrać się na zakupy do dużego dziecięcego sklepu (w Gdańsku jest np. Akpol i Mama i ja), dzięki czemu i oni będą szczęśliwi, bo wszystkie te rzeczy dla niemowlaczków są przecież urocze i dużo milej jest wybierać kocyki, pościele, ubranka, szczoteczki niż wózek czy łóżeczko, i ja będę zadowolona, bo będę miała pewność, że wszystko będzie ostatecznie mi pasowało. Dodatkowo pilnowałam, aby nie przesadzić z budżetem (nie chciałam, aby rodzice się wykosztowali - mimo że planowali pierwotnie kupić wózek mój cel był taki, żeby nie wydać więcej niż 500 zł, bo nadeszły już te czasy, kiedy moi rodzice powinni wreszcie myśleć o sobie i troszkę “pożyć” ;)) i aby nie dać się nabrać na niektóre ceny (mniej więcej każda z nas przecież wie, co i za ile można kupić przez Internet). Dzięki temu rodzice byli bardzo zadowoleni (przebierali, wybierali do woli), ja cieszyłam się ich radością, a i wyprawka posunęła się nieco do przodu :slight_smile:

Tak najlepiej, wspólnie wybrać się na zakupy do dziecięcego sklepu, niech dziadkowie wybierają co chcą i co im podoba się (jeśli już mają taki gest), ale dobrze żeby rodzice dziecka 'czuwali' nad tymi zakupami, żeby dziadkowie nie zagalopowali się, ani żeby nie kupili czegoś niepotrzebnego lub bezużytecznego.

Tak czujność rodziców jest bardzo potrzebna :smiley:

Dziewczyny, a czy są wśród Was takie, które zamiast łóżeczka klasycznego zdecydowały się na kosz Mojżesza lub kołyskę? Wiem że BabaYaga ma dostaweczkę do łóżka i bardzo sobie chwali. My mamy bardzo małe mieszkanie, ale to chyba temat na inny wpis i zastanawiałam się właśnie nad kołyską, ale odpuściłam, bo uznałam, że może być problem, gdy maluszek przyzwyczai się do kołyski, a trzeba ją będzie wymienić na tradycyjne łóżeczko, bo przestanie się do niej mieścić. I samo kołysanie też jakoś mnie nie przekonywało (oczywiście można kupić po prostu łóżeczko wielkości kołyski). Ale może któraś z Was się zdecydowała?

Ola ja rozważalam zakup kołyski, bo również mamy male mieszkanko, ale szybko zrezygnowałam. Po pół roku i tak musiałabym kupić łóżeczko, bo kolyski sa malutkie, wiec to trochę bez sensu. A kosz Mojżesza to raczej tylko na drzemki sie sprawdza.
Dzis na grupie fb znalazlam lozeczko, które w koncu mi sie podoba i tylko za 40 zl, a podobno w bardzo dobrym stanie :slight_smile: w pt zobaczymy czy wyhaczylam świetna okazje :slight_smile: zostałby tylko materac kupic i wanienke z takich wiekszych rzeczy :slight_smile: