Wzrost noworodka:)

Do szpitala jeśli w szpitalu w którym rodzisz można ubierać dziecko w swoje ubranka to osobiście dużo nie brałam. Wzięłam 2 szt bodów na długi rękaw byłam i jestem ich fanka i też mi nie przeszkadza wkładanie ich przez głowę lepiej też wybierać rzeczy takie które nie Cisną w pepuszek ani nie mają zapięć na plecach, 2 szt pół śpiochów, 2 pajace, czapeczka i jedna niedrapki. Przygotowałam się na 3 dni a w razie czego wszystko wytłumaczyłam mężowi gdzie co leży i co ma mi w razie czego przywieść. Wzięłam jeszcze skarpetki, kocyk i pieluszkę tetrową 2 szt.
Rzeczy na wyjście nie brałam od razu ze sobą do szpitala tylko naszykowalam w reklamowce dla mnie i dla Małego w sumie byłu dwie wersje na ładna i gorsza pogodę mężowi w dniu wyjścia powiedziałam tylko która wersję ma zabrać ze sobą do szpitala. Nie brałam ich od razu ze sobą bo szpital to jednak szpital. Nie ma potrzeby żeby one leżały w torbie. Mąż może Ci je spokojnie przywieźć razem z fotelikiem. Dobrze by było gdyby mąż przyszedł na oddział od razu z fotelikiem bo wtedy zapakujesz dziecko i łatwiej Ci będzie nieść. Ale teraz to raczej wszyscy tak robią. Aha i weź na wyjście jakas pieluszkę tetrową żeby chronić dziecko przed ewentualnym słońcem czy wiatrem. No i jakis kocyk się przyda.

U nas fotelika. Nikt nie sprawdzał czy w ogóle mamy. No ale dla własnej wygody dobrze go mieć już na oddziale.
Ja po cc wyszłam na 3 dzień ale całych 3 dób nie byłam.

Jeśli chodzi o ubranka to mój młody urodził się 55cm A ubranka 50 były dla niego akurat i trochę w nich pochodził. Później przeżuciłam się na 56. Miałam ubranek sporo bo wszystko dostałam ale uważam że w wyprawce chociaż kilka sztuk 56 jest ważne. Nigdy nie wiadomo jakie duże urodzi się dziecko więc lepiej być przygotowanym na taką ewentualność a nie później na szybko coś szukać.

ja mam szaleństwo zakupowe i kupuje ubranka od 56 mniejszych w ogole nawet w “dzieciowych” sklepach u mnie nie ma, a wydaje mi sie ze starczą, najwyżej będą troszeczkę za duże a maleństwo szybko urośnie. ogolnie to porwało mnie szaleństwo zakupow jak już napisałam wyżej i mam już tonę ubranek a do końca pewnie jeszcze drugie tyle urośnie. Co do tego że spodnie jeansowe i spodniczki z tiulu są “be” się nie zgodze, wiadomo na codzien kiedy dzidzia jest w domu nie ma sensu tak stroić, ale kiedy gdzieś się wychodzi to dziecku naprawdę nie przeszkadza, a potem będą trzy światy z zalożeniem jakiegoś mniej delikatnego i mieciutkiego materiału.

Ubranka mniejsze niż 56 też są dostępne. Na pewno jest ich mniej i mniej osób je kupuję. Ale jak jest np wcześniak to takie jak najbardziej przydają się (tylko zazwyczaj nie wie się, że będzie wcześniak). Często też spotykam się w sklepach z tym że na obniżkach są te rozmiary, bo mało kto je kupuje i długo zalegają w sklepie. Ale one są takie malutkie…

Takie malutkie ubranka w rozmiarze 50 kupowałam w Tesco, mają spory wybór takich małych ubranek. I często też widziałam tam małe ubranka na wyprzedaży.

Ja byłam w Kiku i tam są rozmiary już od 40, takie malusie, ale raptem kilka rzeczy tylko.

Moja mimo że jest wielka to ma wszystko za duże. Kupiłam najmniejsze rozmiary jakie znalazłam w sklepie ale dwie sztuki body i już pomału wyrasta, także miała je na 3 tygdonie spokojnie :wink: a rozmiar bodajże 50-52

Dokładnie, mała rozmiarówka jest w Tesco i jest często na wyprzedaży. Ja dostałam ostatnio w prezencie pajace rozmiar 44.

A mi dziś koleżanka zrobiła niespodziankę i przywiozła dosłownie tonę ubranek:) wkońcu mogę poczuć jaka to przyjemność je oglądać i wyobrażać sobie w nich dzieciaczka!

Ooo, to super prezent. Wspaniałe uczucie, gdy można tak przeglądać takie małe ubranka. Czas tak szybko leci, że nim się obejrzysz już Twój maluszek będzie w nie ubrany.

Xenia, ja bardzo się cieszyłam, że tylko tyle, bo nie znoszę szpitali. W domu od razu nieco lepiej się poczułam.

Annaleszk, takie niespodzianki lubiłam najbardziej będąc w ciąży:) Do tej pory uwielbiam, gdy córa dostaje ubranka. Sprawia mi to większą frajdę, niż kupowanie ich dla siebie :slight_smile:

Pewnie, że kupowanie czy dostawanie ubranek dla Maluszka bardziej cieszy niż te zakupy dla siebie samej.

Kurcze dziewczyny ja nie oamietam nawet kiedy sobie kupilam jakis ciuch (nie liczac kostiumu kapielowego bo przyszlo lato a ja ze starego “wyroslam” :wink: ), za to moge Wam powiedziec ze dzis kupilam corci sukienusie letnia, przedwczoraj gatki… i tak ciagle :wink:

Wariatki jesteśmy^^ mi się oczy świecą jak wchodzę na stoiska z art.dla dzieci, trzeba mnie silą odciągnąć haha

Matki - wariatki :smiley:
Moja malutka teraz dorosla do sukiekeczek, nie moge sie opanowac normalnie, wyglada tak slodko jak w nich pomyka… no i klops bo ciagle cos kupuje :stuck_out_tongue: A tu lato przyszlo i sukienusie, porteczki, koszulki, bodziaczki… Az mi wstyd czasem ze taka podpalona jestem :wink: A jeszcze butow szukam dla niej :stuck_out_tongue:

A ja jeszcze nosze w chuscie i zaczelam z jedna a teraz mam 5 :o Maz sie ze mnie smieje…

Annaleszk dobre określenie Matki- Wariatki :slight_smile: :slight_smile:
Ja mam to samo wszystko kupuję dzieciom, a sobie praktycznie nic, jedynie kupuję jak jest to już konieczne. Ostatnio to nawet codziennie im coś kupuję jak nie bluzkę, to spodenki, body itp. :slight_smile: Kupuję bo te ubranka to chyba mnie zaczarowują i chcą żebym je kupiła :slight_smile:

I jeszcze jak jest jakaś 'niepowtarzalna okazja' lub promocja, czasami aż grzech nie wziąć…
MichuNi, super że nosisz maluszka w chuście. Czyli jeszcze trochę i do każdej sukienki będziesz miała odpowiednią chustę, żeby pasowała(?) Polecasz może chusty z jakiejś konkretnej firm? Lub gdzie i jaką chustę warto kupić? Sporo już czytałam o chustonoszeniu i o wyborze odpowiedniej chusty, ale może polecisz mi jakąś, skoro masz takie doświadczenie i porównanie.

Akurat nie dobieram chust do ubrania, ale jedna jest z lnem- na lato, druga dluga na “chustozerne” wiazania, jedna krotka na kangurka, jedna kolkowa, i tak jakos leci :wink: Ja bardzo lubie little frog i lenny lamb - polskie firmy, niedrogie. Mialam tez kilka niemieckich didymosow w reku i tez sa bardzo fajne, ale juz troszke drozej to wychodzi. Na poczatek lenny lamb czy little frog na pewno wystarczy. Ja alurat lubie nowe chusty, nie przeszkadza mi ich “lamanie”, ale do motania malenstwa czesto poleca sie kupno uzywanej chusty, bo jest bardziej miekka, material sie zdazyl " wypracowac" :slight_smile:

O, widze teraz ze jest nowy watek o chustowaniu utworzony, to tam sie przeniesiemy :wink:

Widzę że również macie tendencje do wydawania kasy na dzieci :wink: ja też nie pamiętam kiedy sobie coś kupiłam ale za to córcia i synuś chodzą wystrojeni :wink: ja nawet teraz w ciąży by zaoszczędzić kupiłam na olx używane ciuchy ciążowe :wink: