Za male ubranka

Powiedzcie mi kochane co robicie z ubrankami z ktorych juz dzieciaczki wyrosna :thinking:
Rozumiem ze czesc zostawia dla nastepnego dzidziusia ale ja wiem ze wiecej u mnie nie bedzie w najblizszej rodzince tez juz nie :woman_shrugging:
Zastanawialam sie nad oddaniem do domu samotnej matki albo moglabym oddac komus kto potrzebuje ale chcialabym aby to naprawde byla osoba potrzebujaca
Sprzedawac na bank nie bede bo zaden ze mnie rekin biznesu :rofl: jakos wole oddac i miec male poczucie dobrego uczynku :face_with_peeking_eye::hugs:
Chetnie poznam Wasze zdanie

2 polubienia

U mnie maly karton z pierwszymi ubrankami na pamiątkę , resztę oddam kuzynce ubranka jej corkinjak bedzie chciała a jak nie to zadzwonię do domu samotnej mamy czy chcą i prześlę paczkomatem :slight_smile:

Moze wystaw gdzies na grupie swojego miasta napewno zglosi sie jakas mama :wink:
Ostatnio wystawilam spacerowke ze oddam i zglosila sie Pani i wziela dla synka ja sie ucieszylam ze komus posluzy :slight_smile:

Ja chcialabym kolejną dzidzie , ale nie wiem czy warto trzymac wsyztskie ubranka , tym bardziej , ze mam ich naprawde sporo . Znowu musze zrobic przeglad szaf , a juz mam 4 wielkie wory za malych . Tez nie chce wystawiac , bo nie lubie sie w to bawic . Rowniez myslalam o oddaniu , ale nikt w rodzinie ani wsrod znajomych nie spodziewa sie dziewczynki .
Jakis czas temu przyjaciolka podsunela mi fajny pomysł, zeby te male rozmiary oddac do szpitala tam gdzie rodzilam , bo ubieraja dzieci w szpitalne ciuszki . (O ile beda chcieli)
A jak nie to najlepiej wysyawic post na lokalnej grupie , ze np oddam worek ubran dla dziewcznyki rozmiar 56-62 . Widze , ze czesto mamy decyduja sie na wymiane np worek ubran za chusteczki z biedronki czy inne rzeczy

Fajny pomysł z oddaniem kompletów ubranek mamom potrzebującym :blush:
Ja na razie zostawiam, może się przydadzą jeszcze a jeśli nie to wstępnie planuję oddać tak, żeby “krążyły w rodzinie” :star_struck:

Ja też mam całe wielkie pudło ubranek po synku, na razie odkładam z nadzieją o drugim bobo… niby większość ubranek mam uniwersalnych, a druga kwestia że synek zimowy więc letni maluch połowy rzeczy nie wykorzysta…

Ja bym spróbowała wystawić na sprzedaż mimo wszystko. Cały karton za symboliczną kwotę. A jak nie to może na lokalnej grupie, za jakąś dobrą kawę i czekoladki :slight_smile:

Wśród koleżanek/kolegów nie masz nikogo kto by się dzidziusia spodziewał?
U mnie mąż przyniósł ubranka od kolegi z pracy po Jego dzieciakach :grinning:

Co do przyjmowania ubranek w szpitalach to nie wiem jak to się odbywa, ale chyba dom samotnej matki powinien bez problemu przyjąć :slight_smile:

Ja widzę , że często wystawiają takie ciuszki za darmo na Facebooku :wink:

Ja myślę, że wystawię na Vinted lub oddam na lokalnej grupie :hugs: szkoda wyrzucić, bo niektóre są raz czy dwa ubrane - jak nowe :heart:

Ja jeszcze zachowuje bo jeszcze nie wiem jak się potoczy u mnie sprawa z kolejnym maluszkiem :face_with_peeking_eye: ale ja jak czegoś nie potrzebuje to oddaje na grupie fb „oddam za darmo” albo na „wymienię” i coś dla malucha bym wzięła typu podkłady, owoce czy coś innego co się może przydać albo sprzedaje na OLX

U mnie też w niektórych kościoła zbierają ubrania i potem dają najbiedniejszym rodzina w parafii ale nie wiem jak to działa dokładnie bo tak nie robiłam

  1. Trzymam dla kolejnego bobasa
  2. Sprzedaje na vinted
  3. Sprzedaje na lokalnej grupie na fb

Jak się nie sprzeda wtedy rozważam opcję oddania ciuszków potrzebującym
:grinning:

1 polubienie

Ja planuję tak jak dziewczyny piszą te najmniejsze rozmiary zostawić, resztę spróbuje sprzedać . A może komuś bliskiemu się urodzi dziewczynka. Zobaczymy jak to będzie . Z tym oddawaniem potrzebującym to trzeba faktycznie kogoś mieć
i znać .Bo tyle się słyszy, że się oddaje niby potrzebującej matce, a później te rzeczy są sprzedawane. Także trzeba uważać .

Dokladnie tego sie obawiam ze ktos wykorzysta sytuacje

Ja na początku próbowałam ubranka sprzedawać. Cesc się udało część nie później okazało się że te rozmiary są już tak przebrane że nie wiedziałam kompletnie co z tym zrobić. Zaczęłam myśleć kombinować i ubranka takiego gorszego sortu spakowałam w torbę i zawiozłam do H&M bo okazuje się że oni zbierają używane ubrania i za to dostaje się zniżki do nich na zakupy. Więc przyjemne z pożytecznym ja zrobiłam miejsce a przy okazji rabaty na następne zakupy

2 polubienia

Zostawiłam jeden pamiątkowy bodziak a teraz wszystko oddaje. Niestety jak próbowałam dać do domu dziecka domu samotnej matki i tak dalej Nie byli zainteresowani. Co lepsze jak udaje mi się sprzedać to super a jak nie wystawiam na śmieciarkę.

Ooo nie wiedzialam ze h&m ma takie akcje… a to jest caly czas? Dzieki za cenne info :grin:

Po Synku zostawiłam ubranka dla 2 dziecka :slight_smile: jak w polowie ciazy sie okazalo ze dzievzynka to typowo chlopiece Malych rozmiarow udalo mi się pakietami sprzedać na Vinted. A teraz oddaje po rodzinie lub znajomych :slightly_smiling_face:
Po Córeczce jeszvze nie wiem - na razie mamy rozmiar 56 tylko. Moze sporbuje sprzedac na lokalnych grupach albo za cos wymienić. Ale to tak jak bede miec co najmniej ze 2 rozmiary

Z tego co wiemy to mają ciągle tą akcję, wystarczy podejść do kogoś prowadzą cię do takiego pojemnika przy przymierzalni i wtedy dają ci do zeskanowania te kondycję i masz odrazu w apce

To ciekawe że nie byli zainteresowani, bo mu się wydawało że takie placówki potrzebują. Wiem że często potrzebują te przejściowe domy opiekuńcze bo nawet kiedyś pisała do mnie Pani na fb w tej grupie oddam za darmo ale ja nie miałam do oddania akurat ubranek.

Ja póki co kupowałam używane ciuszki te malutkie , i kilka sprzedawałam na vinted. I potem za to ponownie coś kupiłam , niektóre rzeczy oddałam a niektore z plamami to odrazu wyrzuciłam :blush:

Ja oddawałam szwagierce ale od kad zaczęła kręcić nosem o stwierdziła że będzie kupowała nowe to nie oddaje. Sprzedaję zastawami po kilka złotych. Ostatnio sprzedałam za 30 zł pełna pakę ubrań a rzeczy które już się nie nadają mąż bierze do garażu. Możesz zadzwonić do domu samotnej matki o zapytać czy potrzebują bo czasem mają dużo i nie chcą