Podobają mi się autka, w których dzieci jeżdżą, ale to jest droższy prezent bo Ok 700 zł i więcej
Moja cora ma autko BIG Bobby Car, koszt sporo nizszy; ale podejrzewam ze nie o to Ci chodzi, Mama Gratki?
Mama gratki chodzi pewnie o auto na akumulator że dziecko będzie prowadzi bądź mama z pilota prowadzi pojazd ale wiesz można znaleźć tańsze modele już nawet za 350 zł w biedronce kiedyś były.
Oj michu, nie o takie. Mam namyśli takie właśnie z akumulatorem, świecącą karoserią. Zwykle rodzice wrzucają zdj na fb i podpisują: moja XXX i jej np lambo albo porsche
Mama gratki ja znalazłam dużo tańsze niż 700 zł
Np na allegro można znaleźć też tańsze bo już od 400 zł jak się poszuka ja wzięłam link pierwszy z brzegu co mi się spodobał pewnie o takie chodzi prawda ? Sama się zastanawiałam tzn chciałam kupić Ale na razie nie stać mnie na taki wydatek.
Cena jest uzależniona od mocy, firmy, sprzedającego - tak, o takie. Kiedyś myślałam ze kupię córce, ale zobaczymy. Teraz patrzę na to inaczej i jest to olbrzymi wydatek biorąc pod ywagę, że ta zabawka edukacyjna nie jest
Mama gratki to prawda plus często dziecko nudzi się taka jazda w szczególności jak chętnie już biega bo dla siedzącego to fakt fajny gadżet też ale patrząc na to że zabawka na pół roku później dziecko już nie koniecznie będzie chciało jeździć więc sama osobiście zrezygnowałam wolę synkowi kupić zabawki edukacyjne jakieś klocki rowerek będzie mieć większą frajdę szczególnie że on lubi chodzić biegać siedzieć nie lubi w miejscu więc nawet gdyby miał to myślę że nie posiedzialby w takim autku dlatego zdecydowałam kupić po prostu autko Wczensiej takie że musi oddychać się nogami po prostu
No tak, spodziewalam sie ze o takie auto chodzi. Mnie sie one nie podobaja, kojarza mi sie troche wiesniacko, zreszta glupio tak, mama jezdzi Dacia a dziecko wsadzam do jakiegos porsche? No i tak jak mowicie koszt w stosunku do wartosci edukacyjnych przeogromny. Wolalam kupic wlasnie cos takiego o czym wspomnialam, gdzie na poczatku mozna z tego zrobic pchacz (dokupic oparcie), a potem rozwijac motoryke jezdzac po mieszkaniu
kiedyś mi się bardzo podobały bo ładne, błyszczące, ale zobaczyłam u znajomych jak ich synek się tym “bawił”. My- dorośli - wooow, suuper, śliczne. Synek wsiadł, chwilę pojeździł, poszarpało nim, wysiadł i pobiegł do piaskownicy. Akumulatorek trzeba często ładować. Ogólnie - szału nie było.
Rowerek biegowy o wiele bardziej mi się podoba i zachęca dziecko do ruchu, aktywności, trzymania równowagi, autko zachęca tylko do siedzenia. Ale gdyby któraś z Was chciała zrobić jakiemuś dziecku drogi i szałowy prezent - myślę, że zrobi wrażenie
Jak dla mnie to autko to mało praktyczna rzecz dla dziecka bo w zasadzie może na początku będzie wow ale szybko się znudzi. No i dla rodzica znoszenie tego auta i wnoszenie coz nie jest wygodne te autka są ciężkie z tego co kojarzę fajna rzecz to autko jak ktoś ma kawał trawnika przed domem ogrodzonym i dziecko po prostu jeździ sobie koło domu bo wiadomo akumulator długo nie działa A nie wyobrażam sobie np z parku nosić autko do domu bo się rozładowało więc nie jeździ plus do tego dziecko.
Aisa, no nie ma opcji z parkiem mało tego, po trawniku to autko, które widziałam- nie pojedzie, tylko po równej kostce lub asfalcie
Mama gratki ja widziałam takie autko jadące po trawie być może po prostu zależy od auta kol bądź mocy nie mam pojęcia szczerze mówiąc bo aż tak nie analizowalam tej zabawki na początku już miałam więcej na nie niż na tak więc dałam sobie spokój. Jak ktoś ma przed domem kawał ziemi to może i fajna zabawka choć wg mnie i tak szybko pójdzie w zapomnienie. No i hak dla mnie auto takie jeździ wolno dużo szybciej idę niż takie autko jeździ ( widziałam w parku jak maluch będzie w takim autku )
Widziałam też jak mama ciaga to auto bo przy wyjściu z parku rozładowało się nie będę wspominać przekleństw jakie leciały z tego powodu w każdym razie zadowolona mama nie była z takiej atrakcji.
Aisa, bo te autka są dość ciężkie, nie wyobrażam sobie taszczyć autka i dziecka. Hulajnóg też może być fajna dla szkrabów. Są różne rozmiary wiec i maluch może się uczyć na niej jeździć
O tak tak na dwa latka to fajny prezent hulajnowaga np 3w1 że można też siedzisko zrobić i dziecko może jechać na siedząco A może też normalnie sama myślę o zakupie takiej zabawki.
Ja uważam, że najlepsze zabawki to te które rozwijaja zdolność dzieci. Może być zabawa w kislu na przykład kolor czerwony i do tego wszystkie owoce czerwone by dziecko poznawalo smak kolor zapach i konsystencję. Ale mogą też być bajki, które uczą czy różnego rodzaju piłki, kostki. Wszystko to co motywije dziecko do myślenia jak to zrobić.
Justyna ciastoliny piasek kinetyczny itd to fajne zabawki o ile dziecko do buzi nie będzie brać tego więc myślę że dużo zależy od dziecka czy można dac spokojnie się bawić czy raczej poczekać. Ja czekam z takimi zabawkami bo na razie byłby Sajgon przez to i młody by próbował zjeść.
Ale klocki super są zabawka można układać różne kształty itd motoryke się rozwija i myślenie przestrzenne.
Aiisa ja się patrze z punktu zawodowego. W takich zabawach nie można dziecka zostawiać samego tylko trzeba być z dzieckiem w tym czasie. Więc wtedy bez obaw dziecko może się bawić tym bardziej jak dziecko potrzebuję stymulacji jest to bardzo pomocne.
Justyna wiadomo nawet z klockami lepiej patrzeć co robi dziecko ale jednak trzeba też mieć intuicję kiedy dac do zabawy bo fakt niektóre dzieci już na 1 roczek super się tym bawią inne dopiero po 2 roku bo wcześniej taki wulkan energii i szybki maluch ze strach dac bo to chwila moment
Z maluszkiem można wrzucać kolorowe piłki do miseczek. Taka zabawa uczy kolorów, koordynacij ruchowej, zapamiętywania (możemy schować pilke pod daną miseczkà i dziecko musi ją odnaleźć. Czasem proste k tanie zabawy są najlepsze Bo rozwijają wiele zdolności w tym samym czasie
Aisa ale wg mnie już dwulatek to rozumie i jak mu się wytłumaczy to nie będzie brał do buzi. Mój syn bawił się już w tym czasie ciasto lina czy właśnie piaskiem kinetycznym.
A ja proponuję jeszcze poskładać fasolę do tych opakowań z Kinder jajka i te opakowania wrzucić do tekturowego kartonik po histeczkach chigienicznych. Będzie dziecko stymulować zmysły.