Zabiegi medyczne - omdlenia

@ewelka8990 Ja bym nie dała rady sama , mi ktoś by musiał robić

1 polubienie

To było okropne, przecież ten brzuch był taki obolały i obrzęknięty :disappointed:

2 polubienia

No moj maz akurat mial nocki wiec bylam skazana sama na siebie :speak_no_evil:

2 polubienia

:rofl: ja myślę że jeszcze musiałaby robić mężowi gdyby trzeba było :joy:

1 polubienie

No masakra też bym chyba miała problem.
Choć miałam cukrzycę jak @ewelka8990 i też myślałam, że nie bd się kuć do pomiarów, ale jak trzeba było to się przyzwyczaiłam:D

3 polubienia

To Cię podziwiam , nie byłam w takiej sytuacji więc nie wiem jak to jest , ale pewnie jakbym musiała to i bym też zrobiła :slight_smile:

1 polubienie

Mi mama robiła , sama nie ma opcji nawet :rofl:

3 polubienia

No ja zawsze byłam samodzielna i robiłam w okół siebie i zaszczyki sama robiłam. Jak byłam po operacji czy miałam złamaną rękę to też sama wokół siebie starałam się robić. Oczywiście nie powiem bo mama czy mąż pomagali ale starałam się szybko wrócić do siebie i się ogarniać.

Najgorszy jest ten pierwszy raz wkłucie bo nie wiesz czego się spodziewać i jak pójdzie potem już kolejne lecą

2 polubienia

Dokladnie pierwszy zastrzyk najgorszy ale pozniej jest już lepiej ale pielegniarka nie mogłabym byc :smiley::rofl:

3 polubienia

Ja przeżyję pobieranie krwi, ale nie mogę patrzeć jak pobierają. No i jak wenflon miałam to nie zginałam ręki, bo przecież mi przebije skórę, hahahahhah - nawet zapewnienia pań pielęgniarek, że to się zgina, nie pomogły :joy:. Nie mogę mieć świadomości że igła jest we mnie :joy:.
… Natomiast mój mąż, ojjj ten to jest przypadek szczególny - jemu żyły znikają, jak nawet pomyśli o krwi haahhahaha. Pobieranie krwi tylko na leżąco, które trwa bardzo długo i kończ się pobraniem z dłoni lub palca :joy::orangutan::gorilla:

1 polubienie

Pewnie jak bym musiała to bym nie miała wyjścia , ale zanim bym się Wkuła to by trochę potrwało :rofl::rofl:

@chloria Jak masz wenflon to nie masz igły w środku tylko takie miękką rureczki. Igle się wyjmujesz wkuciu :grin: No to twój mąż biedny w tej kwestii

@Mama.kacperka U mnie pierwsze wkłucie trochę trwało :star_struck::rofl:

1 polubienie

Ja wszystko wiem, ale moja głowa i ciało swoje myślą :joy::joy::joy:

1 polubienie

To ja po CC zastrzyki przeciwzakrzepowe do brzucha musiałam mieć i mąż byl moim pielęgniarzem :see_no_evil: ja się nie mogłam nawet popatrzeć. Ale bardzo dobrze mu wychodziło tylko mi się śmiać chciało jak mi miał robić i się pilnowałam żeby brzucha nie spinać :smile: ale jak czytam o tych igłach tu i weflonach to mnie mdli :face_with_peeking_eye:

2 polubienia

To dobrze , że miałaś taką możliwość :smiley: @ewelka8990 i normalne patrzyłaś na to jak sobie robisz czy zamykałaś oczy ? :laughing::rofl: @Mama.kacperka widzę że boisz się jak ja , bo ja tez zanim bym się wkuła to by trochę trwało :see_no_evil:

Patrzyłam :wink: najgorsze to chhba to wbicie pozniej juz z gorki :sweat_smile:

Jak się dobrze trafi to i wbicia nie czuć

To na pewno bym musiała patrzeć w drugą stronę , i na czuja się wkłuć :rofl:

:rofl::joy: też tak można chodź to bardziej ryzykowne :sweat_smile:

Dokładnie to ja tak samo miałam z wenflonem :rofl::rofl::rofl: aż spać nie mogłam, a najgorzej jak na zgięciu ręki zrobią xd bo pamiętam, że ja byłam dzieckiem to w okolicach nadgarstka robili

1 polubienie