Zabieranie dzieci na imprezy okolicznościowe -tak czy nie?

Nam podpowiedzieli na weselu , zeby wyznaczyc 1 osobe z gosci np swiadka czy siwqdkowa , ktora bedzie odpowiedzialna za takie rozne pytania i rozwiazania “problemikow” , zeby ciagle nie zaczepiali nas . Ja akurat mialam kuzynke , ktora uwielbia takie zadania i sama bardzo chciala . Wiec ja mialam spokojna glowe , bo nikt za mną nie latal i nie bylo ciagle " a teraz to ? “A kiedy to ?” Ja tez nie jestem taka osoba , ktora musiala miec jp tort rowno o jakiejs godzinie , bo jak nie to bedzie afera . Zdalam sie tez na ich doswiadczenie , bo wlasnie kuzynka mi pozniej mowila , ze wlasnie przyszli i proponowali , ze wzgledu na pogode i upal , zeby , tort wjechal szybciej , bo im pozniejsza godzina tym goanie beda mniej chetni , no i oczywoscie alkohol . Dlatego tort byl w miare szybko u nas .
Ja tez mie mialam winietek :sweat_smile: mi bylo obojetnie , kto gdzie usiadzie a goscie saki najlepiej wiedza przy kim im bedzie najlepiej i najswobodniej :grin:

1 polubienie

Ja z kolei miałam rozpisany wcześniej cały plan wesela… co o której wjeżdża i w czasie naszego wesela była obecna całą noc i ona wszystko wcześniej wiedziała co i jak więc pilnowała tego. Mnie sporadycznie o coś pytano ale zazwyczaj to byli goście którzy czegoś chcieli i trzeba było jak tylko była taka możliwość im pomóc i dana rzecz zorganizowała.

1 polubienie

Ehhh, to obrażanie się :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::woman_shrugging:t2:

Hmm no właśnie to jeszcze maluszek taki, to właśnie albo najlepiej sam ślub plus ewentualnie obiad, a imprezkę sobie odpuścić :blush:

My mieliśmy zaproszenie na ślub i wesele jak Mały miał 1,5 miesiąca, :face_with_peeking_eye: także o tyle że było ciepło to jakoś tyle o ile byliśmy na ślubie i tyle, bo inaczej sobie nie wyobrażam żebyśmy mieli iść z nim czy go komuś zostawić :wink:

1 polubienie

Zwłaszcza że pierwszy miesiąc czy dwa to taki czas na dopasowanie się o uczenia się nawzajem :grin:

1 polubienie

Ostatnio jak byla u nas teściowa, a starszy był na basenie, ja miałam sprzatac a ona młodszym się zajmować, i syn dostał takiej histerii że nie mogłam go uspokoić. Masakra
A Twoja teściowa często się córka zajmuje?
My wcale nie robiliśmy wesela, to już 2 lata są obrażeni :grinning: i przy każdej okazji mówią że akurat ich trzeba było zaprosić.

2 polubienia

Nie no, córka ma 2,5 miesięca :pleading_face: nikomu jej nie zostawiłam jeszcze, tylko mężowi no to wiadomo :woman_shrugging:t3: starszy syn ma 5 lat i to taka „ po wsi noga” nawet z obcym zostanie :joy:

1 polubienie

Moj ma 11m i jeszcze nigdy z nikim sam nie został za wyjątkiem mnie i męża oczywiście :grin:

1 polubienie

Ja mojego 3 miesięcznego 2 razy zostawiłam z mama to też chwila histerii była. Mi się wydaje, że muszą się przyzwyczaić, a wgl podobno do pół roku to dzieci myślą, że są jednością z mamą :stuck_out_tongue: to może coś w tym jest i czują :slight_smile:

Hehehe a moja siostra swoje syna wysłała z partnerem do teściowej jak miał miesiąc …biedactwo

1 polubienie

No zależy też jaki powód :slight_smile: czasem trzeba zostawić :slight_smile: my na przykład ostatnio byliśmy u księdza załatwić chrzest i się wyczekaliśmy trochę.
I 7 czerwca u nas będzie :slight_smile:

Była chora i nie chciała zarazić dziecka. Ale u niej to często tak jest że podrzuca dzieci wszystkim… a powodem jest odpoczynek :rofl:

Ja na wesele bym zabrała synka na kilka godzin a potem bym zostawiła z kims w pokoju przy sali weslenej. Na szczęście w tym roku żadne wesele nam sie nie szykuje :grin:

Mamy chrzest u przyjaciół i komunię od chrześniaka to tam synek jedzie razem z nami :smiley: ro krotkie imprezy więc damy radę.

Ja synka zostawiłam tylko kilka razy z dziadkami ale to zawsze był spacer więc spał w wózeczku i nie było problemu.

Myślę, że wszystko zależy od sytuacji :smiling_face: My akurat syna zabieraliśmy praktycznie wszędzie. Jak dostaliśmy zaproszenie na ślub bez niego, to został z dziadkami. Na innym z kolei były animatorki. Komunie są raczej krótszymi uroczystościami i bez hałasu, jak w przypadku wesela i orkiestry, więc spokojnie poszłabym i z małym dzieckiem.

Mam koleżankę, że miesiąc po porodzie już córkę zostawiła z mamą bo ona do fryzjera poleciała :grinning: i generalnie jej dzieci to z każdym zostają, bo ciągle z kimś lądują. A nie takie matki Polki jak my :crazy_face:
@ironiczniepateyczna ja to samego męża chciałam wysłac do księdza :grinning:

1 polubienie

A to na paznokcie czy do fryzjera to zostawiam ale z mężem :smiley: w koncu to tez jego dzieci :face_with_hand_over_mouth: ale z babcią mam obawy zostawić takiego maluszka

2 polubienia

Ja tez zostawiam z mężem jak ide na paznokcie no wyjscia chlop niema jak mowisz to tez jego dzieci :see_no_evil::rofl:

2 polubienia

Z mężem to wiadomo. W sumie to ciekawe, bo babcia kiedyś dzieci swoje miała, ale jakieś obawy się ma. Jeszcze do mojej mamy to inaczej ale metody teściowej mi stanowczo nie odpowiadają

2 polubienia

Z mężem to oczywista oczywistośc zostawić. Z teściową raz zostawiłam na 15 min i jakoś tak mi łyso było :rofl:

1 polubienie

Tam gdzie robiliśmy jest dość specyficzny ksiądz xd
On po prostu ma taki styl bycia, że często jest niemiły i woleliśmy iść razem :smiley: generalnie to moja była parafia, bo w naszej obecnej chrzty są tylko w soboty o 17 i ksiądz nie chce robić w innych terminach…
Ten ksiądz z mojej parafii oczywiście marudził, gdzie mu przychodzimy w rekolekcje i on nie przyjmuje interesantów, ale w końcu mowi: no proszę xd i gdzie my tak wcześnie przyszliśmy, ale tak się mówi, zaproszenia, ubranka. No i chcieliśmy potwierdzić, bo sala zamówiona

Ja w ogóle chrzest miałam indywidualny :face_with_peeking_eye: mój mąż ma kuzyna księdza który specjalnie przyjechał do nas i zrobi nam mszę tylko dla nas, naszej rodziny i bliskich. Jedynie co, to musieliśmy ustalić tylko z proboszczem dzień i godzinę. No i ustalić z kościelnym kiedy ma otworzyć kościół :face_with_peeking_eye::upside_down_face: przez to nie było stresu jak byśmy się spóźnili i byliśmy tylko my :smiling_face_with_three_hearts: