Zabieranie dzieci na imprezy okolicznościowe -tak czy nie?

To ksiądz na pewno się ucieszył z takiego podziękowania :smile: nam sam też nic nie mówił, ale pytaliśmy. My też mieliśmy ślub z chrzcinami połączony to już wgl nie wiedzieliśmy jakaś ofiarę dac.

U nas są tylko grupowe chrzty, chyba raz w miesiącu w niedzielę😉

Ooo nie slyszalam o takich. Chodzi ze pare osob chrzci dziecko ? :wink:

@ewelka8990

Około 10 dzieciaczków jest chrzczonych podczas mszy w niedzielę - wiadomo ksiądz do każdego indywidualnie podchodzi itd. Ale to jednak 10 chrztów i robi się z tego nagle prawie 2 godzinną uroczystość :face_with_peeking_eye:

Ale to generalnie wszędzie tak jest. Rzadko się zdarza by był jeden chrzest na jednej mszy. Zazwyczaj są 2 lub 3. Czasem jest też tak jak u męża na wsi że jest specjalna dedykowana msza raz w miesiącu i wtedy grupowa też się wszystkie dzieci chrzci.

U nas w parafii sa fajni księża i proboszcz też jest w porządku więc spokojnie udostępnili nam kościół na daną godzinę .
Zresztą jak brałam ślub to też ten kuzyn nam go dawał. Było to w rodzinnej parafii ale też nie było najmniejszego problemu.

Ja nie mam problemu z daniem na tacę, za mszę czy z powodu jakiejś innej uroczystości.

To u nas w soboty o 17 są te zbiorowe chrzty. Jeszcze najgorsza godzina dla dziecka…

W mojej rodzinnej parafii, która jest malutka - chrzest jest tak jak rodzice wolą - ksiądz nie robi problemu. Może być podczas mszy lub po mszy, w sobotę lub niedzielę :slightly_smiling_face:
Więc super :heart_eyes_cat:

@ironiczniepateyczna

2 godzinna msza dla takich maluszkow , maaaasakraa :face_with_peeking_eye: u nas ksiadz podszedl przed chrztem do nas i mowi czy sie spieszymy , bo ma dlugie kazanie , a ja do niego , ze nie spieszymy , ale to sa malutkie dzieci i nie jestem w stanie przewidziec jak dlugo wytrwa . Mala wtedy byla na piersi i jakby zglodniala przez to jego dlugie kazanie to po prostu wywalilabym cyca w kosciele . Nie powinno ich to oburzyc , bo sami tez maja obrazy matki karmiacej :woman_shrugging: na szczescie obylo sie bez dranatu , bo mala calosc przespala , nawet polewanie glowki . Na chwile otworzyla oko , zmierzyla wszytskich na okolo zeby zobaczyc czy cos sie dzieje i chyba doszla do wniosku , ze nic sprcjalnego , bo poszla dalej spac :see_no_evil::sweat_smile:

1 polubienie

No to ja przed samą mszą karmiłam małego i spokojnie wytrzymał ale kuzyn męża zrobił msze ekspresowo mniej niż 40 min :smiling_face::grin: także potem tylko jedzonko w restauracji i domek

1 polubienie

Ja mam bardzo podobne podejście, zdecydowanie zabieram moją małą ze sobą.
Mimo że docelowo pewnie fajnie byłoby oddać dziecko pod opiekę na noc i trochę poszaleć, to u nas na ten moment jest to nierealne. Moja córka nigdy nie była beze mnie dłużej niż 4 godziny, a do tego cały czas karmię piersią. „Cycuś” to dla niej nie tylko jedzenie, ale przede wszystkim pociecha i poczucie bezpieczeństwa w nowym miejscu, więc nie wyobrażam sobie zostawić jej samej na tak długo.
Ostatnio miałam sytuację, która tylko mnie w tym utwierdziła. Poszłam na paznokcie, a małą pilnowała teściowa. Kiedy wróciłam i dołączyłam do nich na spacerze, mała na mój widok wpadła w taki płacz, że aż mi serce pękło. To był dla mnie jasny sygnał, że ona po prostu jeszcze bardzo mnie potrzebuje i nie jest gotowa na długie rozłąki :thinking::heart:

1 polubienie

Ja się strasznie nie mogę przemóc by zostawić małego pod czyjąś opieką. Ale to jest mój problem bo tak jestem zżyta z małym i mi jest trudno i muszę to po prostu przepracować w swojej głowie :smiling_face_with_three_hearts:

Mój ma 11m i jakoś jeszcze nigdy z nikim nie został oprócz mnie czy mojego męża. Ale niegleougo wracam do roboty więc będę musiała się tego nauczyć i mały będzie musiał się też przyzwyczaić do tego :face_with_peeking_eye:

Może w miarę ciepła woda była :stuck_out_tongue:

My mamy teraz ślub i bierzemy naszego maluszka :face_with_peeking_eye: będziemy tyle ile wytrzyma. Obecnie kładzie się o 20 więc pewnie w tych godzinach już będziemy w domu :grin:

2 polubienia

O kurde a wiesz , ze teraz mnie zaciekawilas . No bo my chrzcilsmy mala 28 grudnia i ciekawe czy podgrzali wode :see_no_evil::face_with_peeking_eye:

1 polubienie

A ja chyba sobie odpuszcze to wesele… bo wesele jest oddalone od domu o 2 godziny. To bym musiala
Nas spakowac wszystkich i juz na sama mysl mi
Slabo

1 polubienie

No jest to problem , ja też nie lubię tego pakowania i rozpakowania zwłaszcza teraz przy maluchu.

1 polubienie

Jednak takie maluszki odczuwają :stuck_out_tongue: w sumie ja sama bym była zła jakby mi zimna woda Polak głowę xd niby to troszkę jest, ale zawsze :slight_smile:
@Efektdomi o tak to najgorsze co może być, a jak się zapomni coś to wgl. Ja kiedyś mleka zapomniałam, bo myślałam, że mąż wziął :confused:

Ja też bym nie pomyślała że można podgrzać wodę :face_with_peeking_eye:

Jabkiedys pojechalam na miasto bez pampersow i chusteczek mokrych :see_no_evil: a przeciez to podstawa

1 polubienie

To ja ostatnio zapomniałam chusteczek mokrych- suchych też nie wzięłam :see_no_evil:
@ironiczniepateyczna ja zawsze 10 razy sprawdzam czy mam mleko ale jak pojechaliśmy raz na cały dzień to stresowałam się że wzięłam za mało bo synek jadł więcej niż zawsze. A jak sobie poradziłaś bez mleka? Kupiliście gdzieś?