Zabobony dotyczące ciąży - wierzycie czy nie?

MichuNi to tez gdzieś czytałam ze wymioty to dobry znak bo dziecko prawidłowo się rozwija.
Zabobonów jest całe mnóstwo tak na prawdę i zliczyć je jest ciężko l. Ten onlancuszki ze nie wolno nosić bo dziecko owinie się pępowiną, nie patrzeć w księżyc bo będzie łyse, zgaga i włosy, ścinać włosów bo ścinamy rozum, judasza tez znałam w sensie kiedyś na forum ktoś już o tym pisał :slight_smile:

O kurcze o ksiezycu nie slyszalam, to tez fajne :smiley: Ale kurcze, jak lyse… ze sie urodzi lyse, czy ze bedzie lysy dzieciak? Bo przeciez duzo dzieci sie rodzi lysych chyba?

Eeee to mnie uspokoiłyście. Ale czy u nas się sprawdziło? Częściowo.

https://www.telegraph.co.uk/news/health/news/10998253/Morning-sickness-may-mean-healthier-intelligent-baby.html

Proszę bardzo, mał tego, prawdopodobnie ilość i częstotliwość wymiotów i mdłości wpływa na inteligencję naszego maluszka

O ja nie mogę…o lustrze pierwszy raz takie coś słyszę!My z synkiem co dzień się przeglądamy w lusterku razem

Pati to moja mama tak mi powiedziała, abym nie zaglądała bo dziecko będzie miało zeza:)
Z wymiotami i mdłościami lekarz mojej przyjaciółki właśnie powiedział, że to bardzo dobry znak, bo dziecka rozwija się dobrze i będzie zdrowe.

haha no ja też się nasłuchałam różnych rzeczy. Od początku czułam, że będzie córka, chociaż każdy mówił, że tak ładnie wyglądam, że nie ma szans na córkę ;p lody jadłam w trakcie ciąży i w trakcie kp jem nadal. Do lustra z dzieckiem podchodziłam - dzisiaj ma 9 miesięcy i gada non stop. Podobno nie patrzy się przez dziurkę od klucza żeby dziecko nie miało zeza. Tak mi babcia zawsze powtarzała. Aha i nie kazała mi siedzieć z podkurczonymi nogami bo dziecko zgniotę ;p

Zabobonow jest wiele nie da się wszystkich pamiętać. U mnie kilka się sprawdziło jak byłam z zuza w ciąży na przykład ciągnęło mnie do słodkiego. Ale brzuszek już miałam na chłopczyka. Za to jak byłam z jasiem w ciąży to mi się nic nie sprawdziło. O lodach nie słyszałam. Ale o tym żeby się nie wystraszyc i gdzieś nie złapać to już tak. Ale czy to się sprawdza wątpię. Mówią, że jak kobieta w ciąży robi się brzydka to będzie dziewczynka bo matce urodę zabiera. Albo jak taki przesad, że kobiecie w ciąży się nie odmawia. Co prawda nikt mi w ciąży niczego nie odmawiał. Ale jest to tylko przesad. Nie warto w nie wierzyć. Ale niektóre przesądy są fajne tak jak ten by nie odmawiać.

Moj maz mi ostatnio probowal wyjesc jogurt to mu powiedzialam ze mi reka uschnie bo ciezarna okrada :wink: ale oczywiscie na zarty.

Z tym nie odmawianiem ciężarnej również słyszałam:) U mnie np dodatkowo mówi się, że jak podpadnie się ciężarnej to naśle myszy do czyjegoś domu, więc każdy uważa co mówi i robi;)
MichuNi dobre, pewnie się wystraszył:)

Michuni też tak mówię do swojego że ciężarnej się nie odmawia :slight_smile: I jak do tej pory cały czas działa.
Jeżeli chodzi o to wymiotami to moje dziecko jest chyba wybitnie zdrowe , moja znajoma była dzisiaj u mnie i mówiła do mnie że nie zna nikogo kto byłby w ciąży i tyle wymiotował co ja nawet mówi lekarz powiedział , że jestem jakimś wyjątkiem. Tak się cieszyłam na koniec 1 trymestru , a tu nic dalej to samo może w trzecim już nie będę wymiotować .

To Cie pewnie nie pocieszy pati, ale moja dobra kolezanka przestala wymiotowac chyba dopiero w 8. miesiacu… :open_mouth:
To byl dramat, chwytala sie wszystkiego. Ale faktycznie maluch zdrow jak ryba :slight_smile:

Mi mowiono ze bedzie synek bo ładnie wygladam - jest synuń.
zeby nie przechodzic pod sznurkami bo dziecko bedzie okrecone pepowina - nie pamietam czy przechodzilam ale syn byl raz okrecony wokol szyi
Wiecej nie pamietam bo i tak nie wierze w zabobony :wink:

Michuni właśnie lekarz mi zapowiedział że mogą wymioty minąć ale nie muszą, ale powiem Ci szczerze że wolę to jak mdłości bo jak zwymiotuję to mi lepiej. Generalnie to już chyba nawet czopki na mnie nie działają dzisiaj wzięłam jak jechałam na zakupy i po drodze była awaria i musiałam się zatrzymać i wymiotować. Ale później czułam się jak nowo narodzona : )

Mam koleżankę która tez długo wymiotowała. Teoretycznie wymioty powinnyście skończyć po pierwszym trymestrze ale praktycznie różnie bywa niestety

Współczuję tym co.maja.w ciazy wymioty, ile musza sie nacierpieć, ja e pietwssej ciazy żadnych mdlosci ani wymiotow, urodziłam synka, teraz w drugiej ciąży tylko mdlosci ze mnje odrzucalo i bralo na wymioty ae naszczescie nie wymiotowalam…i rowniez mam.urodzić chłopca;-)

No widzisz pati, to tez zawsze jakis plus ze jednak jest Ci po “wszystkim” lepiej, bo ja mialam z kolei takie dni ze od rana do wieczora bylo mi niedobrze. To tez nie jest fajne uczucie. Jak widac WSZYSTKO ma swoje wady i zalety, nawet mdlosci i wymioty :stuck_out_tongue:

Michuni powiem Ci szczerze że wolę zwymiotować niż jak ma mnie mulić przez cały dzień , bo tak też nieraz mam i to jest dla mnie o wiele gorsze. Odpukać dzisiaj się obyło bez wymiotów i już się łudzę że może tak zostanie , ale już nie raz mnie zaskoczyło w nieodpowiednim momencie i czasie

Pati no właśnie z tym różnie bywa, są też takie kobiety które wymiotują do końca ciąży- oby Cię to nie spotkało. Też raczej bym wolała zwymiotować i mieć spokój na jakiś czas niż męczyć się z mdłościami.

Z tymi wymiotami to i ja wolałabym zwymiotować i mieć “spokój” niż miałoby mnie cały dzień mulić. Kuzynka miała jakiś syrop na wymioty przepisał jej ginekolog i co śmieszniejsze jak tylko go pije od razu wymiotuje więc u niej się nie sprawdził.