Zabobony dotyczące ciąży - wierzycie czy nie?

Przypomniało mi się ostatnio dostaliśmy bujaczek i rozkładam żeby zobaczyć jak wygląda i zaczęłam bujać , a moja mama i siostra nie buja się pustego tak samo jak się nie wozi pustych wózków , ja w szoku pytam dlaczego , a moja mama nie bo nie tak słyszałam. Może wy coś podobnego słyszałyście ?

Też nie znam tego zabobonu. A co z wożeniem - testowaniem wózka przed narodzinami? No i oczywiście nie mierzy się welonu :slight_smile:

Pati słyszałam to przy pierwszej ciąży od swojej mamy:) mówiła, aby nie kołysać pustego wózka bo dziecko będzie bolała głowa:) Przed porodem nie wolno było mi nic wcześniej kupić bo dziecko może się nie narodzić.

W niektóre przesądy wierzę i ich przestrzegam, ale przestrzeganie niektórych np tego z zakazem robienia zakupów przed narodzinami jest abstrakcyjny i niemożliwy do spełnienia

Mama_Gratki powiem Ci szczerze , że nie które przesądy są takie że się ich przestrzega , a inne są tak głupie że aż się śmiać chce i się nie zwraca na nie uwagi : )

Silver haha no moja właśnie nie powiedziała mi dlaczego się nie robi tak może sama do końca nie wiedziała o co w tym przesądzie chodzi hhaa

Na nudnosci pisalam juz gdzies, ze mnie osobiscie pomaga gryzienie migdalow (i nie wiem czy migdaly czy wlasnie to ich zucie), moja kolezanka ktora w 1. ciazy caly czas walczyla z mdlosciami i wymiotami z kolei zula nac pietruszki. Calkiem dobra sprawa, bo nie dosc ze podobno troche pomagalo, to taka natka odswieza oddech i zawiera calkiem sporo zelaza. :slight_smile:
A to o tym bujaniu faktycznie, obilo mi sie o uszy. Ale tez nie znam przyczyn, dlaczego to niby ma byc zabronione :stuck_out_tongue:

Michuni o pietruszce nie słyszałam , ale dobrze że mdłości i wymioty mi przeszły i mam nadzieję że nigdy już nie będę miała :smiley:

A mnie dzis znowu bylo niedobrze… :cry: Myslalam, ze to juz za mna!

Ale Wy się dziewczyny macie z tymi zdłościami, a mawiają, ze drugi trymestr to taki miodowy…
Oby Was już nic nie męczyło więcej.

Pati, też już spotkałam się z tym, że ktoś coś komuś poleca, powołując się na to, że kiedyś tak robiono. Powielany różne teorię i zachowania bez sprawdzenia dlaczego tak było kiedyś itd. Powinnismy zachować jednak choć trochę zdrowego rozsądku

To wczoraj to chyba byl jakis wypadek przy pracy bo ostatnio jesli o nudnosci chodzi juz bylo bardzo dobrze i dzis tez jest spoczko… dzis to mam wrecz napady wilczego apetytu, poslalam Klarecdo przedszkola i ciagle szukam po szafkach co by tu wciagnac… :smiley: Chyba nadchodzi w mojej ciazy etap przybierania na wadze :wink:

Trzeba nabrać masy :smiley:
Zjadaj, bo witaminy same się nie nabiorą dla dziecka ;]

Ciagle tylko masa i masa… ciekawe kiedy przyjdzie czas na rzezbe :smiley:
Ale kurcze dogodzilam sobie bo zapodalam w pobliskim sklepie ciasto francuskie i upieklam sobie rogaliki, a na obiad pizze z warzywami do ktorej dolozylam camembert i szynke :stuck_out_tongue:
Ciasta jeszcze mi zostalo to sobie wieczorem z Klara moze cynamonowe rogaliki machniemy.
Nie wiem po co to pisze… ale komus sie musze pochwalic! Tak sie ciesze ze wreszcie moge jesc a nie tylko siedziec i wachac :stuck_out_tongue:

Michuni znam to ja teraz jak już nie mam wymiotów to jem ile wlezie nie mam jakiś oporów a waga też nie wzrasta jakoś bardzo także się nie przejmuje :slight_smile:
Ja jutro mam urodziny i szaleje w kuchni piekę ciasta i oczywiście później będzie degustacja :slight_smile:

Mama_Gratki tak to prawda trzeba słuchać zdrowego rozsądku :slight_smile:

MichuNi to narobiłaś tylko na smaku:) Super, że masz takie chęci na pichcenie w kuchni. Masz rację, po co tylko wąchać i wąchać, trzeba działać i jeść:)

Pati wszystkiego najlepszego:)

Silver dziękuję :*

Pati, jeszcze raz spoznione najlepsze zyczenia! :wink:
Serio od kiedy mi lepiej i nie mam mdlosci to moglabym bez przerwy jesc, male porcje ale co chwile. Maz sie troche smieje ale ja w sumie zawsze tak jadam, nie umiem sie raz najesc i byc syta pol dnia. Fakt, ze tez bardzo lubie jesc, sprawia mi to przyjemnosc :stuck_out_tongue:
W kazdym razie mialam taki napad apetytu no i sobie dogodzilam, a co. A Klarze rogaliki bardzo smakowaly, tylko ona nie umie powiedziec “z cynamonem”, za kazdym razem kombinuje i zwykle wychodzi “scymamonen” :stuck_out_tongue:

Michuni dziękuję :slight_smile: powiem Ci że jak mdłości mijają to, jedzenie inaczej smakuje jakieś takie lepsze się wydaje :slight_smile: Ja właśnie mam podobnie że często jem nie potrafię np zjeść 3 posiłków jak nie którzy dosyć często podjadam nie koniecznie coś kalorycznego ale jakieś owoce żeby tylko mieć uczucie pełnego brzuszka :slight_smile: Wiadomo o co Klarze chodzi :slight_smile: Mnie zawsze rozbawiało to jak dzieci przekształcają słowa :slight_smile:

No pewnie, jak nie jest mi niedobrze to wszystko jest nagle pyszne a wtedy to wciskalam w siebie cokolwiek na sile zeby bylo, ze jem… :confused: Dobrze ze to juz przeszlosc!
O tak, jakis owoc typu banan czy twarde kwasne jabluszko :slight_smile: Najlepsze!
Klara akurat mowi naprawde bardzo ladnie, ale jak czasem juz cos wykombinuje to nie sposob sie nie smiac :slight_smile: Moj kuzyn jak byl maly mowil zamiast kielbasa “kilabasa” - jak ta choroba weneryczna, kila… :stuck_out_tongue: Malo apetyczne, ale zabawne

MichuNi widzisz w końcu i u Ciebie minęły:) Teraz rzeczywiście możesz rozkoszować się jedzeniem a jak masz apetyt to korzystaj, bo taka chudzinka jesteś:) U mnie jest trochę inaczej po obiedzie potrafię być nasycona i zjeść dopiero lekką kolację. Do obiadu jestem mega głodna, szczególnie rano:) Klara super, że tak ładnie Ci mówi. Wiadomo przy tym wieku ciężko wszystko wypowiedzieć poprawnie, fajnie też nagrać dziecko i kiedyś mu pokazać:)