Barocco Jelsi jesteś jeszcze w ciąży być może na koniec jeszcze zachcianki jakieś będą. Ja osobiście nie miałam.
A teraz nie wiem chodzę i szukam czegoś ostatnio Ja jajko mi tak smakowało jak nigdy nie wiem dlaczego haha ciekawa jestem sama co się dzieje czy to hormony szaleją i zmieniają mi smaki czy jednak jest coś na rzeczy jutro albo w czwartek może się uda do gina dostać bo dziś nie udało mi się.
Przez pierwsze 4-5 miesięcy miałam mdłości więc zachcianek nie było. A później jadłam różne rzeczy, jednak wydaje mi się, że to dlatego, że długo nie można nic jeść to później chce się to nadrobić i zjeść wszystko co tylko przyjdzie do głowy. A kto odmówi kobiecie w stanie błogosławionym ![]()
Myślałam, że mnie zachcianki ominęły, ale pojawiły się - a przy cukrzycy ciążowej nie wszystkie można zaspokoić niestety, ale ostatnio udało mi się kupić ciastka bez dodatku cukru. Czymś musiały być dosładzane, bo były taaakie dobre! ale po nich cukier miałam w normie. Poza tym cytrusy mogłabym jeść na kilogramy i kiszonki też muszę mieć w domu, a woda z kapusty czy z ogórków to jest wogóle bajka ![]()
Megg jak masz cukrzycę ciazowa to w sklepach często jest taka polka że slodkosciami dla cukrzyków tzn czekolada jest nawet smakuje dobrze nawet są też biszkopty bez cukru czy ciasteczka właśnie one cukru nie mają wgl w sobie A są słodkie chyba jakieś słoidziki są albo ksylitol pamietam ze mialam taka ochote raz na czekolade jak bylam na diecie i kupiłam taka bez cukru i szczerze nie jest zła nie jest tak słodka ale jest dobra da się zjeść
Aiisa tak! Właśnie na takiej poleczce znalazłam te ciastka, u nas są obok półki ze zdrową żywnością i przy słodyczach bezglutenowych. Dość często na tą półkę zaglądam, ale poza tymi ciastkami nic nie przypadło mi do gustu. Wybieram się tam w przyszłym tygodniu, może będą jakieś nowe smaki ![]()
U mnie zachcianki byly rozne raz na slodkie , raz na kwasne w sumie jak przed ciaza, ale napewno czesciej byly to smaki na rzeczy ostrre, kwasne…ale nie zwracalam.na to uwage bo ja w sumie nie bedac w ciazy bylam milosniczka takich potraw jak cos ostrego, piepsznego , ogorki z sloika, papryka, oliwki…i w ciazy tez mialam na nie ochote i z zabobonow mam dwuch mezczyzn;-)
Megg ja to chodziłam do sklepu że zdrową żywnością po słodkie produkty bez cukru w ogóle jak to brzmi hahaha . Ja też jadłam bardzo dużo cytrusów akurat był grudzień to mnóstwo pomarańczy mandarynek ale też warto pamiętać że owoce tylko do południa . Ale musisz próbować bo cukrzycą ciążowa to metoda prób i błędów jednej kobiecie cukier skoczy a drugiej nie .
Taaak Pati; słodycze i sklep ze zdrową żywnością trochę jakby się wykluczały ![]()
Większość produktów mam już przetestowanych, po cytrusach cukier mi nie skacze, ale staram się nie jeść ich zaraz rano (wtedy cukier po nocy ma tendencję do szybkiego wzrostu) i na noc. Więc najczęściej mam cytrusowy deser po obiedzie ![]()
Teraz na szczęście łatwo znaleźć zdrowe słodycze bez cukru, wbrew pozorom czasami lepiej smakują niż te z cukrem. Znacznie trudniej o ciastka bez mleka, masła, jajek.
A ja ostatnio znowu pochlaniam takie ilosci jedzenia, ze sama siebie szokuje. Ja ogolnie jestem dosc “zarta”, ale ostatnich pare dni chodze wiecznie glodna. Moze to tez wynika z tego ze troche wydluzylam sobie spacery, bo bardzo chce wygonic juz to dziecko z brzucha, i spalam wiecej kalorii… Ale wciaz zagladam do lodowki i do szafek w poszukiwaniu jakiejs przekaski. Staram sie jesc zdrowe rzeczy, wcinam marchewki, pomarancze, banany, mieszanke studencka… Ale nie odmawiam tez czekolady i chipsow ![]()
Ostatnio tak mi sie zachcialo herbatnikow oblewanych czekolada… Nie wiem skad ten smak akurat na to, ale marze o nich! <3
MichuNi pamiętam jak też chodziłam na długie spacery by w końcu maluch wyszedł sobie;) Na pewno w dużej mierze masz taki apetyt bo jesteś bardzo aktywna i musisz odżywić dwie osoby:)
Michuni ja też tak miałam że ciągle coś jeść małe ilości ale ciągle musiałam mielic coś haha
A dziś mam taka ochotę na serek wiejski że normalnie nie wiem co się dzieje ![]()
MichuNi a Ty dalej sie kulasz
juz czas rodzic ![]()
Ja nawet o 5 rano mialam ochote zeby cos zjesc
na parapecie lezala paczka orzechow. I przegryzałam w lozku.
Michu może już magazynujesz kalorie, bo organizm przygotowuje sie na poród, a wiadomo poród to spory wysiłek, więc zapewne trzeba duuużej dawki energii ![]()
Wcinaj, bo to ostatnie chwile błogiej rozpusty, później zapewne będziesz chciała zrzucić nieco masy ciążowej to już będziesz pilnowała swoich zachcianek ;]
Też myślę o takiej samej teorii co przedstawiła Zamarancza być może organizm szykuje się do wysiłku stąd wilczy apetyt.
Wydaje mi się, że to zarówno jedno jak i drugie. Po pierwsze, że organizm zaopatruje się w kalorie, które będą mu potrzebne w czasie porodu ale i dlatego, że więcej spacerujesz. Generalnie czekam na informację, że to już i że Klara jest już prawdziwą starszą i dumną siostrą. No i nie ukrywam, że jestem też ciekawa czy to chłopiec czy dziewczynka. :*
No i kulam sie nadal, zaraz wychodze, bo na 12 musze sie dokulac do ginekologa… No, ciekawe co mi powie. On mi juz w zeszlym tygodniu powiedzial, ze ten termin wizyty sobie mam zaklepac na dzis, ale to tak “prewencyjnie”… no to zdziwi sie, jak mnie dzis zobaczy
Chociaz juz naprawde mam wrazenie ze to juz nie moze dlugo potrwac, bo mam bardzo czeste skurcze przepowiadajace, no i w ogole brzuch juz nisko…
A co do zachcianek i zrzucania masy to ja nie mam jakos specjalnie duzo do zrzucania, z Klara pamietam ze nie ograniczalam sie w ogole a i tak szybko chudlam - tu znaczenie moze miec tez fakt, ze ona miala wilczy apetyt na piers i ona tyla a ja chudlam. Teraz tez mam taka wage jak przed porodem Klary, a pamietam, ze juz na kilka dni po powrocie do domu chyba z 9 kilo z tej wagi juz mi zeszlo… wiec nie spinam sie poki co
Zobaczymy, jak bedzie.
P.S. Wyczytalam tez dzisiaj w aplikacji ciazowej, ze maluch nadal przybiera okolo 30g na dzien! To sporo! ![]()
MichuNi to daj znac jak u lekarza.
Z ta waga to faktycznie sporo kazdegi dnia. Ciekawe do ilu Twój maluszek dobije
No wiec wrocilam; na KTG mam juz nawet czynnosc skurczowa chociaz przyznam ze jak tam siedzialam to nie czulam za bardzo skurczow - lekarz nawet o to zapytal, wiec powiedzialam mu zgodnie z prawda, ze wczoraj wieczorem te skurcze byly duzo mocniej odczuwalne.
Szyjka znowu sie troche rozszerzyla, co tez jest dobrym znakiem.
Wage oszacowal na 3800g ![]()
Mam skierowanie do szpitala na sobote, bo po terminie mam sie zglaszac na kontrole co 2 dni a gabinet w soboty oczywiscie zamkniety. Wiec gdybym do soboty nie miala urodzic to mam zadzwonic i dac sie jeszcse obejrzec. Nastepny termin wizyty u niego mam na poniedzialek - ale zyczyl mi, bysmy sie juz tak predko nie zobaczyli, a dopiero na kontroli po porodzie ![]()