Ochh ja mialam wielka chec na wszystko !! A wszczegolnosci na słodkie i pikantne… To tez przytylam bardzo dużo ale cale szczescie wróciłam do swojej wqgi sprzed ciazy
Moje zachcianki skupiają się na jednym owocu a mianowicie na mandarynkach
Monikalul być może brakowało ci kwasu foliowego bo wlansie w mandarynkach i pomarańczach jest on obecny w większych ilościach i często właśnie nawet nieświadomie mamy jedzą te owoce jak są w ciąży A nie wiedzą bo wlansie organizm domaga się kwasu foliowego. Ogólnie zachcianki to przeważnie jest wołanie organizmu o dane składniki odżywcze witaminy i minerały.
Pati, ale właśnie ja sie nie cieszę, bo chciałam mieć zachcianki i mieć chociaż jedną z typowych objawów w ciąży, ale to takie dość przyjemne wcinać to na co ma sie mega ochotę. To taki kulinarny orgazm ![]()
Zamarancza jeszcze wszystko przed Tobą może przy kolejnym bobo tak będzie .
O ja też jadłam mega ilości mandarynek ale pod koniec ciąży i wtedy już nie brałam kwasu dzięki Aisa za wiedzę na przyszłość się na pewno przyda
Zamarancza może w 2 ciąży jak będziesz to będą zachcianki wszystko przed Tobą. Ja z kolei mam nadzieję że nie przytyje bo w 1 to była tragedia wyglądałam jak słoń pomimo że nie jadłam jakoś specjalnie dużo i nie miałam jakiś zachcianek i miałam wymioty cała ciążę to i tak niestety waga w górę normalnie aż nie możliwe a jednak.
Aiisa to u mnie podobnie jak u Ciebie z wagą. Praktycznie w pierwszym trymestrze nie jadlam (przez nudnosci i luteine po której nie bylam w stanie niczego zjeść) i wymiotowałam. Później zaczęłam już jeść, nie objadalam sie. Jadlam duzo warzyw-jako przekaska np. marchew. Waga rosła i rosła. Teraz po porodzie tez nie moge schudnac. Karmie piersią, nie dojadam wszystkiego bo nie mam za bardzo czasu. Raczej nie podjadam miedzy posilkami i spaceruje. No a waga stoi w miejscu. Mąż stwierdził, że to nic bo to po prostu zapasy na zime zgromadzone. I tego się trzymajmy. Po za tym mówią, ze kochanego ciala nigdy za wiele.
U mnie ciąża przebiegła bez większych zachcianek. W pierwszym trymestrze lubiłam mrożone truskawki prosto z zamrażalnika. Może dla tego nie miałam, bo obojętnie co zjadłam, to po niedługim czasie to zwymiotowałam.
Qazz u mnie było to samo wymiotowalam przy jedzeniu już jedynie nabiał trzymal się trochę dłużej w żołądku ale i tak wymiotowalam.
Ja to prawie całą ciążę żywiłam się kaszkami dla niemowląt. To jedyne, co dawało radę. W największym kryzysie pomagał kleik ryżowy na wodzie.
U mnie nabiał ja na nic słodkiego nie miałam ochoty odrzucilo mnie od większości kaszki dla niemowląt to mi ryba jechaly od zawsze generalnie mogłam spokojnie zjeść mleko k produkty mleczne czasem chleb z masłem później było lepiej ale też wymiotowalam
Ja to też cały czas wymiotowałam co bym nie zjadla i tak do połowy 2 trymestru u mnie dzień zaczynał się od jogurtu później lądował w toalecie i później mogłam zjeść normalne śniadanie . Też tak miałyście że w 3 trymestrze was ciągnęło na wymioty?? Aisa Ty chyba długo z tego co pamiętam
Pati ja cała ciążę witalam się z muszla klozetowa. Parę razy się nie wyrobiłam żeby dobiec. Kilka razy dziennie przez całą ciążę.
Ja w pierwszej ciazy mialam takie fazy na owoce, teraz tez ostatnio, codziennie zjadam ze 2 pomarancze, jakies jablko, kiwi, banana… Nie wiem czemu
No i zaczyna sie u mnie znowu faza na produkty mleczne, w 1. ciazy bylo to samo - ostatni miesiac mleko schodzilo w blyskawicznym tempie bo kubek mleka do sniadania i kolacji musial byc obowiazkowo. Wlasciwie nie umiem sobie tego wytlumaczyc
A slodycze to swoja droga, ja zawsze bylam taki “slodki pamper” i bardzo duzo jem slodyczy, niestety. Poki co na szczescie nie odbija sie to na mojej sylwetce, ale na zdrowiu pewnie sie kiedys odbije … ![]()
Haha michuni A mnie w ciąży pierwszej odrzucilo od słodkiego za to tylam strasznie !
ja kiedyś byłam zdania że jak ciąża można sobie pozwolić na co nie co można zawsze zwalić , ale jak okazało się że mam cukrzycę ciążową i wprowadziłam dietę to kilogramów przybyło zdecydowanie mniej i się ciesze bo teraz mniej do zrzucenia . Ale też miałam zachcianki na rzeczy różne haha jak sobie przypomnę to mi się śmiać chce zwłaszcza jak patrzę na synka i myślę sobie że to wszystko Twoja sprawka wymioty , zachcianki itd i wtedy się rozczulam jak widzę go śpiącego
Oj było ich trochę
w pierwszej ciąży miałam mega ochotę na żelki. Gdzie się nie ruszyłam to żelki musialy być ![]()
PauHab ja też miałam zachcianki na żelki mój to kupował kilka paczek i chował przede mną i jak naszło mnie w nieodpowiednim momencie to zawsze był przygotowany ale u mnie tylko Haribo misie wchodziły w grę haha ![]()
Mnie ten aspekt ciąży ominął- nie mam żadnych zachcianek ani nie jestem żądna różnych dziwnych połączeń
Wiadomo,że czasem mam na coś większą ochotę ale przed ciążą też tak było ![]()
Barocco o to tak ja też przed ciążą mam zachcianki np na loda takiego i takiego ale mixy w ciąży mnie nie ominęły i były ogórki kiszone wodę piłam z ogórków później kanapki z miodem ale na szczęście nie razem na kanapce hehe