Drogie mamy, czy kupowałyście laktator przed czy po porodzie? Co Waszym zdaniem jest lepszym wyborem? Czy ostatecznie zakup się przydał, czy nie sięgałyście po laktator?
Przy pierwszym dziecku nie miałam aż tak dużej świadomości tego wszystkiego co jest must have przy wyprawce . Nie miałam kupione , i to był największy błąd mąż musiał w nocy jechać do najbliższej czynnej apteki 24/h na szczęście taka była 30 km od nas i przywiózł mi chociaż ręczny , dostałam mocnego zapalenia mały nie mógł dobrze chwycić to było ciężkie przeżycie : potem jak już wiedziałam więcej co i jak kupiliśmy sobie elektryczny i to było super dla kpi ręczny niestety dawał w kość . A że karmiłam kpi równy rok to bardzo nam się przydał ![]()
![]()
![]()
Ja miałam przed porodem , chciałam mieć spokój, że w razie potrzeby będzie pod ręką i się przydał, szczególnie w pierwszych tygodniach, kiedy miałam nawał pokarmu
w poprzedniej ciąży kupiłam z polecen muszlowy bybaono pojedynczy aby byl. okazal sie niewypalem, moze przez zastoje, moze nie dobrany, nie wiem i szybko dokupilam inny podwójny butelkowy neno. mimo ze finalnie nie kupila bym ponownie i duzo nerwow stracilam , dokupywania czesci plus dodatkowo muszli to przydal sie i dzięki temu że posiadalam laktator moglam utrzymac laktacje 8msc
w obecnej ciazy zaryzykowalam ponownie by zaopatrzec sie w laktator bo zalezy mi by karmic wlasnym mlekiem a doświadczenie o laktacji jednak tym razem wieksze , tym razem od razu muszlowy podwojny canpol hands free,
dla mnie psychicznie jest lepiej zastanowić sie na spokojnie kupic i w szpitalu posiadać zaczac rozkrecac i ewentualnie zmieniac niz pozniej szukac i myslec jaki chce po porodzie dopiero
Ja kupiłam przed porodem.Wolalam już mieć niż się stresować . Niestety używaliśmy krótko i musieliśmy przejść na mleko modyfikowane ![]()
Ja miałam na swojej liście wyprawkowej laktator i byłam zdecydowana kupić, ale pojawiło się kilka rad od innych mam które w sumie miały rację - że może z tym zakupem jednak warto poczekac, a to dlatego, żeby zobaczyć po porodzie czy wgl nam się laktator przyda, bo jak się okazuje niektórym mamom nastawionym na karmienie i odciąganie wcale się to nie udaje, albo nie mają na tyle tego pokarmu żeby go odciągać, albo maluszek ma np. Nietolerancję laktozy i rodzice muszą przejść na mleko modyfikowane i wtedy okazuje się, że laktator jest zbędny, a nie oszukujmy się jest to całkiem spory wydatek. Dodatkowo w większości szpitali takie laktatory są na stanie więc uważam, że to świetne rozwiązanie żeby sobie w szpitalu przetestować i zobaczyć czy wszystko jest ok i zamówić - w dzisiejszych czasach co zamówimy dziś to jutro już będzie ![]()
Ja kupilam przed i bardzo mi sie przydał bez niego nie dałabym rade z karmieniem;( synek nie chciał jesc z piersi miał problem z złapaniem piersi i wtedy laktator nam pomogł ![]()
Ja kupilam przed porodem , niestety bez zadnej wiedzy ani rozeznania , nie spodziewałam sie , ze jest tyle opcji do wyboru . Chociaz z druhiej strony dobrze, ze juz jakis mialam bo w czasie pologu zupelnie nie miałam glowy do szukania online czy też chodzenia po sklepach .
Po porodzie dokupilam reczny w razie awarii , bo roznie to bywa
Przed pierwszym porodem nie miałam dopiero po powrocie do domu mąż jechał do sklepu kupić na szybko ,przed drugim porodem już miałam i wzięłam do szpitala .
Przy pierwszym dziecku, kupiłam przed, i po powrocie do domu czekałam już na mnie wyparzony i gotowy. Teraz mąż mi kupil jak byłam w szpitalu, bo w ciąży nie mogłam się na nic zdecydować. Wracając samochodem czytałam instrukcje. Finalnie jestem dużo bardziej zadowolona niż za pierwszym razem.
Ja kupiłam przed, z tego względu że wolałam mieć przygotowane wszystko żeby później nie biegać po porodzie w poszukiwaniu a okazało się że dobrze zrobiłam bo już w 3 dobie był potrzebny, malutka nie jadła z piersi spadła dużo z wagi i się odwodnila i lekarz zdecydował żeby odciągać i podawać jej z butelki
Mialam zalupiony przed porodem. Chcialam miec spokojną glowę. Przydał się już w szpitalu - po cc próbowalam rozkręcać laktacje.
Przy pierwszej ciąży, kupiłam dopiero po porodzie, była bardzo nastawiona na karmienie piersią ale okazało się, że syn miał problemy ze złapaniem piersi, niestety odciąganie pokarmu też nie wyszło, bo poprostu go nie miałam.
Ja kupiłam pod koniec ciąży jeden laktator muszlowy. Później dopiero się dowiedziałam że lepiej laktację rozkręca butelkowy, ale na szczęście ten mój też dał radę
jako że to moja pierwsza ciąża chciałam mieć wyprawę skompletowaną na tip top bo jestem osobą która przed zakupem zawsze porównuje masę modeli, czyta dużo opinii i wolałam zrobić to za wczasu. Na ten moment jestem zadowolona że tak zrobiłam i wszystko miałam przygotowane
My zakupiliśmy po porodzie jak byłam jeszcze w szpitalu. Mimo że nam się nie udało karmić piersią to laktator jednak był dobrym rozwiązaniem by ściągnąć mleko w nawale oraz do momentu wyciszenia laktacji
Zakup i wybór laktatora jeszcze przede mną. Jest to mój pierwszy poród. Intensywnie myślę na ten temat co zrobić - czy zakupić przed czy po porodzie. Jakby nie patrzeć jest to niemały wydatek przy całej liście wyprawkowej, który finalnie może okazać się bezużyteczny. Nie wiem jak będzie w moim przypadku i czy będzie mi dane karmienie piersią, czy ten pokarm w ogóle będzie i czy synek nie będzie miał żadnych problemów związanych z tolerancją laktozy. Jest tyle niewiadomych, ale bardzo bym chciała żeby jednak mały był na moim pokarmie, chociaż wiem że to nie jest koncert życzeń. Wśród moich koleżanek które ostatnio zostały mamami laktator okazał się zbędnym gadżetem ponieważ dziewczyny w ogóle nie miały pokarmu i żadne metody rozkręcenia laktacji nie pomagał, więc dzieciaczki praktycznie od samego początku są na mleku modyfikowanym. Ze mną oczywiście może być inna historia
na szczęście w szpitalu w którym zamierzam rodzić są dostępne laktatory i w razie potrzeby będę mogła z nich skorzystać i ogólnie zobaczyć jak działa to urządzenie. Nie ukrywam również że z niecierpliwością czekam na opinie mam które będą miały możliwość przetestowania laktatorów SmartSense z październikowej edycji, ja niestety trafiłam na to forum zbyt późno i troszeczkę mi zajęło zanim się tutaj odnalazłam i nie było mi dane być w gronie tych szczęśliwców
Zazdroszczę wręcz pozostałym mamom że ten element z listy mogą mieć odhaczony
Także naprawdę czekam na recenzje, wtedy chociaż wybór modelu będę miała ułatwiony
A jak już zdecyduje się na zakup jakiegoś konkretnego modelu to czasami przesyłki potrafią być już na drugi dzień i będę uratowana
Podsumowując, z zakupem laktatora wstrzymam się raczej do momentu rozeznaniu się sytuacji z moimi możliwościami laktacyjnymi. ![]()
Ja miałam przed porodem i przed pierwszym i przed drugim. Brałam do szpitala i bardzo pomogły mi rozkręcić laktację. Przy pierwszym dziecku początkowo byłam kpi więc był mi potrzebny.
Ja kupiłam laktator przed porodem i okazał się zbawienny, ponieważ panie pielęgniarki nieumiejętnie uciskały moje piersi po CC żeby wywołać laktację,a okazało się że narobiły tylko szkód,przez co nie dałam rady karmić piersią, ale laktator pozwolił na pozbycie się zastoju i kamieni w piersiach i na pozbycie się całkowite pokarmu,bez niego sama nie dałabym rady. Teraz też zaopatruję się w laktator przed kolejnym porodem, jednak podchodzę do tego bardziej świadomie i jeśli nie uda mi się karmić piersią to będę chciała ściągać pokarm i karmić butelką ![]()
Zakupiłam laktator przed porodem, ponieważ sporo osób mówiło, że to konieczność w rozkręcaniu laktacji, więc chcąc być przygotowaną i nie stresować się wyborem później w ostatniej chwili na początku laktacyjnej przygody, zrobiłam ten zakup wcześniej.
Ostatecznie okazało się, że najlepszym “laktatorem” okazał się mój synek, tak działał w opróżnianiu piersi dzień i noc, że nawet nie musiałam wcale pobudzać laktacji używając laktatora ![]()
Kupiłam po porodzie. Stwierdziłam że są tak dostępne że w ciągu 2-3 dni mogę go mieć. W szpitalu używałam szpitalnego. Po wyjściu kupiłam ręczny w aptece za nieduża cenę gdyby nie to że musiałam przejść na kpi ten ręczny by mi w zupełności wystarczył bo na początku korzystałam sporadycznie żeby odciągnąć mleko jak musiałam gdzieś wyjść.Myślę że teraz kupiła bym przed porodem w razie czego żeby mieć przy nawale pokarmu albo do rozkręcania laktacji jeżeli mleka jest mało