Ja zdecydowałam się na zakup przed porodem i moim zdaniem była to dobra decyzja , odrazu po porodzie nie dałabym rady tego ogarnąć i samo to że w szpitalu byłam 5 dni
W pierwszej ciazy mialam laktator reczny,
Do naglych wypadkow.
W mojej glowie elektryczne “wyciagaly piers”.
Finalnie corka nie chciala pic z butelki wiec zakup czegos drozszego bylby bez sensu.
W drugiej ciazy chce kupic po porodzie. Jestem
Troche madrzejsza o poprzednia ciaze i wiecej na ten temat czytalam. W szpitalu w ktorym rodze jest dostepny latator i zamierzam z niego korzystac, a pozniej mialam w planach wypozyczyc do rozkrecenia laktacji. Zobaczymy czy sie uda❤️
Ja miałam kupiony przed porodem, ponieważ miałam wybrany konkretny model, którego nie dostałabym „od ręki”. I cieszę, się że miałam go już ze sobą w szpitalu ponieważ już tam był mi potrzebny podczas nawału i nie musiałam prosić o szpitalny sprzęt tylko na spokojnie używać swojego:)
W pierwszej ciąży miałam laktator przed porodem - bylam mniej świadoma niż teraz, więc korzystałam z laktatora, który dostałam i nie był on na pewno prawidłowo dopasowany. Odciąganie nim mleka trwalo wieczność.
Tym razem, dzięki Canpol również jestem przygotowana jeszcze przed porodem
gorąco liczę, że ten laktator podoła!
Ja w pierwszej ciąży nie miałam własnego laktatora i żałuję. W pierwszych dniach po porodzie był mi on niezbędny, wtedy laktatora użyczyła mi przyjaciółka, był to Canpol babies easy start. Teraz urodziłam trzeciego dzidziusia i dorobiłam się kilku laktatorow. Okazuje się, że pomagają mi tylko na wielkie wyjścia, których jest stosunkowo mało. Jednak urodziła teraz bratowa i jej są bardziej potrzebne takie sprzęty. Więc testuje każdy, bo póki co ma problem z dopasowaniem. A że mam kilka fajnych marek to użyczam do testowania .
Wiedziałam, że poruszę niebo i ziemię żeby karmić piersią, bardzo chciałam tego doświadczyć, więc jeszcze w ciąży dużo czytałam o kp, rozkręcaniu laktacji i sprzęcie w tym o laktatorach. Laktator wybrałam i kupiłam przed porodem, była to chyba najdroższa rzecz w wyprawce
Miałam laktator w torbie do szpitala, ale nie miałam głowy i siły żeby się nim bawić. Sięgnęłam po laktator dopiero w domu żeby rozkręcić laktację po cc, później jeszcze do ściągania pokarmu.
I udało się z tą laktacją? Bratowa walczy, ale z jedną piersią jest problem, mało buja się tą laktacja, dlatego teraz próbuje kolejne laktatory.
Ja miałam przygotowany laktator już przed porodem i okazał się bardzo pomocny ![]()
Chociaż może gdybym go nie miała walczyłabym dalej z karmieniem piersią. A dzięki temu, że go miałam zdecydowałam się na odciąganie pokarmu i podawanie go butelką po 2 tygodniach od porodu.
Ja byłam mamą kpi przez ponad miesiąc. Ale jak tylko udało się ustabilizować wagę to przeszłam na tradycyjne karmienie piersią ![]()
Kupiłam jeszcze w ciąży. Zależało mi na karmieniu piersią i naczytałam się co i jak najlepiej robić, dlatego laktator to było moje must have ![]()
Laktator zawsze kupowałam przed porodem , w tym roku to doslownie przed samym porodem kupowałam ![]()
u mnie bez laktatora ani rusz niestety moje sudki są nieprzystosowane do karmienia w jednej piersi jeszcze chwytają a z drugiej już nie i koniecznie trzeba zciągać laktatorem bo inaczej zastój mleka , . Oj nie raz mi się to zdarzyło, pierś jak skała twarda boli masakra to jest. I co ważne trzeba mieć naprawdę dobry Laktator z wszystkimi sprawnymi elementami żeby to zciąganie było efektyene bo inaczej można się popłakać z bólu. A wybór odpowiedniego laktatora których teraz na rynku jest multum jest mega nie łatwym wyzwaniem.
Z własnego doświadczenia wiem, że byle jaki sprzęt tylko pogarsza sprawę. Jak coś nie ma odpowiedniej mocy, dobrego leja albo sprawnych zaworków, to można się tylko popłakać przy odciąganiu. ![]()
Ja kupiłam przed porodem. Jakby sie nie przydał to bym sprzedała na vinted. Najlepszy wybór to muszlowy. Można zająć się czymś innym,a laktator pracuje
Przyznam że kupiłam przed porodem aby mieć spokojną głowę .
Finalnie użyłam go bardzo późno - po kilku mcach
Dokładnie zawsze jak sie nie przyda jest opcja sprzedaży a na laktatory jest popyt na aukcjach sprzedażowych.
Nie wiem jak wasze doświadczenia, ale ja żeby cokolwiek używanego i to nawet w nowym stanie sprzedać to muszę zejść z ceny minimum o 40/50%
ale sama patrzę po sobie jak czegoś szukam to oby jak najtaniej i w jak najlepszym stanie
ale jak różnica w cenie to 30 zł to jednak mimo wsyztsko wolę kupić nowe od producenta
Dokładnie, znam to uczucie. Sama też wolałabym zapłacić trochę więcej za nowe, jeśli różnica w cenie jest niewielka, bo daje to pewność jakości i gwarancję
Ja używane laktatory to za parę groszy sprzedałam, ale chciałam się ich pozbyć ![]()
50 % za używane to nieraz i tak dużo
nieraz lepiej dopłacić i nowe ![]()
Tak, tak, ale mi tu chodziło o laktator bo dziewczyny pisały, że kupowały przed porodem i jak się nie sprawdzi to można by sprzedać
ja myślę, że to nie byłaby taka prosta sprawa nie zjeżdżając z ceny min 40 procent ![]()