Ja pewnie bym też nie wstawała ale na poczatku ból tych pełnych piersi był nie do zniesienia i wybudzal mnie. Gdybym nie odciągneła to byn płakała z bólu ![]()
Ja kupilam kolaktory muszlowe canpol , rewela ! Jak sobie sciagam mleko z jednej to na drugiej mam kolektor i nic mi nie kapie , nie cieknie.
One sa bardzo zgrabne to nie przeszkadzaja nawet jak maluch jest na 1 piersi a na drugiej wlasnie taki kolektor
Takie kolektory są całkiem niedrogie, a można podczas karmienia “złapać” z drugiej piersi nadmiar mleka, który i tak wypływa samoistnie i marnuje się we wkładkę. Więc to takie darmowe, bez większego wysiłku pozyskanie mleka, z którego można zrobić sobie na przykład zapas ![]()
I w sumie ekologiczne ![]()
Bo takie jednorazowe wkładki trzeba wymieniać i wyrzucać, a ile towaru się marnuje ![]()
@SylwiaMK @asiam1 @Efektdomi dzięki ![]()
Te kolektory mają uniwersalny rozmiar? Czy specjalnie się jakoś je dobiera?
One są uniwersalne ![]()
Ja 6 tyg po porodzie przeszłam na kpi i z 600 ml rozkręciłam laktację do 1,2l. Przez ponad 2 miesiące byłam na 8-9 sesjach. Teraz jestem aktualnie na 6 sesjach od 2 tygodni i ilości spadły mi do 1l, dla mnie to wystarczająco i dopóki mi nie spadnie poniżej litra nie będę zwiększać sesji tylko na razie obserwuję. Odciągam około północy ostatni raz a później zależy jak mały wstanie - czasem o 5, czasem o 7. Jeśli nie masz tendencji do zastojów to spróbuj przespać jedną nockę i zobacz jak piersi zareagują. Jak by Ci się robiły zastoje to wydłużaj regularnie odstępy żeby piersi się przyzwyczajały
A co do trzymania laktatorów w lodówce to ja tak robię, myję co 2-3 sesje. Laktatory trzymam zamknięte w pudełku w lodówce i nic się dzieje.
Sa uniwersalne , fajne jest to , ze sa smukle i nie przeszkadzaja gdy np trzyma sie dzidzie przy piesi , ja nawet swego czasu z nimi spalam bo budzilam sie z mokrymi plamami . Ja kupowalam swoje w rossku , dodatkowo byly na promce ![]()
Pytałam o kolektory na szkole rodzenia! Ja pytałam o taki typ :
To Polozna powiedziała, ze na taki to nawet szkoda tych 18 zł, ze wlasnie o wiele lepsze sa te kolektory muszlowe
Canpol takie ma, kupiłam, maja tez osobny woreczek wiec mam już spakowane do torby do szpitala ![]()
Ja zdecydowałam się na kpi dwa tygodnie po porodzie. Oczywiście walczyłam o to, aby karmić piersią, byłam u doradcy laktacyjnego. Mój problem polegał na tym, że mam płaskie brodawki i synowi było ciężko ją złapać, dodatkowo miał lekko wzmożone napięcie mięśniowe, więc nie otwierał buźki tak szeroko jak powinien i łapał mnie za samą brodawkę, a nie za skórę dookoła. Skutek tego był taki, że po kilku dniach miałam zmaltretowane brodawki i nic nie łagodziło bólu. Dodatkowo syn sobie upodobał tylko lewą pierś, z prawej praktycznie w ogóle nie jadł i trzy razy zrobiło mi się w niej zapalenie (w ciągu dwóch tygodni). Oczywiście syn bardzo lubił wisieć na piersi i sobie przy niej spać, więc moje brodawki były w tragicznym stanie. Ostatecznie byłam na skraju załamania psychicznego, bo zamiast cieszyć się synem i tym, że w końcu jesteśmy razem to ja patrzyłam na niego jak śpi i miałam taką myśl “o nie, on zaraz znowu się obudzi i będzie chciał jeść”. Dlatego dla swojego dobra psychicznego zdecydowałam się odciągać pokarm i podawać w butelce. Wcześniej próbowałam też nakładek na piersi, dobranych przez doradcę laktacyjnego. Ale brodawki były już w takim stanie, że nawet karmienie przez te nakładki mnie bolało. Jak to mówią- szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. I faktycznie kiedy odpuściłam karmienie piersią poczułam się lepiej, chociaż jeszcze przez długi czas miałam wyrzuty sumienia, że nie karmię piersią.
Mleka miałam dużo od samego początku- już w ciąży często z piersi kapało mi mleko gdzieś od 20 tygodnia ciąży. Dlatego nie musiałam rozkręcać laktacji, myślę że dodatkowo syn mi ją rozkręcił, bo jednak przez pierwsze dwa tygodnie karmiłam go piersią. Miałam też nawał i to było faktycznie trudne doświadczenie, tym bardziej tak jak pisałam, syn jadł tylko z jednej piersi…
Przepraszam za taką długą wiadomość- trochę czytania jest
ale chciałam w pełni Ci opowiedzieć naszą historię i jak to wyglądało.
@Kikip ja nie używałam kolektorów do pokarmu. Używałam laktatora jednocześnie na dwie piersi, więc nie był mi on potrzebny. Ale jeśli np. masz laktator ręczny i ściągasz jednoczasowo tylko z jednej piersi wtedy kolektor może Ci się przydać, bo z drugiej piersi będzie Ci kapało mleko. Tak samo jeśli karmisz dziecko piersią wtedy fajnie jest do drugiej piersi przyłożyć kolektor i zawsze coś tam do niego poleci.
@Mika1 dzięki za tak rozbudowaną wiadomość
wszystko brzmi bardzo podobnie jak u mnie. Przez 2 tygodnie też karmiłam piersią i w tym czasie miałam co chwilę zapalenie piersi i pewnie dalej bym karmiła gdyby nie ropa i konieczność brania antybiotyku. Po antybiotyku synek miał straszne rewolucje żołądkowe i nie chciał w ogóle pić z piersi (chyba smak mleka mu nie odpowiadał) więc przeszliśmy na MM a swoje mleko musiałam odciągać i wylewać. Na początku miałam bardzo dużo pokarmu, praktycznie już od pierwszego dnia ale laktacja bardzo ucierpiała przez antybiotyk. Później próbowałam kilka razy wrócić do KP ale niestety synek też źle chwyta i każde karmienie kończy się bólem. Też byłam na skraju załamania i kazde karmienie dosłownie rozpoczynało się od mojego płaczu- ból był tak duży że łzy same mi leciały. Już chciałam się całkiem poddać z karmieniem i przejść na MM ale ostatnio mieliśmy chwilową awarię prądu i spanikowałam że bobas będzie głodny (woda w termosie się skończyła, mleko moje mleko było zimne w lodówce a z piersi może uzbierałoby się z 40 ml) więc stwierdziłam że jednak biorę się ostro za rozkręcenie laktacji póki mąż ma wolne i może mnie odciążyć w wielu kwestiach.
A jakich butelek używasz ? My właśnie szukamy odpowiedniej, synek za słabo otwiera buzię i w większości butelek mleko wylatuje bokiem i synek połyka dużo powietrza.
Ogromnie Ci współczuję naprawdę, czytając to aż ściska w gardle
Zapalenia, ropa, antybiotyk, ból przy każdym karmieniu to jest za dużo na jedną osobę, nic dziwnego, że byłaś na skraju. U nas było też na początku podobnie mała gryzła jak nie wiem , ból do nie wytrzymania. Byłam załamana bo myślałam że robię coś nie tak , bo z pierwszym dzieckiem było wszystko ok a tym razem tyle komplikacji . Karmiłam i płakałam jednocześnie, połóg dodatkowo to utrudniał . Na szczęście przyszedł dzień gdzie nauczyła się chwytać i wszytko było ok . Myślę że też dużo pomogły plasterki na piersi łagodzące ból , po nich było dużo lepiej . ![]()
![]()
![]()
@Maja.zielonka i niech ktoś powie że karmienie piersią jest cudowne i piękne, jak my tyle musimy wycierpieć ![]()
A jakie plasterki na piersi stosowałaś ?
coś robiłaś, że nauczyła się prawidłowo chwytać ? Jakieś ćwiczenia ? Ja byłam u neurologopedy i robimy ćwiczenia, jest trochę lepiej ale dalej za płytko chwyta. Najgorzej bo już przyzwyczaił się do butelki i jak je z piersi to sie denerwuje że za szybko mu leci, później ze za wolno, pręży się i denerwuje. Już przyzwyczaił się do butelki
U nas było to samo- synkowi wyciekało mleko bokami butelki, mimo że przepływ nie był jakiś bardzo duży. Polecam Ci pójść do neurolopedy - my poszliśmy trochę późno, bo w okolicach 5 miesiąca życia ze względu na to, że syn często miał buźkę otwartą. Po zbadaniu okazało się, że syn ma jakiś typ wędzidełka, które może utrudniać karmienie piersią i utrudniało mu ruchy boczne języka, więc przez to też pokarm wypływał kącikami. Dała nam ćwiczenia i po ok. Miesiącu była duża poprawa- pokarm przestał wypływać kącikami. Ponadto powiedziała, że gdybyśmy przyszli wcześniej to pewnie udałoby się jeszcze wrócić do karmienia piersią i chwytałby pierś tak jak należy.
A z butelek to mamy Philips Avent i Lovi MamaFeel. I też logopeda może wam pomóc w doborze odpowiedniej butelki dla waszego dziecka.
Ja jeszcze nie wiem jak będzie wyglądała moja przygoda z laktacją. Poród dopiero przede mną. No i jak na razie to z piersi nic nie wyciekało przez całą ciążę, więc nie wiem czy to może być pierwszy świadczący znak że pokarmu nie będzie wcale, albo tyle co kot napłakał.
@Kikip Nieee to o niczym nie świadczy, tak nam mówiła położna na szkole rodzenia, bo pytałam o to bo u mnie od czasu do czasu jakiś wyciek się pojawia, więc już trochę się “poczułam”, że to z pewnością dobry omen
ale powiedziała że ani wyciek, ani jego brak nie przesądza o laktacji, ale dobrze że sie chociaż pozytywnie nastawiam ![]()
![]()
Ja słyszałam że podwójnym laktatorem jest zawsze więcej mleka…i teraz nawet jak karmię z 1 piersi i za chwilę ściągam, to używam 2 muszli. Zawsze coś tam mleka zbiore
@Kikip nie przejmuj się że nie będziesz miała pokarmu. Ja nie miałam żadnych wycieków w ciąży i miałam zaplanowana cesarkę, więc poród był na zimno, bez żadnych skurczy itp a pokarm miałam już tego samego dnia. Ważne jest to żeby przystawiać co chwilę dziecko do piersi. Ja trafiłam na cudowne położne które co chwilę przynosiły mi synka i pomagały go przystawić. Już w 3 dobie po cc miałam nawał pokarmu
Nieee, myślę że to nie jest znak, że nie będziesz miała pokarmu.
Tak naprawdę sytuacje, w których kobieta nie ma pokarmu są skrajnie rzadkie. Zazwyczaj on jest, tylko może być problem ze ściągnięciem go.
Ja planuje kupić. Dodatkowo trafiłam webinar na temat laktatorów, w środę o 11:00. Podrzucam link dla chętnych ![]()
Ja kilka lat temu wogole nie wiedzialam ze trzeba dobrac odpowiednio lejki.
