Zbuntowany 3 latek

Oj taaakm :joy: Na razie jeszcze da się coś przetłumaczyć ale nastolatki to już zupełnie inna liga. Już współczuję portfelom rodziców :face_with_hand_over_mouth:
Bitzi :face_holding_back_tears: to jak nasze tamagotchi :laughing: też mi się to znudziło po kilku dniach

U w mnie w rodzinie był taki kontrast. Nas trójka, tata mial 3 pracę i dostawałam do szkoły 2 zł na andruta i soczek. Moja kuzynka jedynaczką rodzice lekarze i przychodziła do szkoły z zarąbaną stówką od cioci z portfela. Pamiętam że zawsze miała wszystko, o czym my mogliśmy tylko śnić. Ale nie uważam że żyło nam się źle, bo miałam wiele koleżanek które miały tak samo jak ja, w niczym nie czułam się gorsza. Może jako dziecko faktycznie zazdrościłam kuzynce niektórych rzeczy, ale teraz bardzo doceniam jak rodzice nas wychowali i widzę jakie wartości w nas to przełożyło w stosunku do kuzynki która ma 30 lat jest wieczną studentka na garnuszku u mamusi nie mogę na to patrzeć :sweat:

1 polubienie

U nas 2 latka ma już takie jazdy xd ile ja muszę się nawymyślać, żeby było dobrze, a czasem i tak bez płaczu się nie da :slight_smile:

Już pokroilas źle banana? :see_no_evil:

:joy::joy::joy::joy: jedyna rzecz z ktora nie popelnilam bledu matczynego. Nigdy nie pytalam czy chce w skorce czy bez, pokrojony czy w calosci :joy:

1 polubienie

Oj tak mąż się już na słuchał od kolegów i kolezanek ktorzy mają nastolatki i tylko im grożą że jak będą im zabraniać to zgłoszą że są bite…tragedia mówią że już nie wiedzą jak z nimi rozmawiać mają.

1 polubienie

Ja też nie, jakoś ze starszą nigdy nie miałam dramy os banana

@Patrycjaw25 a ja bym krótko proszę leć rób, myślisz, że w domu dziecka będzie Ci lepiej? Naprawdę marzysz by mieć obdukcję i sprawdzanie i fotografowanie całego ciała czy są siniaki z jaką głębokością itp. Akurat sama byłam świadkiem takiej rozmowy to dziecko aż zmroziło

1 polubienie

Mi robi awantury jak jej pokroje jabłko a ona chce w całości, banan też był kiedyś zapalnikiem, teraz to nawet jej nie mogę ze skórki wyciągnąć bo ma być tak jak małpki jedzą :see_no_evil: ale nigdy jej nie dałam nowego tylko masz tak albo nie jedz :sweat_smile:

1 polubienie

No to już grubsza akcja :flushed:

I ja się obawiam jak to będzie kak moja dorośnie . Czuję że będzie ciężko :see_no_evil::see_no_evil:

1 polubienie

Nie ma co się nastawiać negatywnie :face_holding_back_tears: każde dziecko jest inne , jak nie wpadnie w złe towarzystwo to będzie dobrze :heart:

1 polubienie

U nas źle ubrane buty są dobrze ubrane :joy::joy::joy: no i wszystko sama, sama…

1 polubienie

O bananka tez u nas byly aferki :sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile: mama obrała a mialbyc w skorce najgorzej jak chce innego a ten byl ostatnim​:sweat_smile:

1 polubienie

To moja się pyta jak ubiera buty z drugiego końca domu “na tą nogę?” :sweat_smile: W ciemno losowo odpowiadam :sweat_smile: namalowałam jej w butach połówki serduszek i to jej pomagało

1 polubienie

Ale super sposób muszę zapamiętać na przyszłość :heart:

Ooo ale super pomysł. Nieźle to wymyśliłaś. Chyba zapożyczę patent

ja nie zdążyłam pokroić
obranie z łupy banana juz bylo dramatem

Albo malować serduszka albo przeciąć naklejki na pół i to Die sprawdza

1 polubienie

Najgorzej jak dziecko samo odbierze i wyrzuci już skórkę a później sobie przypomni że jednak chciał w skórce trzymać. Albo najlepsze mój wczoraj jadł góralka i jak zjadł pół to zrobił aferę że on chciał całego a nie pół. No i jak dziecku wytłumaczyć że nie da się z brzucha wyjąć i złożyć w całość :rofl:

2 polubienia

hahhaha dobry to jeszcze tak nie miałam :rofl:
ale za to dramat gdy loda z pudelka nalozysz na wafla zamiast gotowego rozka dac :rofl: