u mnie na szczescie jest sympatyczna połozna
ja byłam taka szczęśliwa jak wyszłam ze szpitala i nie musiałam patrzec na tą służbę zdrowia
ja wyszłam z lekkim strachem bo przeciez tam mielismy najlepsza opieke
ja tez sie cieszylam jak wyszlam z domu nareszcie spokój
Też zadawałam sobie i mężowi pytanie: jak to będzie??? Bylo sporo wątpliwości, ale z perspektywy czasu stiwerdzam, że niepotrzebnie się zamartwiałam
Wiadomo, na poczatku strachu jest sporo, potem wszystko się układa…
tez sie balam ciazy, zwlaszcza ze poronilam w 8 tyg. pierwsze dziecko;(
ja sie bardziej niz opieki nad dzieckiem balam porodu, z perspektywy czasu jest tak ze faktycznie bylo sie czego bac bo porod tragedia a z zajmowaniem sie dzieckiem dobrze sobie radze
najgorsze sa obawy ze z dzieckiem cos bedzie nie tak, ze bedzie chore czy cos, mozna sie tez bac mozliwych komplikacji przy porodzie jak to bylo w moim przypadku
ja miałam całą masę obaw. pierwsze to czy przypadkiem nie poronie, poniewaz w srodowisku w ktorym sie obracam bardzo często się to zdarzało, potem czy dziecko urodzi się zdrowe, a samego porodu jakos się nie bałam
Warto dużo rozmawiać z partnerem i wspolnie przeżywać dobre i te gorsze chwile ciazy
wsparcie jest bardzo ważne w ciąży
oj ja mialam tylko czarne mysli
ja czarnych myśli nie mialam tylko mój mąż
mialam i te dobre mysli i te zle
ja też miałam różne
oj tak zachodza duze zmiany szczegolnie szok jak sie dowiedzialam ze jestem w ciazy
ja jak wróciłam po porodzie do domu to się popłakałam
u mnie zaszly zmiany ale na plus
na mnie też ciąża wpływa że jestem płaczliwa