Żółtaczka u noworodka

Mnie pytali czy wykąpać i wyraziłam zgodę, no nie wiedziałam jak długo będziemy w szpitalu. 

Madzia1991 no to nieźle z tą bakterią, ale to przecież we wszystkim można taką bakterię przynieść nawet na swoim ubraniu

Dokładnie . Na swoich ubraniach też można przynieść dlatego też np słyszałam że koszule lepeij kupić najtańsze i wyrzucić 

Dlatego po powrocie ze szpitala najlepiej jest wszystko wyprac w wysokiej temperaturze.

Co do bakterii można ją złapać w szpitalu a uaktywni się kilka dni po powrocie  do domu

ja tam wszystko prałam jak wróciłam ze szpitala, ale jak młody był chory to za każdym razem wszystkei zabawki, co przyniosłam to do pralki. Babka z sali to juz kapcie wyrzucała do śmietnika na sali by do domu nie brać tak się bała, że coś do domu przyniesie 

No niestety w szpitalu dużo tych zarazków 

Ja też po powrocie wszystko sru do pralki ;) lepiej dmuchać na zimne ale tak jak mówię można wszędzie przynieść na walizce kurtce spodniach 

Dokładnie a nie da się wszystkiego wyczyścić 

Wiadomo, można przynieść te zarazki na wszystkim, ale ja też wszystko do pralki od razu wrzuciłam...

Mi się akurat trafiły ładne te ubranka dla swojej córci:D

Ja też wszystko do prania od.razu...jednak w szpitalu zarazki są.ja to co w.szpotalu od.razu do worka.sawalam i do torby tak by się nie mieszały z innymi rzeczami.

Mi się wydaje ze szpitale mają rezerwowe ubranka nawet jak tego nie pisz na listach w końcu są różne przypadki kiedy kobieta trafia na salę porodowa a nie jest przygotowana to przecież muszą tego maluszka ubrać w cos  mnie też zanim mąż  podał ubranka dla malutkiej to ja owinęli chyba w kockyk już nie pamiętam;) 

U nas szpital nie zapewniał ubranek, wszystko nasze podawaliśmy po porodzie, pieluchy tetrowe czy kocyk i ubranka 

Ja dużo rzeczy że szpitala wywalilam

Mój mąż to nawet uprał pieluszki tetrowe, w które dziecko było zawijane po porodzie. Ja planowałam je wyrzucić ale ja zostałam w szpitalu a on wrócił wcześniej do domu. Na szczęście wszystko się sprało i już nie wiadomo, które to były pieluszki 

Anoosk dlaczego wywaliłaś ?

na bank mają ciuszki nawet jak mają napisane by sobie je zapewnić. Przypadki są rózne może ich kobiecie zabraknąć, może rodzić w tym szpitalu, a planowała w inny i tam nie było konieczności mieć ubranek, więc nie była przygotowana nawet na taką ewentualność. 

 

Też tak myślę, jest też parę przypadków, że trzeba zostać dłużej w szpitalu a ktoś nie był przygotowany

W szpitalu w którym rodze są swoje ubranka ale jak rodziłam córkę wisiała informacja że rodzice chcący się podzielić ubraniami z potrzebującymi dziecmi mogą zostawić jak wychodza jakieś nowe komplety ubranek. Z drugiej strony pewnie są matki które zostawiają dzieci np i wyprawki nie szykowaly

Ja tez nic nie wyzucilam ze szpitala nie wiem wszystko się spralo mąż wszystko na bieżąco  bral do domu i odrazu wrzucał do pralki a jak ja wróciłam ze szpitala to już wszystko z walizki było prane;) 

 

Anoosk a dlaczego? U mnie też się wszystko wyprało, więc nie wyrzucałam... 

 

Myślę, że szpital ma ciuszki na w razie W. 

Bakterie można przynieść na wszystkim, oni potem wszystkie ubrania w wysokiej temperaturze prali, to czego się nie dało wyprać po prostu wyrzucali bo nie było wiadomo gdzie ta bakteria jeszcze siedzi. 

Anisss też mi się wydaje że szpital zawsze ma jakieś ubranka i inne akcesoria tak na wszelki wypadek. Tak jak piszesz zdarzają się różne przypadki. 

Ja wszystko wyprałam co miałam w torbie i dalej użytkowałam. Szkoda mi było wywalać. 

Różnie to bywa w tych szpitalach, ale właśnie warto być ostrożnym i tak jak piszecie wszystko wyprać