Zazwyczaj robię też takie podarunki dla dzieci które się urodzą robje taki koszyk z akcesoriami albo tort z pampersów zawsze się przydają i super wygląda. Ostatnio widziałam też kocyk z haftem daty narodzin piękna pamiątka
U nas cała skrzynia jest pluszaków i już część wyniesiona na strych
Ja też zawsze kupuje chociaż czekoladki żeby nie byłou smutno
U nas w pluszakach powoli pokój tonie
Ja nie lubię pluszaków :D nie dość że córka się nimi nie bawi ( może ze dwa służą do przytulania) to tylko zajmują miejsce i zbierają kurz :D
U nas nie ma dużo pluszaków my nie kupujemy, wszystkie co mamy to są raczej od gości.
Anita zapominam podpytac ale dzisiaj będzie jak nie zapomnę zapytam ile dała :D ja myslalam nad zestawem z vtech seria autek tut tut zestaw diabelska pętla, mamy sporo autek, wyrzutnie, lotnisko to wszystko można łączyć syn lubi się tym bawić i tak do 5 lat zabawka jest przeznaczona. Później młodszy będzie się bawil na pewno :D
u nas małe dziecko a więcej miało pluszaków niż ja przez całe życie
Taki tor to te fajny pomysł u ciebie maly jeszcze wiec jeszcze zabawkami się bawi u nas juz troche odchodzi od zabawek brak czasu na zabawę No i bardziej w elektronikę idzie ;) co do pluszaków przyznam ze u nas to były najlepsze zabawki;) więcej nimi się bawila nizeli lalkami czy klockami ;)
Paula masz rację taki tort z pieluszek to świetna rzecz. Sama taki dostałam jako dodatek do prezentu i nie dość że ładnie wygląda to praktyczny. Ja miałam jeszcze na górze wysadzona zabawkę grzechotkę i pamiątkowy obrazek do powieszenia.
Co do pluszaków to mamy pełno i córka się bawi ale większość też właśnie od kogoś dostała. Ja sama kupiłam jej może z 5 i to najczęściej były kupione jak gdzieś byliśmy bo w zoo itp jako taka pamiątka no i ma też kilka z Biedronki ale nie kupowane tylko jak coś nazbierało się za naklejki, chociaż specjalnie nie zbieraliśmy.
Xyz ja też nie przepadam za pluszakami z futrami przede wszystkim. Dramat ile to kurzu łapie
Tak madzia i przydatne bardzo. Bo i tak te pampersy są potrzebne i zawsze się je zużyje. Ja dostałam takie 2 duże więc na ponad miesiąc nie musiałam kupować pampersow
My też mamy mnóstwo pluszaków choć wszytakie jes8z syna 9 letniego ale teraz córeczka ma straszna fazę na misie i bez "isi" nie chce nawet wyjść z pokoju. Czasem buerze 3 naraz. Dziecka nie widać ale nie przegada ze jeden wystarczy
Madzia jasne też są wózki z pieluszek albo zamki
Z tych pieluszek teraz to naprawdę cuda wykonują jest to naprawdę fajny pomysł na dodatek do prezentu można tam jeszcze dołożyć jakieś gadżety
U nas cała skrzynia tych pluszowych misiów jirdys chciałam gdzies je oddać ale zawsze jak zbierali w szkole czy przedszkolu to z metkami, pamietam ze jak dla schroniska zbierali rozne rzeczy to tam kilka pilek corka zaniosla tez niby miały być nowe ale litości bez przesady jak te piłki mogą być zniszczone przez male dziecko ;) pluszaki tez jak nowe ale muszą mieć metkę jak gdzies maja je oddać wiec leżą w skrzyni wyrzucić szkoda a i sumienia bym nie miała zawsze któryś wiąże się ze wspomnieniami taknjak piszecie gdzoes z wyjazdu od kogos dostany tak tez mamy zniektorymi książkami jest i pelno ale te się czytało jak vyla chora ta tylko na Boże Narodzenie;) ta znowu z wygranej w totaka ;) hehe jest takich perełek sporo;)
To u nas córka ma fazę na króliczka z canpolu-który wygraliśmy w testach. on jest do spania, przytulania. Jak gdzieś jedziemy to królik jedzie z nami
Co do oddawania rzeczy to koleżanka była w tamtym tygodniu oddać do domu samotnej matki ciuszki po synku. Ciuszki śliczne wyprane poukładane. I nie przyjęli . Koleżanka mówi że mamy nie chcialy używanych, ale ja trochę nie rozumiem. Sama używane kupuje..
Laura i własnie nie wiadomo jak to interpretować;)
bo jeśli ktoś potrzebuje to weźmie używane, może chodzi tutaj bardziej żeby brudnych ludzie nie dawali dziurawych, ale wiadomo że jak ktoś potrzebuje np. na podwórko to i nowych szkoda ubierac, a przecież jak za darmo to i z takich by sie ucieszyła, ale widać dużo musza dostawać skoro bez metek nie przyjmują.
U nas kiedys na plac zabaw rodzice przynosili zabawki którymi dzieci juz sie nie bawiły ;) szybko znajdowały szcześliwych właścicieli;)
sama kiedyś też jak miałam dwa jeździki to jeden wsytawiłam na osiedlowy placyk ;) to pamietam ze sąsiadka prosiła czy moze go pożyczyc;) to jej mówie a bierz niech sie dzieciak bawi;)
Lauraq to jest właśnie to człowiek chce pomóc to odrzucają oni by chętnie przygarnęli datek a nie ciuchy używane
Aż dziwne no nie? W domu samotnej matki nie przebywają kobiety, które stać na wszystko, więc tym bardziej powinny się ucieszyć, że o tyle mają lżej ale widać mają taką pomoc, że "byle czego" potem nie wezmą.
Mama kiedyś chciała do jakiegoś takiego zakładu oddać ubrania po zmarłym dziadku i też nie chcieli przyjąć jako zakład. Mają też pewnie jakieś określone standardy.
Niektóre ośrodki mają na swoich stronach wypisane listy z potrzebnymi rzeczami.
Ale powiem Wam, że kiedyś przechodziłam obok kosza PCK (u mnie na wsi są dwa rodzaje kontenerów - jedne pod kościołem właśnie z PCK a drugie z eko coś tam, te co głównie przerabiają na czyściwo), i na kosza rozpiska jakie mają być ubrania - bez plam, dziur, zadbane, pościel niemalże nowa, no ogólnie bardziej na zasadzie kup nowe i przekaż. Natomiast mało ludzi rozróżnia te kontenery i głównie wrzucają dobre rzeczy do tego drugiego, bo stoi w łatwo dostępnym miejscu.