Pati też teraz myślę,że te 3 lata rocznikowi ro suoer bo córka już jest w dużej mierze samodzielna i może z czasem będzie łatwiej. No tak mofliby jeszcze zwolnić lub nie dawać kolejnej umowy
Aneczka, to bardzo fajnie. Bo jednak skoro wiedzieli, że nie jesteś rokującym pracownikiem to mogli zwolnić. A pewnie już to byłą 3 umowa i musieli na nieokreślony.
Ja wychowawczy wzięłam na dość długi czas, ale planuję o rok go skrócić i w październiku wracać do pracy. Nawet mi się chce takiej odmiany.
Rena dokładnie. Dlatego od początku byłam z nimi szczera
Aneczka ja wlasnie nie wiem bo tak się zastanawiam czy dwulatek nie jest gotowy jak tak patrzę na moje dziecko to on zawsze chciał do dzieci dużo też malpował. Tez myślę żeby drugie pościć do przedszkola ale jak trafi się jakaś fajna praca to nie będę się bała puścić do żłobka tak jak pierwsze
Przy drugim już człowiek ma mniej obaw
Ja za trzy miesiacewracam do pracy i corka bedzie musiala isc do zlobke. Poki co tego nie widze bo corka totalnie jest do mnie przyklejona. Do nikogo nie pojdzie tylko ja, ja, ja. Nie wiem jak to bedzie
ciezkie dylematy czekaja rodziców ;)
Klaudiamam ja miałam takie obawy przy powrocie do pracy ale syn zostawał z dziadkami. Okazało się, że poradzil sobie o wiele lepiej niż zakładałam. To ja bardziej panikowałam i przeżywałam te rozstania. Wiadomo po dłuższym czasie zdarzały się takie dni, że jak wstal ze mną to plakal ze ide do pracy a nie zostaje z nim. Strasznie mi wtedy ciężko było wychodzić ale babcia go potem zagadywała i już był resztę dnia szczęśliwy :)
Ja się już zaczynam bać mojego powrotu. Miało być tak wcześnie a teraz mi się odechciało całkiem no i mi się nie spieszy mam jeszcze trochę czasu
Pati ja nie boje się puścić do żłobka tylko prostu chcę więcej czasu z nimi spędzić.
Dziewczyny ja niestety nie lubie instytucji żłobka,i dziecka bym niemówiącego nie zostawiła-pewnie jakbym sama tam pracowała i zajmowała sie dziecmi to by było inaczej...nie powiem ze na wychowawczym jest lekko bo nie jest-prakuje kontaktu z ludzmi,czasu dla siebie,wyjscia bez dzieci ale swiadomie ja zrezygnowałam z pracy na rzecz wychowawczego a mąż po prostu w miare możliwości ogarnia.Wiecie pewnie psychicznie bym nie wyrobiła ze żłobkiem
no żłobek nie jest dla każdego dla jednych lepsze będzie jak szybko wrócą do pracy, dla innych jak zostaną w domu z dziećkiem ,ale zawsze to są trudne decyzje
Jak ktoś może pozwolić sobie dłużej zostać z dzieckiem i chce to warto zostać niż puszczać do żłobka.
Do nive, niestety jeżeli pracowała byś w żłobku to na pewno nie byłabyś w tej samej grupie co twoje dziecko. pracowałam w żłobku i właśnie zrezygnowałam dlatego, że nie mogłam patrzeć jak te dzieci płaczą
Też tak myślę;)) lepiej w domu
no tak dzieci w żłobku płaczą, ale w przedszkolu też. To wszystko zależy od dziecka jak szybko się zaadoptuje
Ja mama to szczęście że babcie nie pracują więc córka jeździ do nich jakbym nie miała wyjścia to albo bym nie pracowała albo córka poszłaby do żłobka
U nas też tylko mamu do nich 30 km także jakbym chciała iść już do pracy to byłby problem
No u nas dziadki pracują więc nie mamy tego luksusu. Jasne zawsze pomoga przyjdą, zajmą się córką, ale nie bylo opcji i musiałam iść na wychowawczy
Wychowawczy jest bezpłatny?