U nas wieksze miasto wiec dużo przedszkole i żłobków ☺
Nati w Waszym zawodzie to raz dwa jest robota. Widzę bo najbliższa rodzina właśnie pracuje w przedszkolach
Misiombrowa a Ty czym się zajmujesz
Miałyście biegunkę przed porodem?
Mazia praca jest ale jeszcze trzeba wiedzieć że płacą na czas i ile. Ja pracowałam w jedym przedszkolu prywatnym. Mobbing okropny. Kasa taka, że na nic nie było. W państwowym dramat, jeśli nie masz porobionych awansów zawodowych, a awansu nie możesz zrobić bo trzymają cię lata między jednym a drugim. Grupe dostajesz np 19 2latków, bo prywatnie można już nawet mieć dziecko co ma rok i 8 miesięcy, a pań dwie i dodatkowa Pani do pomocy, która jest dużo starsza i zawsze wie najlepiej :D ale ważne, że faktycznie praca jest.
Anulka niby przed porodem organizm się oczyszcza i biegunka może oczywiście być ale moja koleżanka np nie miała biegunki. Była tydzien po terminie i miała wywoływany i wtedy robili jej lewatywę. Druga koleżanka to samo ale bez lewatywy rodziła i mówiła, że ją położne co chwila wycierały jak parła .... róznie to jest.
Lauraq no niestety Wasz zawód to ścieżka awansów widzę jak siostra je ciągle robi,a to jeszcze co chwilę zmieniała pracę bo zawsze na zastępstwo. W końcu jej się udało na stałe znaleźć,ale to też ciężko ona np. ma grupę dzieci od 4-6 lat bo to na wsi więc zbiórka wszystkich
Nie wiem czy w razie w kupić sobie i zrobić o ile zdarze do apteki heh
anulka ja nie miałam...dwie ciaze lewtywa a ostatnia bez...i obyło sie bez niespodzianek
mazia oj to też lekko niema, bo cieżko jest ogarnąc 2 roczniki, coś nauczyć , dopilnować, żeby dzieci miały jakąs wiedzę, bo w przedszkolu poza zabawami są też rozwijane umiejętności dzieci i adaptacja do świata zewnętrznego. Pomijając to, wiele przedszkoli ma książeczki rocznikowo dopasowane i jak tyle roczników ogranąc, żeby każde dziecko cos ztego wyniosło.
Anulka chyba warto zrobić ta lewatywe jednak
Lauraq no właśnie mówi,że czasem ciężko bo każdy inaczej się rozwija ,a z każdym trzeba coś robić wiadomo. Najgorszy rok był ciężki,ale już trzy lata ma taką mieszankę,więc już idzie lekko.
Co do lewatywy w szpitalu miałam robioną i po niej te rozwarcie szło mega szybko,ale.tez mega skurcze były
Teraz niby w szpitalach już nie robią
robią, mi położna zaproponowała, własnie ze wzgledu na to że nie chciałam ani naciecia ani oxy, twierdziła ze to przyspieszy poród i fajnie nakreci akcje. No i trudno się z nią nie zgodzić po poł godz. poźniej urodziłam, ale fakt że skurcze były makabryczne
Anulka robią,ale musisz wyrazić zgodę możesz też sama ich o to poprosić. No te skurcze oo lewatywie zgodzę się z Ewe są kosmiczne. No,ale idzie rozwarcie też szybciej . To był ten moment kiedy wszystko działało się już szybko
To lepiej w szpitalu chyba niż w domu zrobić ?? Żeby w drodze nie urodzić a co ile minut mialyscie skurcze jak jechalyscie juz do szpitala?
Ja jak jechałam miałam co 7 minut po 30 minutach już były nieregularne, ale zostawili mnie w szpitalu dopiero na kolejny dzień
Anulka jak zdążysz w domu to zrób w domu, a jeśli nie to kup i zabierz do szpitala, ale z reguły oni mają na stanie te wlewki i jak poprosisz to Ci zrobią.
To może już lepiej zrobić w domu. A to się jakiś zestaw kupuje? Czy jak powiem ze chce lewatywę to jest już tam wszystko jak to wygląda
U mnie w szpitalu robią lewatywę na życzenie.
Anulka, mogłabyś w jakiejś aptece spytać, na pewno ci coś poradzą, jeżeli chcesz robić w domu.