ja tez typ wygodnictwa i dla mnie na wyjazdach musza byc przyzwoite warunki bo wtedy nie dosc, ze morduje malucha to jeszcze i sobie utrudniam zycie, a przeciez to nie tylko dziecko ma odpoczac ale i ja
ja chyba bym się nie zdecydowała na biwak z niemowlakiem
ja bym nigdy nie pojechała na biwak z niemowlakiem, dla mnie takie wyjazdy są męczące, poza tym wole jednak miejsca, gdzie jest bieżąca woda i łazienka
Wszystko zależy na co się człowiek nastawia i kto co lubi. my raz jedziemy na wygodę, a raz przyczepą kempingową i też jest fajnie.
powiem wam szczerze, że nie wyobrażam sobie biwaku z takim kilku miesięcznym dzieckiem, ale są odważni na tym świecie ![]()
ale czasami fajnie jest pożyć na spartańskich warunkach … super przygoda
Każdy musi wiedzieć czego chce bo nie ma sensu się zmuszać do takich rzeczy i później mieć urlop zmarnowany.
to fajna nauka i zmiana otoczenia dla dziecka nawet niemowlaka
dużo zależy od tego jakie jest dziecko… ale czemu nie?![]()
justyna2016 nie mam nic przeciwko spartańskim warunkom, ale prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie, żeby w takich warunkach być z małym dzieckiem
ja też nie byłabym przekonana
ja z synkiem nie byłam i sobie nie wyobrażam przebywania w takich warunkach
dla mnie wyjazd z dzieckiem jest możliwy jak wiem, że będą odpowiednie warunki
wszysko spoko ale jak przewijac dziecko ? np jak nie ma toalety to nie umyjemy rak a potem z takimi do dziecka? nie wyobrazam sobie tego
Na polach namiotowych praktycznie zawsze są toalety i prysznice - nie ma problemu z zachowaniem higieny.
a ja jestem jak najbardziej za:) dziecko nie można trzymać pod kloszem. A jeśli zaopatrzymy się w rzeczy nie zbędne dla matki i dziecka to taki biwak to sama przyjemnośc, polecam wam drogie mamuśli;)
niezłe wyzwanie choc wykonalne
moja córka w wielu 5mcy miała okazje byc ydzień pod namiotami, nic jej nie było, nic ją nie ppgryzło, wróciła zdrowa i szczęśliwa, ze spaniem nawet było lepiej niż w domu, bo cały dzień na powietrzu
biwak owszem pod namotem czemu nie tylko dużą ilościa spiworów i kocy
Takiego malutkiego maluszka to bym się nie odważyła zabrać pod namiot.