Brak typowych dolegliwości w kolejnej ciąży

Faktycznie z becikowym może byc ciezko.
Ale tak jak napisala Kasia-moze ginekolog pomoze?
Ja mam swojego, do którego chodze wiele lat. Takze jestem pewna, ze by mi pomogl. Juz wiele razy moglam na niego liczyc. Tylko tu kwestia jak w Twoim przypadku.

Tak naprawdę to co lekarz/położna wypisze na zaświadczeniu nie jest już weryfikowane. Podstawą do uzyskania „becikowego” jest zaświadczenie od lekarza. Możesz spróbować porozmawiać z lekarzem czy może wpisać inną datę (przed ukończeniem 10tc).

Do becikowego trzeba również spełnić kryterium dochodowe, nie można przekroczyć kwoty 1 922,00zł na osobę w rodzinie (wliczając już oczywiście do członków rodziny Maluszka).

Należy jeszcze dodać, że położna musi pracować w tej samej przychodni co ginekolog prowadzący ciążę. Jeżeli jest z innej przychodni to nie wypisze takiego zaświadczenia. Sama teraz tak miałam, musiałam czekać na wizytę kontrolną u ginekologa.

Swoja drogą…to masakra z tymi papierami.
Becikowe powinno dać każdemu maluszkowi i juz. Powinno sie isc z aktem urodzenia i tyle.
A o "'kosiniakowym' wszystkie wiecie?
Bo siostra mojego męża nie wiedziała i pieniadze jej niestety przepadły.
Dla każdej mamy, która nie pracowała/nie pracuje należy się przez pierwszy rok życia dziecka 1000zł. Jest to zasiłek macierzyński.
Podczas pierwszej ciazy myslalam, ze trzeba byc zarejestrowana w urzedzie pracy zeby dostac te pieniadze. Jednak w drugiej ciazy okazalo sie, ze nie(pisze o 2018roku).
Ja nie bylam zarejestrowana w urzedzie pracy a pieniadze bez problemu mi przyznano.
Pracować przed ciążą też nie pracowalam.
(Ubezpieczona bylam w meza firmie)

Patrycja nic straconego do 3 miesięcy po porodzie jak się złoży papiery na kosinkowe to jest wyrównanie od porodu gorzej jak po 3 miesiącach wtedy przepadają te kilka miesięcy i dostaje się tylko do roku dziecka A to co wcześniej przepada

Silver tutaj się nie zgodzę z Tobą mi położna wypisała zaświadczenie , a z moim lekarzem ginekologiem nie ma nic wspólnego także chyba nie ma to najmniejszego znaczenia czy położna z lekarzem pracują w tej samej placówce

Oj tak ponieważ każda z naszych ciąż jest inna. Nasz organizm jest w innym stanie i tak naprawdę zmienia się wszystko. Od samopoczucia po wyniki badań. Ja miałam troszkę odwrotnie ponieważ w pierwszej ciąży nie miałam dolegliwości ale w kolejnych się już działo dużo

Silver to u mnie tak nie było. Położna nie pracuje w tej samej przychodni a wypisała mi zaświadczenie bez żadnego problemu.

Zgadza się żeby dostać kosiankowe wcale nie trzeba być zarejestrowanym w up. Należy się on każdej nie pracującej mamie.

Ja z nią rozmawialam jak jej córka miala 13 miesiecy :confused: no i niestety przeszlo jej to…
Ogolnie takie info. fajnie gdyby np. polozna mowila

U nas już na szkole rodzenia o tym mówili ale w telewizji tez było
O tym głośno ale fakt mogło komuś umknąć.

Kasia_S świadczenie rodzicielskie przysługuje nie tyle każdej niepracującej mamie co mamie która nie otrzymuje zasiłku macierzyńskiego lub uposażenia za okres ustalony
przepisami Kodeksu pracy jako okres urlopu macierzyńskiego, okres urlopu
na warunkach urlopu macierzyńskiego lub okres urlopu rodzicielskiego. Czyli nie nabyła prawa do zasiłku macierzyńskiego z tytułu wcześniejszego zatrudnienia.
Jeżeli mama była zarejestrowana w urzędzie pracy, pobierała zasiłek dla bezrobotnych i w trakcie pobierania tego zasiłku lub miesiąc po jego zakończeniu urodziła dziecko, to świadczenie rodzicielskie wypłacane jest w wysokości różnicy między kwotą świadczenia rodzicielskiego a kwotą pobieranego przez kobietę zasiłku dla bezrobotnych.

Meg dokładnie źle to ujęłam.

"Świadczenie przyznawane jest osobom, które ze względu na swoją sytuację zawodową nie mogą korzystać z urlopu macierzyńskiego. Są to osoby bezrobotne (niezależnie czy są zarejestrowane w Urzędzie Pracy czy nie), studiujące czy zatrudnione na umowie o dzieło, zlecenia.

Ponadto o przyznanie świadczenia mogą starać się osoby zatrudnione lub prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, pod warunkiem, że nie pobierają zasiłku macierzyńskiego."

O widzicie, czyli złą informację od niej dostałam. Nie wiem od czego to zależy. Mi powiedziała że nie może bo mam ginekologa z innej przychodni…

Silver może u was jest inaczej . Albo pomyslala sobie że skoro chodzisz do lekarza z innej przychodni to żebyś szła sobie tam . Ale wydaje mi się bardziej że wprowadziła Cię w błąd

Silver_90 tak myśle skąd te rozbieżności. Wnioskuje, że wypisania zaświadczenia odmówiła Ci położna z rejonu, która była na wizycie patronażowej, tak? A zaświadczenie wypisuje położna która pracuje z lekarzem i ma dostęp do Twojej kartoteki, gdzie mogła sprawdzić czy i od kiedy faktycznie przebywałaś pod opieką w czasie ciąży.

Megg moja położna wypisała zaświadczenie na podstawie karty ciąży. Nie pracuje ona z moim ginekologiem.

Moja tak samo wypisała na podstawie karty ciąży

U mnie również na podstawie karty ciąży

Czyli może teraz wygląda to inaczej, bo ja jak rodziłam to karta ciąży musiała pozostać w szpitalu. Teraz wiem, że już nie zabierają więc i położna ma podstawę do wypisania zaświadczenia.

Megg u nas zabierają kartę ciąży ale jak odbierasz wypis to jest grupa krwi, wynik gbs i karta ciąży.