Tylko się cieszyć, że jest lepiej niż było
Mam nadzieję, że ja przy drugiej też będę miała lżej ![]()
Justyna o ile dobrze kojarzę to jesteś w pierwszej ciąży ?? Moja pierwsza ciąża była długa i męcząca wymioty do połowu 2 trymestru , komplikacje wizyty w szpitalu później cukrzycą ciążowa na koniec znowu komplikacje i miesiąc wcześniej cięcie także ja mam nadzieję że druga ciąża będzie dla mnie łaskawsza ![]()
Dziewczyny może być różnie trudno powiedzieć jak będzie bo każda ciąża jest inna i inaczej może trwać lepiej się nie nastawiac że będzie lżej bo może się okazać że może być gorzej np zagrożona ciąża i leżenie przez bite 9 miesięcy A może być tak że będziecie skakać ćwiczyć i Jeszce po terminiebsie skończy albo wywoływaniem .
Nie ma co się na zapas martwić będzie co będzie:)
Aisa fakt nie ma co spekulować jak będzie ale czasami trzeba sobie mówić że będzie lepiej zwłaszcza że pierwsza ciąża nie była łatwa. Bo później ciężko się zdecydować na kolejną ciążę jak z pierwsza miało się przeboje. A tak to lepiej się nastawić się że będzie tylko lepiej
Pati wiem wiem ale mówię że nie ma też co się trzymać nastawienia najlepiej po prostu zapomnieć o pierwszych doświadczeniach i nie sugerować się nimi o to mi chodziło w zasadzie
bo wlansie może się okazać że będzie inaczej i nie ma co się zrazac ale też nie warto się nastawiac że będzie nie wiadomo jak dobrze bo może się trafić zimny prysznic ![]()
Aisa w sumie masz rację lepiej nie rozpamiętywać tego co nas spotkało wcześniej bo możemy się rozczarować jak się nastawimy na nie wiadomo na co
ale z tyłu głowy obawy zawsze są tym bardziej że jak się jest w drugiej czy kolejnej ciąży to jak są komplikacje i trzeba się położyć do szpitala to dzieci w domu są przy pierwszej ciąży o tyle dobrze że nie trzeba rozmyślać i martwić się że dzieci w domu a mama w szpitalu naogladalam się na patologii jak matki dzwoniły do dzieci a te płakały wtedy tego nie rozumiałam dzisiaj już inaczej patrze na to. Bo ciężko zostawić dziecko a z drugiej strony trzeba dbać o te nienarodzone
Pierwsza ciąża bez żadnych dolegliwości a za to droga katorga. Pierwsze cztery miesiące nudności i wymioty, w trzecim miesiącu stwierdzono cukrzycę. Ze trzy razy w szpitalu leżałam. Przez całą ciążę dokuczał mi ból pleców, który do dziś pozostał. Jeszcze w ostatnim trymestrze wyszła mi niedokrwistość. Ale za to cały poród trwał nie całe 3 godzimy. Do szpitala zdążyłam na sam poród.
Pati to prawda 1 ciąża o tyle dobra że można odpocząć itd A już 2 ciąża to już zupełnie inna bo dziecko jest I nie można sobie pozwolić na spanie w dzień bo przecież dziecka trzeba pilnować:)
A co do szpitala i zostawienie dziecka w domu coz trzeba powiem ci że przeżyłam taki w rozstanie dość szybko bo miałam zakrzepice musiałam w szpitalu być A syn w domu wtedy mały ale też nie rozumiał dlaczego mamy nie ma był problem bo mm nie chciał jeść i trzeba było mleko ściągać A to też nie było proste z moimi opornymi piersiami na laktator.
No ale do rzeczy zawsze można wideorozmowe zrobić by maluch w domu mamę zobaczył choć trochę:)
Każda ciąża jest inna i nie ma co zakładać że kolejna będzie taka sama jak pierwsza. Tutaj nie ma reguły.
Ja jak urodziłam córkę przez tydzień byłam z nią w szpitalu i to był najgorszy tydzień mojego życia. Bo niby miałam córeczkę przy sobie ale z drugiej strony nie widziałam przez cały tydzień mojego Synka. On był ze mną bardzo zżyty i mąż bał się że jak z nim przyjedzie do mnie do szpitala nie będzie chciał wyjść a poza tym uważam, że szpital nie jest miejscem dla małych dzieci. Jak przychodziła neanotolog i mówiła że nie wychodzimy to zawsze płakałam jak bóbr. Nie mogłam się ogarnąć ![]()
Kasia nie dziwie się bo dziecko nie rozumie dla niego mama to mama i w domu przecież jest I faktycznie mógłby być problem przy wyjściu.
Ja Wlansie tego obawiam się jeśli się uda kiedyś zajść w ciążę tej wlansie rozłąki z synem na dłuższy czas bo parę dni przynajmniej
Ja mam nadzieję, że druga ciąża będzie lżejsza, jednak wymioty przez całą ciąże, miesiąc w szpitalu i inne dolegliwości raz mi wystarczą.
Faktycznie, w pierwszej można było poleżeć, odpocząć, a w drugiej przy kilkuletnim szkrabie może to być niewykonalne.
Macie rację i ja myśląc o kolejnej ciąży zastanawiam się właśnie nad tymi ewentualnymi pobytami w szpitalu. Nawet nie chodzi o sam poród, ale ewentualny wcześniejszy pobyt np na patologii. Będąc na patologii poznałam dziewczyny, które były tam po kilka/kilkanaście tygodni, dwie zmieniały szpitale, były wiele kilometrów od domu (więc nawet najbliżsi mieli problem z odwiedzinami). Niektóre z nich miały już dzieci w domu, dzieci, które tęskniły i czas soedzaly z dziadkami bo mama w szpitalu, tara w pracy, a potem u mamy. Chyba ten scenariusz jest znacznie gorszy niż kilka dni po porodzie. Oczywiście nie ma sensu zakładać czarnego scenariusza, ale jestem świadoma, że niekoniecznie wszystko będzie bez komplikacji zwłaszcza, ze pierwszą ciążę miałam na podtrzymaniu.
Qazz ja widzę po moim 2 latku że w ciąży to raczej bym sobie nie polezala ale sposoby są by się bawić i odpoczywać np klocki wyciągnąć i z dzieckiem się bawić więc zawsze jakieś możliwości są choć nie są takie jak w 1 ciąży.
Ja 1 ciążę miałam okrutna wymiotowalam dzień w dzień do końca ciąży nudności zapachy czułam 10000 razy lepiej
Przy małym dziecku niestety trzeba wziąć pod uwagę ewentualny pobyt w szpitalu planując ciążę, tym bardziej jeśli w pierwszej wystąpiły podobne incydenty i wymagały hospitalizacji.
Małe dziecko to też pojęcie względne, bo dzieci mogą różnie zareagować na pobyt mamy w szpitalu, w rodzinie mamy chłopca, który uwielbia przebywać z babcią, chyba z racji tego że widuje się z nią dość rzadko i wynika to z tęsknoty. Oczywiście za rodzicami też tęskni, ale nie ma problemu żeby ferie czy część wakacji spędził z babcią. Jest bardzo elastyczny jak na swój wiek, ale uważam że to też kwestia wychowania, ale też charakteru.
Megg tak to prawda zależy od dziecka u nas synek bez problemu zostaje z moją mamą ale nie wiem jakby było jakbym znikła na dłużej niż parę godzin w ciągu dnia…
Aisa jest na prawdę cholernie ciężko. Dla dziecka przecież (u mnie młody miał tylko 19 miesięcy) wygląda to tak jakby mama, która jest z nim 24h na dobę nagle je zostawiła.
Ja jak wróciłam do domu to młody wręcz nie dowierzał, że już jestem przyszedł dotknął mnie i dopiero później mnie przytulił.
Megg ewentualny pobyt w szpitalu trzeba brać pod uwagę zawsze. Nie tylko jeśli w pierwszej ciąży tak się zdarzyło. To nie ma znaczenia bo każda ciąża jest inna i komplikacje mogą się pojawić zawsze.
Mój Syn w ciągu dnia spokojnie zostanie z dziadkami ale wieczór już musi być z nami a usypianie tylko ze mną. Córka zasypia sama ale musi w swoim łóżeczku no ewentualnie zaśnie w wózku ale jak się ją przeniesie i się przebudzi gdzieś indziej (czasami śpi u dziadków w ciągu dnia) to już nie ma szans, żeby zasnęła jeszcze raz.
Dziewczyny jest możliwe żeby odpocząć z dzieckiem. Trzeba tylko wymyślać kreatywne zabawy i zająć dziecko.
Kasia-S to właśnie napisałam że pobyt w szpitalu trzeba brać pod uwagę, A TYM BARDZIEJ jeśli pierwsza ciąża wymagała hospitalizacji.
Kasia wiem już mi się zdarzyło być w szpitalu i musiałam syna zostawić co prawda wtedy był mały ale i tak problem był bo mm nie chciał butelka bee i mój mąż miał problem z karmieniem
Megg właśnie mi chodzi o to, że nie ma znaczenia czy w pierwszej ciąży musiałyśmy być w szpitalu czy też nie. Mam znajome, które pierwsza ciąża na podtrzymaniu a druga spokojna i nic się nie działo a znam takie które pierwsza ciąża idealna a druga z problemami i hospitalizacją. Chodzi mi dokładnie o te Twoje podkreślone “tym bardziej”
bo to na prawdę bez znaczenia jak przebiega pierwsza ciąża.
Dokładnie chyba że ma się jakieś problemu zdrowotne które problemy z ciąża mogą powodować wtedy można martwić się jak będzie i czy ten szpital jednak będzie tak samo jak w poprzedniej ciąży ale jeśli nie ma jakiś że tak powiem problemów zdrowotnych to to że jedna ciąża była w szpitalu itd to niekoniecznie 2 musi taka być może być zupełnie inna ![]()