Brak typowych dolegliwości w kolejnej ciąży

Kasia_s właśnie nie wiem czy dobrze się rozumiemy, czy planując drugą ciąże brałabyś pod uwagę ewentualną hostpitalizację jeśli pierwsza tego wymagała?

Megg chodziło Kasi o to że 2 ciąża może być bez szpitala pomimo że 1 ciąża była problematyczna i w szpitalu się ladowalo

A ja z kolei też nie bralabym tego że w szpitalu się będzie bo w 1 ciąży się ladowalo chyba że tak jak pisałam gdzieś wiem że mój stan zdrowia jest taki że pewne jest to niemal że w szpitalu się będzie bo wiadomo jak się wie że ma się pewne problemy zdrowotne które mogą wpływać na ciążę to wiadomo że też się wie że może być tak że trzeba będzie w szpitalu

Dziewczyny nie ma co gdybać wiadomo że lepiej jak się nie jest hospitalizowanym w drugiej ciąży bo w domu już jedno dzieciątko jest . Także mniejmy nadzieję że jak najmniej będzie komplikacji w kolejnych ciążach :slight_smile:

Pati to że w 1 były problemy to nie znaczy że w 2 też będą chodzi o to że ciąża może przebiegać bez problemów:)

Aiisa no oczywiście że tak może być i jak narazie to jestem tego przykładem. W pierwszej ciąży spędziłam w szpitalu nie długo - bo tylko 2 tygodnie. Ale jak dowiedziałam się o drugiej ciąży to przeszło mi przez myśl: co jeśli znowu będę musiała poleżeć??
Mimo, że mam już samodzielne dziecko, które zrozumiałoby, że muszę spędzić w szpitalu jakiś czas to taka myśl przez jakiś czas nie dawała mi spokoju, bardzo się oszczędzam i dużo odpoczywam żeby uniknąć hospitalizacji.

Uważam, że u każdej rozważnej, odpowiedzialnej mamy, która myśli o swoich starszych dzieciach taka myśl się pojawiła.

I tak jak wspominałam wcześniej, niezależnie od przebiegu pierwszej ciąży, myślimy jak to będzie w drugiej, natomiast ja, mając takie doświadczenia w pierwszej ciąży uważam, że jestem w grupie ryzyka i taka sytuacja może się powtórzyć, to nie znaczy że tak będzie, ale bardziej o siebie i dziecko dbam i uważam żeby nie dźwigać nic ciężkiego, nie chodzę dużo i przede wszystkim pilnuję diety, bo u mnie w tej chwili to najbardziej prawdopodobny czynnik, który może doprowadzić do hospitalizacji.

Megg wiem o czym mówisz i w takiej sytuacji też bym brała taki wariant że możliwe że szpital będzie konieczny ale jeśli nie ma powiedzmy przewlekłej dolegliwości która by wpływala też na ewentualną ciążę myślę że nie ma co myśleć że ten szpital będzie na pewno aczkolwiek wiem jak to jest bo sama miałam takie myśli tyle że u mnie skończyło się jak się skończyło więc coz A przy moich wadach wiem ze hospitalizacja może być konieczna… l

Aiisa pobyt w szpitalu nie musi się przecież wiązać z przewlekłymi chorobami czy dolegliwościami. Mamy tutaj przecież na forum choćby Pati1990, która spędziła w szpitalu jakiś okres czasu (nie pamiętam, ale chyba z miesiąc) najpierw z powodu skracającej się szyjki, a potem również innych problemów.
Ciąża to czas nieprzewidywalny, musimy jak najlepiej dbać o siebie, a i tak nie wiemy czy życie nas nie zaskoczy.

Megg tak wiadomo różnie może być ale nie ma co od razu zakładać że skoro w 1 ciąży było tak źle to w 2 też będzie tak samo

Nie, nie, trzeba się trzymać z dala od czarnych scenariuszy, ale uważam, że trzeba mieć to na uwadze. Wolę być przygotowana na każdą - nawet najgorszą ewentualność i mieć przemyślane możliwe rozwiązania, niż potem na szybko kombinować.

Megg w sumie myślę że dużo zależy od osoby i jej doświadczeń bo każda z nas ma inne i na ich podstawie ewentualnie będzie myśleć tak jak Ty być gotowym na każdy scenariusz choć i tak nie da się wszystkiego przewidzieć i są osoby które nie myślą o takich rzeczach tak zwanie żeby ich na siebie nie ściągnąć:)

Jak ja nieraz czytam jak niktore z kobiet przezywaja ciaze…tak samo moja siostra od 30tyg w szpitalu bo wyleciał jej czop i tak lezac nawet nie mogla wstać do ubikacji poniewaz odleciał jej czop i dpkladnje nie pamietam co tam jeszcze miala i juz w 34tyg urodziła. Ja naszczescie 2ciaze , dwuch chlopakow;-) i zadne dolegliwosci prucz bolu glowy i zgagu naszczescie żadnych wymiotow i szpitali i dwie ciaze - planowane cc i obyło sie w swoim czasie…także jestem szczesliwa sluchajac lub czytając ze nie spotkalo mnie takie cierpienie.

Ewciaos i cieszyć się tylko że tak to wszystko bez problemu :slight_smile: moja ciąża była to chwila z problemem jakimś niby ok wszystko A tu nagle coś że szpital

każda ciąża jest inna 

Każda ciąża jest inna każda rządzi się swoimi prawami taka prawda niestety w jednej jest łatwiej w drugiej trudniej i objawy też są różne 

Wiadomo ze kazda ciąża jest inna w jednej jest ciężko a drugiej się nawet nie odczuwa 

Ale czasami odczucia i przebieg ciąży u danej kobiety mogą być podobne ;) natomiast zdecydowanie każda ciąża jest inna i nie ma co patrzeć na poprzednie czy inne kobiety. 

Ja nie mam jeszcze porównania ale u mojej siostry pierwsza ciążą była totalnie bez objawów a w drugiej cały czas źle się czuła i miała masę innych problemów. 

Ja pierwsza ciążę poroniłam ale bardzo źle się w niej czułam prawie cały czas leżałam i wymiotowałam z synem trochę lepiej się czułam chociaż też długo wymiotowalam 

Moja szwagierka pierwszą ciążę też źle znosiła, praktycznie od początku była na L4, a w drugiej ciąży czuła się świetnie i była aktywna do samego końca.

Ja bedac w dwoch ciazach obie byly zagrozone tyle ze w piereszej mdlosci byly okropne z tego co pamietam utrzymywaly sie bardzo dlugo w drugiej ciazy nie wymiotowalam ani razu;) ale za to mialam zgage ktorej nie mialam w pierwszej ciazy.