Brak typowych dolegliwości w kolejnej ciąży

Daj Boże żeby druga ciąża była dla mnie łaskawa, skoro tak mówicie to może jest jakaś szansa dla mnie;)

nie wiem czy to ma zwiazek ale bedąc z synem w ciąży nie odczuwałam nic..cudownie sie czułam,jedynie pierwsze miesiące bolała mnie głowa bo odstawiłam kawe...a bedąc z corka w ciązy  byłam bardzo blada przez pierwsze 4 miesiace,mdliło mnie,byłam słaba i z kolejną corka miałam dokładnie to samo...raczej nie będę już sprawdzała czy tylko przy dziewczynkach mam dolegliwości a z chłopcami ciąz bez takich rzeczy..

U mnie przy córce zero dolegliwości 

Ja też miałam z Laura inne dolegliwości a teraz kompletnie inne począwszy od tego że nie mogę jeść mięsa bo mnie mdli to samo nic co zawiera czekoladę aż po to że mam znacznie mniej werwy niz poprzednik razem 

Tylko się cieszyć że tych dolegliwości nie ma. Moje ciąży każda była inna ale w każdej Mdlosci były coraz silniejszy niestety

No to prawda jak nie ma to nic tylko się cieszyć bo jednak są one bardzo uciążliwe 

Ja nie czułam ciąży 

Natalia to ja jakbym totalnie nic nie czuła bym się pewnie non stop stresowała czy wszystko jest w porządku 

Doniwe w sumie to ciekawe co piszesz. Ciekawe czy faktycznie jakbyś była z chłopcem w ciąży to czy też nic by Ci nie było. Pierwsze słyszę taka teorię się może u Cb tak jest ;)

ja w obu ciazach z dziewczynkami i powiem wam ze obie ciąże różne, pomijajać to ze obie zagrożone.

Kiedyś były jakieś przesądy odnośnie cieżarnych ze jak na dziewczynkę to kobiety grubsze bardziej na kwaśne... ale czy tak faktycznie jest ?

 

U mnie dziewczynka i cały czas miałam ochotę na słodkie i fast foody 

No to prawda dziewczyny co ciąża to inny przypadek rzadko chyba jest tak że obie są takie same ciążę 

wydaje mi sie ze w 2 ciazy poprostu nie ma czasu na takie rozczulanie sie nad wszystkim :)

Moze nie chcodzi też o rozczulanie, tylko organizm inaczej po prostu przychodzi kolejną ciąże;)

u mnie obie zagrozone a druga jednak przeszła fatalnie pod kontem plamień czy bóli brzucha;( mimo iż mam starsze dziecko w domu to musiałam sie też poświecić dużo dla tego nie narodzonego, czyli leżakowanie i odpoczynek na maxa chcę czy nie chce i tutaj był problem bo odpoczynek w domu;9 ilekroć pojechałam nad działke i mimo iz nic nie robiłam zero wysiłku czegokolwiek ;( to kolejnego dnia dzwoniłam do lekarza bo zle się czułam;(

po prostu moj organizm tak przechodził drugą ciaże 

Anisss to faktycznie nie miałaś łatwo... dobrze ze wszystko dobrze się skończyło i masz dwie zdrowe córeczki :)

Ja myślę troche podobnie ze w tej drugiej ciąży to nie ma czasu juz zeby tak wszystko robić tylko pod siebie, uważać, chuchać i dmuchać. jak jest inne dziecko w domu to nie ma zmiłuj się i jednak trzeba się nim zająć jak nie ma kto pomóc. no takie życie :)

Ola zgadzam się z tobą. Mimo że w ciążę np. dźwigać nie wolno, to ja będąc w ciąży miałam półtora roczną córeczkę która zasypiała tylko na rękach. Więc chcąc niechcąc musiałam ją dźwigać wiele razy dziennie. Na szczęście nie miało to wpływu na ciążę ale nie miałam kiedy odpoczywać, czasami udało się na drzemce o ile miałam ugotowany obiad

Mam wrażenie, że to trochę jak ze stresującymi wydarzeniami. W stresie robimy dużo, więcej niż normalnie, np. Mniej śpimy, bardziej efektywni jesteśmy. I nie czujemy tego zmęczenia, dopiero kiedy taka sytuacja się kończy wszystko nas dpada, zmęczenie,czasem choroby, odczuwamy brak snu.

Podobnie u mnie było w drugiej ciąży. Jak skończyłam 3 miesiąc mąż wyjechał za granicę (naszym jedynym samochodem), a wrócił na poród. Nie było go pół roku. Ja w ciąży plus trzylatek. Ja nie miałam wyboru, musiałam się dobrze czuć, nie miałam wyjścia (rodzina na innym krańcu Polski). W trakcie tego pół roku syn poszedł do przedszkola. I gdy był w placówce poszłam do ginekologa. Słuchajcie, ja myślałam że nie dojdę z przystanku do przychodni. Jak mi było słabo. I gdy już wracałam, pełzałam prawie z niemocy nosem w chodnik dzióbiąc naszła mnie myśl, że dobrze że syn w przedszkolu bo nie wiem jak bym dała radę jeszcze się nim opiekować. Po chwili pomyślałam, że gdybym była z synem to na 90% czułabym się dobrze, że pierwszy raz od wyjazdu męża idę sama bo dziecko w przedszkolu i pierwszy raz czuję się źle. Że zazwyczaj jestem tak sfokusowana na starszaka że nie mam okazji by dopuścić mój organizm do głosu. I że kobiety mogą dużo jeśli oczywiście muszą, bo nie wolno zapominać i o tym maleństwie w brzuszku. 

oj dzieciaczki nas motywuja i tutaj niema czasu na złe samopoczucie;) 

To też prawda w drugiej ciąży nie zawsze ma się czas na rozczulanie się nad wszystkim bo już jest tyle sytuacji do których jesteśmy po prostu przyzwyczajeni 

Mi się wydaje ze druga jest łatwiejsza