Ciąża a kot w domu

Higiena w takim przypadku jest konieczna, gdyż toksoplazmoza czyha

ja nie miala w tym okresie nic bo pies zdechl nam;/ jak dziecko sie urodzilo przygarnelismy szczeniaczka i razem dorastali;)

w ciąży nie miałam zwierzaków w domu teraz również nie mam i nie planuje mieć w najbliższej przyszłości

Nie miałam styczności z kotami, ale z psami owszem. Nie wiem czy to to samo, ale nic się nie działo, a pieski mieszkają z nami w domu.

mam juz od lat kota i nalezy zachować higienę po kontaktach z nim

nie lubie kotów

nie mam kotów i nie lubię ich

Nie mam żadnego zwięrzęcia w domu i chyba nie chciałabym mieć a w ciąży to juz w ogóle bym się bała kotów w szczególnośći, bo nawet najbardziej zadbany kot moze nam zaszkodzić

Ja co prawda tez nie mam juz aktualnie zwierzatek w domu… Ale przed ciaza sporo ich sie przewinelo… Nalepiej jednak wspominam koszatniczki… Mogly ciekac po dworze e i tak nie uciekly za daleko

Możecie mówić co chcecie ale ja się cieszę że nie mam takich zwierząt które biegają po domu. Bo i bez tego chodzę ciągle z odkurzacze .

mam kota i go uwielbiam. bez niego byloby w domu pusto, corka tez swietnie sie z nim bawi. i nikt nigdy nic od kota nie zlapal

Niestety nie tylko kotmoże wywołać toksoplazmozę, świnka morska również

lepiej unikać w ciąży

Ja mam przed oknami taki mały ogródek to powiem szczerze, że nawet kota sąsiadów odganiałam, zeby się mi tam czasem nie załatwiał

Ja nie lubię kotów. Mam za to psa i super kochany był dla mnie.

oska i dobrze, bo swojego kota to jeszcze mniej wiecej znasz bo wiesz jak o niego dbasz a sąsiadów to nie wiem jaki jest i ile ma zarazków, czy jest szczepiony itd, obce koty są najgorsze

Nie lubię kotów więc żadnego nie mam :stuck_out_tongue: i w ciąży nie miałam z nimi doczynienia

Koty tez są super kochane. Ja mam i w życiu bym go nie oddala z powodu ciazy

ja mam do tej pory kota i bardzo go lubię, dbałam o higiene i uwazałam by za bardzo sie z nim nie pouchwalać w ciąży

Nieważne czy jest zadbany i czysty,przenosi zarazki i ja bym go w domu nie trzymala