ja kota nie mam więc jedna obawa mniej , ale dużo czytałam i wcale nie tak łatwo jest się zarazic
Witam, z tego co czytałem to nie ma aż takiego dużego ryzyka zakażenia. Jeśli dba się o higienę zwierzaka oraz swoją a także jest się rozważnym.
Jeśli mamy kota to na pewno nie może on być wychodzący w trakcie ciąży.
Tak jak tu jest napisane: “Odpowiednie karmienie i nie wypuszczanie kota z domu prawie wykluczają możliwość jego zarażenia się toksoplazmozą.” - Mózgi.pl - porządnie sprawdzamy każdy temat
Ciekawe jest tez, że większość zachorowań nie jest skutkiem posiadania kota. Ja tego nie wiedziałem. Myślałem, że to jedyne źródło…
kota nie mamy w domu
ja unikam kotów
kot jest ok tylko jego odchody zagrażają
chyba bym poprosiła męża żeby zajął się sprzątaniem po kocie, na szczęście my nie mamy
Koty nie są zle i takie straszne. Pomimo, że kotka mam w domu ja niczym sie nie zaraziłam a dziecko urodziło się zdrowe i za kotkiem szaleje
nigdy nie mialam zadnych zwierzat w domu
Nie mam zwierzakow w domu a z badan u mnie wynika ze przechodzilam juz toksoplazmoze wiec się za bardzo nie martwi
W ciąży po prostu nie należy wymieniać kuwety. Toksoplazmozy nigdy nie miałam, w domu u rodziców 3 koty i nie było żadnego problemu
ja mam kota w domu, w niczym mi nie przeszkadza jego obecnośc zachowywałam wieksza ostrozność a jego higiena zajmował sie mąż
Ja w życiu nie miałam kota a toksoplazmozę przeszłam więc to nie wina kota
nalezy zachować higienę po kontaktach z nim
ja nie przepadam za kotami i naszczescie ich nie mam
W ciąży nie można wymieniać kuwety. Ja akurat nie przepadam za kotami, ale pieska mamy ![]()
nie mam zwierząt w domu, jedynie u moich rodziców jest kot.
U mnie zdecydowanie NIE dla zwierzat w domu
ja nie popieram zwierząt w domu
nie mam zwierzaków w domu i nie planuje mieć jestem zdecydowanie na nie
Ja kiedyś bardzo chciałam mieć psa albo kota ale teraz już mi dawno przeszło