najgorsze sa dni kiedy wszystko sie wali i nie ma szans na realizacje planu dnia
To prawda czasem są dni że mimo tego że mamy poukładane to co mamy robić dzieki dziecku jednak może coś i tak nie wyjść. Wtedy nie powinniśmy sie załamywać ze to czy tamto jest nie zrobione. Skupmy sie wtedy tylko na tych koniecznych rzeczach a to co nie zdążymy zrobić zrobimy jak dziecko pójdzie spać lub może w dniu następnym.
Trzeba być konsekwentnym i starać się trzymać rytm dnia pomimo różnych przeciwności.
Wiadomo, że są dni kiedy możemy wyluzować i np. położyć dziecko bez kąpieli, czy później spać. Ważne żeby tych dni nie było zbyt wiele, żeby były sporadycznie.
stałe pory np posiłków powinny stać się rutyną
mam nadzieje, że i nas konsekwencja nie opusci bo stałe pory na wszystko są dla dziecka bardzo ważne, choć licze się z tym że czase zmęczenie może wziąć górę…
dzieci są najważniejsze,reszta to dodatki
Co do jedzenia to karmie jak ma ochotę a jeśli chodzi o kompiel staram się aby było to w podobnych godzinach
Ja równie wszystko robie mniej wiecej o tych samych porach.Z tego tez powodu trace rachube i nie wiem co mamy za dzień.
Ja staram się żeby syn przed 20 był już w łóżku, na ogół zasypia w 15-20 minut, choć są dni, że pada w 5 minut.
No to moja córka chodzi spac ok 19. Zasypia od 5 minut do 60. W zależności czy przedspaniem sie ja rozbawi czy nie
tak rok po roku maluchy to w zasadzie jak z bliźniakami, wszystko trzeba sobie zorganizować, a pomoc drugiej osoby dorosłej jest niezastąpiona i nieoceniona
Zawsze w dwójke przy dwójce dzieci jest łatwiej pod warunkiem że ta druga osoba myśli podobnie jak my.
lepiej z jednych pieluch w drugie, przezyc raz i miec spokoj
Dokładnie, u mnie przerwa wynosi 2,5 roku.
Zawsze sobie marzyłam żeby pomiędzy dziećmi było maksymalnie 3 lata różnicy.
ja przez cc nie moge miec dziecka przez najblizsze 2 lata bo ciaza moglaby byc zagrozona pknieciem macicy
rok po roku to byloby wyzwanie dla mnie bo z jednym małym szkrabem mam dużo roboty
my nastepne planujemy za 2 lata ale jak wczesniej cos sie zdaży to bedziemy mile zaskoczeni
ja dopiero chciala bym jak skończe moje poddasze a tam jesteśmy na etapie wylewki.