Ciąża rok po roku - jak przetrwać?

równiez podziwiam , ale da sie na pewno przezwyciezyc a później sama radośc

U Nas różnica to półtora roku, cieżko cieżko i jeszcze raz cieżko… Mała marudna płacząca bo rączki bo cycek synek marudzi bo dzidzia noszona a on chce sie bawić a ja jdena :confused:

jest ciezko ale warto, uwierzcie mi… dzieci bede mialy dobry kontakt

Wiem ze to na prawdę byłoby ciężkie wyzwanie

Ja bym nie chciała ale jak sie trafi to czemu nie

moze lepiej nie planowac jak wydzie to bedzie co ma byc

ja tez bym tak nie chciała ale żeby była to bym była szczęśliwa

Mi się dłużyły pierwsze miesiące a pod koniec było zmęczenie i pragnienie by mały był już na świecie z brzuszkiem było mi ciężko

ja raczej bym na takie szaleństwo sie nie zdecydowała

ja tak chciałam ale nie wyszło

Oj ja tak nie chce , nie dałabym rady

Łatwo o wpadkę, gdy nie ma miesiączki

Podobnej sytuacji nie przeżyłam, gdyż u mnie była spora różnica. Ale fakt faktem trzeba sobie dobrze wszystko zorganizować i da się wszystko pogodzić. Oczywiście wsparcie najbliższych, a w szczególności męża będzie e tym przypadku bardzo ważne. Nie ell no też zapominać o sobie i swoich potrzebach

ja miałam ogromną różnice 10 lat a to już za dużo

ja tez bym chciala ale nie podolalabym z taiem maluchem a tu nastepna ciaza

Gdy dzieci są rok po roku na pewno nie jest łatwo tym bardziej gdy w większości sama kobieta się nimi zajmuje oraz domem zakupami i innymi rzeczami.

Mi ciężko było na początku czas wolno płynął tygodnie się ciągnęły a ja nie mogłam się niczym zająć

no nie wiem czy trudno, wg mnie więcej miłości wtedy w domu. No a co mają zrobić mamy bliźniaków czy trojaczków? na pewno nie rozpaczają !

wiecej milosci ale i wiecej wysilku fizycznego bo jak jedno zasnie to drugim sie trzeba zajac i tak co chwile, zero odpoczynku

duży wysiłek